Węgiel znów zyskuje na znaczeniu. Kryzys na Bliskim Wschodzie i drogi gaz spowodowały, że świat wraca do surowca, od którego Europa odchodzi.
Rosnące napięcia geopolityczne ponownie kierują uwagę świata na węgiel. Jak informuje portal Zero.pl, w marcu 2026 r. ceny tego surowca na rynku ARA (Amsterdam – Rotterdam – Antwerpia) wzrosły w krótkim czasie z około 108 do ponad 137 dolarów za tonę. Wzrosty objęły także rynek spot, gdzie surowiec kupowany jest z natychmiastową dostawą.
Za zmianą trendu stoją przede wszystkim obawy o bezpieczeństwo energetyczne w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Niepewność dostaw surowców oraz napięcia wokół kluczowych szlaków transportowych sprawiają, że państwa i koncerny energetyczne ponownie sięgają po bardziej przewidywalne źródła energii.
Kryzys energetyczny zmienia rachunek opłacalności
Kluczową rolę odgrywa tu gwałtowny wzrost cen gazu. W ciągu kilku tygodni jego notowania wzrosły o ponad 100 proc., co bezpośrednio przełożyło się na koszty produkcji energii i przemysłu, w tym nawozów.
W tej sytuacji węgiel ponownie staje się konkurencyjny cenowo. Jak wskazują analitycy cytowani przez Zero.pl, spalanie węgla jest obecnie nawet o około 30 proc. tańsze niż gazu w przeliczeniu na jednostkę energii. To sprawia, że w momentach kryzysowych decyzje energetyczne coraz częściej podejmowane są nie w oparciu o cele klimatyczne, lecz o czystą ekonomikę.
Świat nie odchodzi od węgla
Choć Europa konsekwentnie stawia na dekarbonizację, globalny obraz jest znacznie bardziej złożony. W wielu regionach świata węgiel nadal pozostaje podstawą systemów energetycznych.
Dotyczy to przede wszystkim Chin, gdzie odpowiada on za większość produkcji energii. Równolegle kraj ten rozwija odnawialne źródła energii, jednak nie rezygnuje z węgla jako stabilnej bazy systemu. Podobne podejście widoczne jest także w innych częściach świata, gdzie priorytetem pozostaje bezpieczeństwo energetyczne i niezależność od importu surowców.
Polska między transformacją a bezpieczeństwem
W Polsce proces odchodzenia od węgla postępuje, ale wciąż pozostaje on kluczowym elementem systemu. Jeszcze w 2025 r. odpowiadał za ponad połowę produkcji energii elektrycznej, choć jego udział systematycznie spada na rzecz odnawialnych źródeł energii.
Jednocześnie coraz wyraźniej widać brak spójnej strategii dotyczącej przyszłości energetyki węglowej. Szczególnie dotyczy to najstarszych bloków energetycznych, które – mimo wysokiej emisyjności i rosnących kosztów – nadal pełnią istotną rolę w stabilizowaniu systemu i zabezpieczaniu dostaw energii w sytuacjach kryzysowych.
Ekologia kontra bezpieczeństwo energetyczne
Do rosnącego znaczenia węgla krytycznie podchodzą organizacje ekologiczne. Polski Alarm Smogowy od lat wskazuje, że spalanie tego surowca pozostaje jednym z głównych źródeł zanieczyszczenia powietrza w Polsce i ma poważne konsekwencje zdrowotne.
W swoich stanowiskach organizacja podkreśla również, że utrzymywanie energetyki opartej na węglu może opóźniać transformację w kierunku czystszych źródeł energii. Jednocześnie nie odniosła się bezpośrednio do obecnej sytuacji rynkowej, która wynika z napięć geopolitycznych.
Powrót tymczasowy czy nowy trend?
Eksperci podkreślają, że podobne wzrosty znaczenia węgla pojawiają się cyklicznie w momentach kryzysów energetycznych. W dłuższej perspektywie globalny trend dekarbonizacji prawdopodobnie zostanie utrzymany, choć może postępować wolniej, niż zakładano jeszcze kilka lat temu.
Obecna sytuacja pokazuje jednak wyraźnie, że węgiel – mimo presji regulacyjnej i klimatycznej – wciąż pozostaje ważnym elementem światowego systemu energetycznego. Nie jako główne paliwo przyszłości, ale jako zabezpieczenie w czasach niepewności.






Napisz komentarz
Komentarze