Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 kwietnia 2026 18:44
Reklama
Reklama

Królowa długów i rekordowe zaległości Polaków w KRD i ich konsekwencje. Miliard zł długu wobec sądów

Pętla zadłużenia zaciska się tam, gdzie wielu się jej nie spodziewało – w sądach. Ponad 180 tysięcy Polaków zmaga się z należnościami, które nie są kredytem ani rachunkiem za telefon, a barierą nie do przejścia przy próbie wzięcia rat czy wynajmu mieszkania.
Królowa długów i rekordowe zaległości Polaków w KRD i ich konsekwencje. Miliard zł długu wobec sądów
Rekordzista ma do oddania sądowi aż 75 milionów złotych. Suma wszystkich zaległości z tytułu grzywien i kosztów procesowych przekroczyła właśnie psychologiczną granicę miliarda złotych.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Blisko 200 tys. osób ma długi wobec sądów. Łączna kwota, która przekroczyła miliard złotych, wciąż rośnie. I jeszcze bardziej pogarsza ich sytuację finansową.

Zadłużenie Polaków wobec instytucji wymiaru sprawiedliwości przekroczyło symboliczną granicę 1 miliarda złotych. Dane Krajowego Rejestru Długów pokazują, że na liście dłużników jest już 181,4 tys. osób, a średnia zaległość wynosi 5523 zł.

Sądy wpisują dłużników do rejestrów

To nie są jednak typowe zobowiązania, jak kredyty czy rachunki. W tym przypadku chodzi o należności wynikające z wyroków i decyzji sądów – m.in. grzywny, koszty postępowań, świadczenia pieniężne czy nawiązki. Coraz częściej sądy, podobnie jak banki czy firmy telekomunikacyjne, korzystają z możliwości wpisywania dłużników do rejestrów.

Jak podkreślają eksperci, skala zjawiska stała się bardziej widoczna dzięki cyfryzacji systemu. Obecnie już 361 z 377 sądów powszechnych w Polsce przekazuje dane do KRD, a proces ten od lat wspiera automatyczna wymiana informacji.

W ciągu ostatnich pięciu lat zaległości z tytułu należności sądowych wzrosły o niemal jedną trzecią. To wyraźny sygnał, że problem nie tylko nie maleje, ale narasta.

Co istotne, wpis do rejestru dłużników oznacza dla wielu osób poważne konsekwencje. Utrata wiarygodności finansowej może skutkować problemami z uzyskaniem kredytu, podpisaniem umowy abonamentowej czy nawet wynajmem mieszkania.

Gdzie zadłużenie jest największe?

Największe łączne zaległości wobec sądów mają mieszkańcy województwa śląskiego – to aż 141,7 mln zł. Na drugim miejscu znajduje się Pomorze z kwotą 117,2 mln zł, a podium zamyka Mazowsze – 102,3 mln zł.

Warto zwrócić uwagę na Pomorze, gdzie choć dłużników jest mniej niż na Śląsku, to średnie zadłużenie jest zdecydowanie wyższe i przekracza 12 tys. zł. To właśnie z tego regionu pochodzi rekordzista, który ma do oddania ponad 75 mln zł.

Na drugim biegunie znajdują się województwa wschodnie. Najniższe zaległości odnotowano na Podlasiu (15 mln zł), w województwie świętokrzyskim (17,4 mln zł) oraz na Podkarpaciu (21 mln zł).

Co ciekawe, aż jedna trzecia całego zadłużenia przypada na mieszkańców miast średniej wielkości – od 20 do 100 tys. mieszkańców.

Kim jest przeciętny dłużnik?

Statystyczny dłużnik sądowy to mężczyzna w średnim wieku. Osoby między 36 a 55 rokiem życia odpowiadają za największą część zaległości – łącznie ponad 616 mln zł. Znaczące kwoty mają też młodsi dorośli (26-35 lat), których długi sięgają ponad 200 mln zł.

Zdecydowaną większość dłużników stanowią mężczyźni – to niemal 9 na 10 wszystkich wpisanych do rejestru. Łącznie mają oni do spłaty ponad 930 mln zł, podczas gdy kobiety – około 71 mln zł.

Eksperci wskazują, że wynika to m.in. z faktu, że mężczyźni częściej wchodzą w konflikt z prawem, a tym samym częściej obciążani są karami finansowymi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

hmm 16.04.2026 16:29
Zauważcie, że to nie są tylko grzywny karne, ale też koszty postępowań i nawiązki. System się uszczelnił, cyfryzacja robi swoje i teraz prawie każdy sąd przesyła dane do KRD z automatu. Kiedyś to „wisiało” latami, dziś blokuje Ci telefon na abonament w 5 minut.

Kudłaty 16.04.2026 16:29
Królowa jest tylko jedna - Kudłata!

Paweł 16.04.2026 15:54
A niedawno pisaliście jak pracownik sądu skubał przez lata sąd.

masakra 16.04.2026 15:53
Masakra, miliard złotych? To się w głowie nie mieści, że tyle kasy wisi ludziom w sądach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama