Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 19:52
Reklama
Reklama

Życie i twórczość pani profesor Stanisławy Siarkiewicz – niezwykłe spotkanie z historią w Gryfinie

Gryfino przygotowuje się do wyjątkowego wydarzenia, które przybliży sylwetkę jednej z najbardziej barwnych postaci w powojennej historii miasta. Towarzystwo Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej zaprasza na wieczór wspomnień poświęcony Stanisławie Siarkiewicz – legendarnej nauczycielce, malarce i poetce, której życie było nierozerwalnie splotło się z losem naszego regionu.
Życie i twórczość pani profesor Stanisławy Siarkiewicz – niezwykłe spotkanie z historią w Gryfinie
W muzeum TMHZG można liczyć na przewodnika, który opowie o zbiorach. Na zdjęciu Krzysztof Wieliński i goście.

Wydarzenie zatytułowane „Życie i twórczość pani profesor Stanisławy Siarkiewicz” to inicjatywa, która ma na celu nie tylko upamiętnienie faktów z biografii artystki, ale przede wszystkim przywołanie emocji i osobistych relacji, jakie łączyły ją z mieszkańcami Gryfina.

Wspólne czytanie i wymiana wspomnień

Katarzyna Figas, prezes Towarzystwa Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej, podkreśla, że spotkanie ma mieć charakter otwarty i wspólnotowy. Nie będzie to sztywny wykład, lecz żywy dialog z przeszłością.

– Zapraszamy wszystkich, którzy znali i pamiętają panią Siarkiewicz. Wymienimy się wspomnieniami. Przeczytamy jej ulubione wiersze – mówi Katarzyna Figas, prezes TMHZG.

To właśnie poezja była jednym z filarów działalności profesor Siarkiewicz. Jej liryka, często nasycona miłością do przyrody i refleksją nad losem człowieka, do dziś porusza czytelników swoją autentycznością.

Walizka pełna życia

Jednym z najbardziej wzruszających punktów programu będzie prezentacja osobistych przedmiotów należących do profesor Siarkiewicz. To one stanowią namacalny dowód jej codzienności i pasji, które pielęgnowała przez lata.

– Zobaczymy pamiątki po niej, jakie udało się zgromadzić. Walizkę, z którą przyjechała do Gryfina, to tomiki wierszy, ulubione kryształy, sztućce, portmonetkę i inne rzeczy – wylicza prezes Towarzystwa.

Te drobne przedmioty – od starej walizki po osobiste drobiazgi – tworzą intymny portret kobiety, która mimo trudnych czasów potrafiła otaczać się pięknem i dbać o kulturę materialną oraz duchową.

Odważny krok po wysokich schodach

Katarzyna Figas sama należy do grona osób, na których profesor Siarkiewicz wywarła ogromne wrażenie. Podczas przygotowań do wystawy podzieliła się osobistą historią pierwszego spotkania z artystką, która wówczas była już na zasłużonej emeryturze.

– Osobiście poznałam panią Siarkiewicz, kiedy była już na emeryturze. Przez kilka lat przechodziłam niemal codziennie obok jej domu. Był rok 1988 lub 1989, odważyłam się wejść po wysokich schodach i zadzwonić do drzwi – wspomina Katarzyna Figas.

Spotkanie to było podyktowane nie tylko ciekawością, ale i wspólną pasją do natury oraz chęcią przekazania tej miłości młodszym pokoleniom.

– Przedstawiłam się i powiedziałam, że tematyka przyrodnicza jest mi bliska. Uczę w klasach młodszych. Chciałabym przyjść ze swoimi uczniami, zobaczyć jej leśne szkółki oraz obejrzeć galerię obrazów, umieszczoną, jak dowiedziałam się od koleżanek, w oborce czy stajni – dodaje Figas.

Galeria w budynku gospodarczym

Wspomniana „galeria w oborce” to jeden z najbardziej fascynujących elementów legendy o Stanisławie Siarkiewicz. Artystka potrafiła zaadaptować zwykły budynek gospodarczy obok domu na miejsce ekspozycji swojej sztuki. To tam, wśród surowych ścian, tętniło życie artystyczne, a obrazy profesor zyskiwały niezwykły kontekst.

Nadchodzące wydarzenie to doskonała okazja, by przypomnieć sobie o tych niezwykłych miejscach na mapie Gryfina i o kobiecie, która swoją postawą uczyła, że sztuka i natura są dostępne dla każdego, kto zechce „wejść po wysokich schodach” i zapukać do odpowiednich drzwi.

Zapraszamy wszystkich mieszkańców do udziału w tym wyjątkowym spotkaniu. To szansa, by na nowo odkryć pasje niezwykłej artystki i poetki, która na zawsze zapisała się w sercach gryfinian.

O imprezie wcześniej pisaliśmy tu:



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ach 28.04.2026 19:05
No to niesamowite, jak ta kobieta potrafiła połączyć surowość budynku gospodarczego z finezją malarstwa. To pokazuje, że dla prawdziwej sztuki nie ma barier architektonicznych, a "oborka" stała się symbolem gryfińskiej kultury.

teraźniej 28.04.2026 18:31
Kiedyś galeria w obórce a teraz w zalewanej piwnicy.

:-) 28.04.2026 18:26
Pamiętam te wysokie schody! Pani profesor to była klasa sama w sobie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama