Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 13:20
Reklama
Reklama
Reklama

Mała retencja w Gryfinie. Rrealna walka z suszą czy miliony wydane na kosztowną estetykę i marketing

Gmina Gryfino ogłasza sukces, podpisując umowę na blisko 6 milionów złotych. Urzędnicy mówią o „zielono-niebieskiej rewolucji”, ale mieszkańcy pytają wprost: czy to realna pomoc dla środowiska, czy po prostu bardzo drogie budki dla ptaków? Prześwietlamy szczegóły inwestycji, która budzi tyle samo nadziei, co kontrowersji.
Mała retencja w Gryfinie. Rrealna walka z suszą czy miliony wydane na kosztowną estetykę i marketing
Nowoczesne ogrody deszczowe i rewitalizacja zbiorników – brzmi jak plan idealny. Jednak gdy przyjrzymy się kosztom i lokalizacji inwestycji nad samą Odrą, pojawiają się pytania o sensowność wydawania unijnych milionów na rozwiązania punktowe.

Źródło: UMiG/Fb

Gmina Gryfino z dumą ogłosiła podpisanie umowy na realizację projektu „Mała retencja wodna”, wartego blisko 6 milionów złotych. Urzędnicy operują modnymi terminami: „zielono-niebieska infrastruktura”, „rozwiązania ekosystemowe” i „odporność na zmiany klimatu”. Jednak entuzjazm magistratu nie wszystkim się udziela. Komentarz pana Pawła, mieszkańca gminy, celnie punktuje obawy wielu osób: czy pod płaszczykiem walki z suszą nie fundujemy sobie po prostu bardzo drogich alejek spacerowych?

Przyjrzyjmy się krytycznie planowanym działaniom i sprawdźmy, czy obawy o „pieniądze wywalone w błoto” są uzasadnione.

1. Budżet: Czy 6 milionów to cena za wodę, czy za estetykę?

Gmina pozyskała niemal 6 milionów złotych z funduszy UE. To ogromna kwota, biorąc pod uwagę zakres prac. Przy ul. Lema ma powstać teren rekreacyjny z alejkami, łąkami kwietnymi i domkami dla owadów.

  • Pytanie o priorytety: Czy głównym celem jest faktyczna retencja wody, czy stworzenie kolejnego parku? Jeśli w projekcie za miliony złotych kluczowym elementem są „budki lęgowe” i „estetyczny krajobraz”, to rodzi się pytanie o efektywność wydatkowania środków na walkę z suszą.
  • Koszty utrzymania: Infrastruktura „zielono-niebieska”, aby spełniała swoją rolę, wymaga kosztownej i regularnej pielęgnacji. Czy gmina jest przygotowana na utrzymanie ogrodów deszczowych i muld w należytym stanie, gdy unijne wsparcie się skończy?
2. Retencja nad Odrą – paradoks czy konieczność?

Wątpliwość pana Pawła dotycząca położenia Gryfina nad wielką rzeką jest zasadna z punktu widzenia laika, ale wymaga doprecyzowania. Bliskość Odry nie chroni przed suszą hydrologiczną na terenach położonych wyżej. Niemniej jednak:

  • Skala mikro vs makro: Projekt obejmuje zbiornik w Gardnie i teren przy ul. Lema. To rozwiązania punktowe. Czy dwa odrestaurowane oczka wodne faktycznie „wzmocnią odporność gminy na zmiany klimatu”? W skali globalnej gminy to kropla w morzu potrzeb, która w oficjalnych komunikatach urasta do rangi strategicznego przełomu.
  • Betonoza vs Inżynieria: Podczas gdy gmina buduje „ogród deszczowy”, w innych częściach miasta często postępuje uszczelnianie powierzchni (parkingi, nowe osiedla). Budowa małego zbiornika przy jednoczesnym pozwalaniu na wycinanie drzew pod inwestycje to klasyczny przykład „greenwashingu” w skali samorządowej.
3. Pułapka „nowoczesnych haseł”

Urzędowy język pełen jest „rozwiązań ekosystemowych” (nature-based solutions). Dla przeciętnego podatnika brzmi to jak próba zaczarowania rzeczywistości.

  • Strefy biocenotyczne: Brzmi dumnie, ale w praktyce może oznaczać po prostu fragment terenu, którego nikt nie będzie kosił. Czy za taką „inżynierię” należy płacić firmom budowlanym miliony?
  • Kanalizacja deszczowa w Gardnie: Projekt w Gardnie zakłada budowę kanalizacji deszczowej do dawnego zbiornika ppoż. Tu pojawia się ryzyko: czy zbiornik nie stanie się po prostu osadnikiem dla zanieczyszczeń z dróg, zamiast być „pożytecznym elementem krajobrazu”?
Tabela: Porównanie obietnic z realnymi wątpliwościami
Obietnica GminyKrytyczna wątpliwość
Walka ze skutkami suszyCzy dwa zbiorniki realnie wpłyną na poziom wód gruntowych w gminie?
Poprawa komfortu życiaCzy to inwestycja w retencję, czy kolejna „rewitalizacja” parku?
Bioróżnorodność (domki dla owadów)Czy to realna pomoc naturze, czy tani PR-owy dodatek do drogiego kontraktu?
Nowoczesna infrastrukturaCzy koszty utrzymania tych „zielonych” rozwiązań nie obciążą nadmiernie budżetu w przyszłości?

Podsumowanie: Realna pomoc czy fundusz na spacer?

Nikt nie kwestionuje, że woda jest cenna i należy ją zatrzymywać. Jednak sceptycyzm mieszkańców, takich jak pan Paweł, wynika z doświadczenia. Często widzieliśmy „proekologiczne” projekty, które kończyły się na postawieniu kilku ławek i tablic informacyjnych za bajońskie sumy.

Gryfiński projekt „Małej retencji” stoi na cienkiej granicy między realnym działaniem prośrodowiskowym a kosztownym projektem krajobrazowym. Jeśli po 2027 roku zbiornik przy ul. Lema będzie wyschniętą dziurą w ziemi otoczoną niszczejącymi alejkami, obawy o „pieniądze wywalone w błoto” staną się bolesnym faktem. Gmina musi udowodnić, że potrafi zarządzać tą infrastrukturą nie tylko w blasku fleszy przy podpisywaniu umowy, ale przez długie lata po przecięciu wstęgi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bez sensu i na bogato 18.04.2026 09:50
Mała retencja, wielka faktura. Następnym krokiem będzie pewnie unijny projekt na nawadnianie Odry konewkami.

Duma mnie rozpiera 17.04.2026 15:44
Drogi nie porobione, brak chodników, infrastruktura drogowa gminna jak w skansenie, a tutaj taki sukces za 6 mln.

A. Żmijewski 16.04.2026 11:29
Retencję to trzeba pyr pyr zrobić leniwemu tercetowi który po to powiększył granice miasta aby więcej terenu można było zabetonować i zasfaltować pyr pyr pyr. Jedno co jest pocieszające to to że inteligentnie bezobjawowemu leniwemu tercetowi zasadniczo intelektualna susza już nie grozi pyr pyr pyr

wyższe sfery 16.04.2026 12:28
Najbardziej mnie bawi ta „strefa biocenotyczna”. Przecież to w tłumaczeniu na nasze oznacza „kawałek krzaków, których nie będziemy kosić”. Płacimy firmie ze Szczecina miliony za to, żeby natura zrobiła to, co robi od tysięcy lat sama. Wyższy poziom inżynierii finansowej, nie ma co.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 16.04.2026 10:05
znowu ubecja z esbecją przejeła mi łaczącza jak konta bankowe ha ha ah co tu się wyprawia w tym pegerze gryfino ha ha ah cyba zemasta za babkę babkę i dziadka ubeka ha ha ah Malwina Nazwisko: Tumanowicz Miejsce urodzenia: Czarny Bór Data urodzenia: 05-04-1923 Imię ojca: Antoni Imię matki: Malwina Dodatkowe informacje: W okresie od 31.12.1954 do 31.10.1978 praca w MO. Nazwa jednostki Miasto Nazwa komórki Stanowisko Stopień służbowy Data rozpoczęcia Data zakończenia Sygnatura Sygnatura wytwórcy Rodzaj materiałów PUBP GRYFINO BRAK DANYCH SPRZĄTACZKA brak stopnia 15-09-1947 30-10-1952 IPN Sz 0019/5152 16127/0 akta osobowe i karta Sz WUBP SZCZECIN BRAK DANYCH PORTIER brak stopnia 16-12-1952 31-12-1954 chyba jakom kasę zakitrała z ub dziadkiem że mnie tak przesladują ha ha ah

