Zamieszczona przez prezydenta Stanów Zjednoczonych grafika wywołała oburzenie. Trump – jak podaje TVN24 – próbował tłumaczyć, że grafika ukazywała co innego i że ktoś wprowadził ludzi w błąd.
– Myślałem, że to ja jako lekarz, i że to ma związek z Czerwonym Krzyżem, który wspieramy (…) – tak odniósł się do podobieństwa z Jezusem.
Papież zawdzięcza Trumpowi, że jest papieżem
Wcześniej jednak ostro zaatakował papieża Leona XIV. Nazwał go „słabym w kwestii przestępczości”. I stwierdził – jak czytamy w Onecie – że wywodzący się z USA papież powinien być mu wdzięczny, bo nigdy nie zostałby wybrany, gdyby prezydentem był ktoś inny niż Trump.
„Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, że Iran ma broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych, a co gorsza, opróżniał swoje więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, w naszym kraju. I nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych, bo robię dokładnie to, do czego zostałem wybrany” – napisał w swoich mediach społecznościowych.
Szef BBN: Wpis przekracza wszelkie normy
Grafikę i wspis Trumpa skomentował Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Jak czytamy na X:
„Wpis (i załączona do niego grafika) prezydenta Trumpa na temat Ojca św. Leona XIV przekracza wszelkie normy i jest obrazą Wikariusza Chrystusa, a przez to wszystkich katolików!”.
Natomiast biskup katolicki Robert Barron, który wspiera politykę Trumpa, uważa – jak podaje TVN24 – że prezydent powinien przeprosić papieża za krytykę.
– Nie zrobię tego, bo papież Leon powiedział rzeczy, które są złe (…) – odpowiedział Donald Trump.
Jak zareagował na to papież Leon XIV? – Nie chcę wdawać się z nim w dyskusję – zacytowała go agencja Reuters.






Napisz komentarz
Komentarze