Krzysztof Tkacz wziął na siebie przygotowanie miejsc pamięci narodowej do uroczystości 81. rocznicy forsowania Odry. Jednak nie wszystko jest gotowe, a wiele elementów wygląda znacznie gorzej niż przed laty. Wstydliwy stan Pomnika Sapera rzuca cień na nadchodzące obchody.
Historia pisana krwią, teraźniejszość – zaniedbaniem
Dziś mija dokładnie 81 lat od jednego z najbardziej kluczowych momentów kończącej się II wojny światowej. 16 kwietnia 1945 roku oddziały 1. Armii Wojska Polskiego rozpoczęły forsowanie Odry. Przeprawa przez rzekę otworzyła drogę do ostatecznego zwycięstwa w Berlinie, ale była opłacona ogromną daniną krwi.
W tym roku, w dniach 18–19 kwietnia 2026 r., region nadodrzański ponownie stanie się sercem patriotycznych obchodów. Zaplanowano oficjalny ceremoniał oraz widowiskową edukację historyczną. Główne uroczystości odbędą się m.in. w Gozdowicach – miejscu, które dla polskiego czynu zbrojnego ma znaczenie symboliczne.
Pomnik Sapera: Od wizytówki do zaniedbania
W Gozdowicach dumnie (przynajmniej z założenia) stoi Pomnik Sapera, odsłonięty 16 kwietnia 1952 roku. Ma on upamiętniać żołnierzy I Armii Wojska Polskiego, którzy w lutym i kwietniu 1945 roku w nieludzkich warunkach budowali przeprawy.
Mieszkańcy i pasjonaci historii pamiętają, że za kadencji poprzedniego burmistrza, Andrzeja Salwy, pomnik był regularnie odnawiany. Co roku przechodził lifting – był malowany i czyszczony, by godnie prezentować się podczas uroczystości. W tym roku obraz jest zgoła inny. Zdjęcia nie kłamią: monument jest w złym stanie, a ślady zniszczenia i braku bieżącej konserwacji biją po oczach.
Medale za zasługi, których nie widać?
Największe kontrowersje budzi jednak postawa obecnego włodarza. 13 kwietnia 2026 r. burmistrz Mieszkowic Krzysztof Tkacz wziął udział w uroczystościach z okazji Święta Wojsk Inżynieryjnych. Tam, w blasku fleszy, wypinał pierś do odznaki pamiątkowej, przyznanej mu za szczególne pielęgnowanie pamięci o poległych saperach.
"To wygląda na nagrodę przyznaną awansem albo na zachętę, bo rzeczywistość w Gozdowicach przeczy idei pielęgnowania pamięci" – komentują z goryczą osoby odwiedzające Rejon Pamięci Narodowej.
Czasu zostało niewiele
Uroczystości zaplanowano na najbliższą sobotę. Mamy czwartek, a stan pomnika wciąż pozostawia wiele do życzenia. Dla społeczności Rejonu Pamięci Narodowej, która od dekad dba o to, by historia forsowania Odry nie została zapomniana, taka sytuacja to po prostu wstyd.
Czy burmistrz Tkacz zdąży w ostatniej chwili naprawić to, co zaniedbał przez ostatnie miesiące? Czy może order na piersi wystarczy mu zamiast realnej dbałości o betonowe świadectwo historii? Goście przyjadą już za dwa dni – oby nie musieli patrzeć na pomnik przez palce. Niektórzy byli już dziś, w rocznicę. I co zobaczyli?
Redakcja będzie przyglądać się przygotowaniom do sobotnich uroczystości.






Napisz komentarz
Komentarze