?? 16.04.2026 10:16
Zadowolony z siebie jesteś konfidencie?

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 17.04.2026 12:54
A KTO *** MI KASĘ *** HA HA AH

2x2=4 17.04.2026 13:12
Złodzieja nie można okraść, bo czyje to było?

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 17.04.2026 13:19
SUGERUJESZ ŻE UB DZIADZIA TO BYŁ ZŁODZIEJ HA HA AH TO ODDAJCIE KASĘ DO SKARBU PAŃSTWA HA HA H

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 17.04.2026 14:00
co ukradłem przykłady ha haah idz zgłoś na policję ha ha ah

kupa kasy 16.04.2026 07:30
Za 6 milionów to można by pewnie wyremontować połowę rur w mieście, żeby woda nie uciekała.

leniuch 16.04.2026 06:56
Czyli KOlejny most wzdłuż rzeki, wykopią jeziorka a woda sama je wypełni, a jakby zbudować największą górę szwiata, wtedy by turystycznie gryfino byłoby zapchane . Dobrze od czasu do czasu zobaczyć twarze naszych doroczyńców inaczej ...

malo 16.04.2026 00:25
mały pomyślunek

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 16.04.2026 01:01
STRASZNIE LUBIE JAK KTOŚ MNIE MA ZA IDIOTĘ ŻE DAŁEM SIE WYRU... TZW RODZINIE UB DZIADKA KASY MOŻE TAK CHCIAŁEM HA AHA H NIECH ROBOKIRK MA HA AH AH Z WARSZEWA HA HA AH

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 16.04.2026 01:13
NIECH ZAJMA SIĘ UCZCIWA PRACĄ I JUŻ NIE MĘCZĄ LUDZI W PGR GRTYFINO HA AH AH W PUK SA ETATY DO ŁAPANIA RUSKICH WORÓW PEG E NA STATYSTE DO ZWIAZKÓW OPADANIA ELEKTROWNI OPADOWEJ HA AHA H ETC

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 16.04.2026 00:12
A STANKIEWICZ *** I *** OLA MOGA MI *** ***HA AH AH

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 16.04.2026 00:10
JAK DLA MNIE MILERY TO SA GRYFIŃSKIE *** HA AHA AH

bezrobotny 16.04.2026 00:06
https...-SAME DZIURY W TYCH POWIATACH TO CO ZWYKLE ITD.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 16.04.2026 00:03
CO TE ZJ... *** PROPONUJE HA AH AH

LU CYFER 13*52 676 +676=1352 +676=2028 nowy wspaniały swiat plagiatu huxleya ha ha ah 15.04.2026 23:13
co widzę ha aha h TEATR HA AH PRZYGŁUP[ÓW PEGERU HA HA AH AJAK TEPE...

ekol 15.04.2026 23:11
Pan Paweł ma rację – mieszkamy nad Odrą, a budujemy zbiorniki ppoż. za miliony. Zamiast betonować każde wolne miejsce w centrum, a potem budować „ogrody deszczowe” na obrzeżach, może lepiej byłoby po prostu zostawić trochę trawników w spokoju? To by było za darmo i bardziej eko.

logiki tu brak 15.04.2026 23:10
Głupi tercet park zablokował a gmina zyskała by pieniądze, teraz miliony inwestują żeby mieć ogród. Przecież to bez sensu.

WIELKI BRAT Z WIELKIM BATEM WIDZI WSZYSTKO AH AHA HA 15.04.2026 23:09
https... mi i hyrwaa w czym problem ha aha h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama