Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 kwietnia 2026 10:12
Reklama
Reklama

Miliony złotych dla chorych dzieci. Prokuratur prześwietli firmę, czy ma związek z hazardem

Akcja Łatwoganga przyniosła setki milionów złotych wsparcia dla chorych dzieci. Równolegle Prokuratura Regionalna w Warszawie sprawdza doniesienia o ZEN.COM.
Miliony złotych dla chorych dzieci. Prokuratur prześwietli firmę, czy ma związek z hazardem
Rekord ustanowiony i pierwsze 4 miliony na nie czekające zwłoki sprawy.

Autor: screen YT

Źródło: screen YT

Akcja charytatywna „Diss na Raka”, zorganizowana przez influencera Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego oraz rapera Bedoes 2115, przyciągnęła uwagę całej Polski. W ramach transmisji internetowej zbierano środki na rzecz Fundacji Cancer Fighters, wspierającej dzieci chore na raka. 

W akcję zaangażowały się zarówno tysiące internautów, jak i duże firmy, które przekazały milionowe darowizny.

Prokuratura sprawdza doniesienia o ZEN.COM

W ostatnich dniach pojawiły się informacje o działaniach Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Jak wynika z oficjalnego komunikatu, prowadzone są czynności sprawdzające firmę ZEN.COM, jednego z największych darczyńców zbiórki.

Celem tych działań jest weryfikacja doniesień medialnych i ustalenie, czy istnieje „uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”, które mogłoby stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego. Na obecnym etapie nie oznacza to jednak postawienia jakichkolwiek zarzutów ani rozpoczęcia śledztwa.

Sprawa ma związek z materiałem opublikowanym przez TVN24, w którym pojawiły się pytania dotyczące działalności fintechu i jego potencjalnych powiązań z obsługą płatności dla podmiotów hazardowych działających poza polskim systemem regulacyjnym.

Stanowisko firmy: zarzuty „wprowadzające w błąd”

ZEN.COM zdecydowanie odrzuca te zarzuty. W opublikowanym oświadczeniu firma podkreśla, że działa jako regulowana instytucja finansowa w wielu jurysdykcjach, w tym w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Singapurze.

Spółka wskazuje, że opisany w materiale przypadek miał polegać na użyciu narzędzi typu VPN, które pozwalają zmienić lokalizację użytkownika i potencjalnie ominąć zabezpieczenia. Zdaniem firmy, sam fakt konieczności użycia takich narzędzi ma świadczyć o tym, że systemy kontroli działają prawidłowo.

ZEN.COM podkreśla również stosowanie procedur AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy) oraz KYC (weryfikacja klientów), a także zapowiada podjęcie kroków prawnych w związku z publikacją.

Pojawiają się głosy o innych darczyńcach

Pojawiają się również spekulacje, że podobne działania mogłyby objąć inne firmy, które wsparły zbiórkę, m.in. XTB czy Budimex. Na ten moment brak jednak oficjalnych informacji, które potwierdzałyby prowadzenie czynności wobec tych podmiotów.

Eksperci podkreślają, że czynności sprawdzające są standardową procedurą i nie przesądzają o winie ani o nieprawidłowościach. Mają one jedynie zweryfikować informacje pojawiające się w mediach.

Ponad 282 miliony złotych dla chorych dzieci

Niezależnie od tych wydarzeń, sama akcja „Diss na Raka” okazała się bezprecedensowym sukcesem. Fundacja Cancer Fighters poinformowała, że wszystkie zbiórki zakończono 27 kwietnia o godz. 20.

Według stanu na godz. 21 tego dnia zebrano 282 741 778,76 zł, przy czym ostateczna kwota może być jeszcze wyższa – trwa bowiem łączenie wpływów z różnych platform, a zaplanowane są także licytacje.

Środki mają zostać przeznaczone na kompleksowe wsparcie dzieci chorych na raka, w tym leczenie, rehabilitację, zakup leków, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne oraz codzienne funkcjonowanie w trakcie choroby. Fundacja zapowiada również publikację szczegółowych informacji dotyczących wydatkowania zebranych pieniędzy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ręce opadają 30.04.2026 09:39
Czy w tym kraju nie da się niczego zrobić uczciwie ? Bez przekrętów , złodziejstwa czy afer ?

KP 30.04.2026 09:17
Z punktu widzenia przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy (AML), taka kwota od firmy kojarzonej z sektorem płatności i potencjalnie hazardem zawsze wywoła czerwony alert w systemach nadzoru. Prokuratura musi to sprawdzić, żeby nie było potem, że fundacja pierze brudne pieniądze.

żółć 30.04.2026 08:45
I masz ci los, człowiek chce dobrze, a tu zaraz prokurator na karku. Polska rzeczywistość.

rada 30.04.2026 09:38
żółć 30.04.2026 08:45
I masz ci los, człowiek chce dobrze, a tu zaraz prokurator na karku. Polska rzeczywistość.
Pomyśl, przeczytaj ze zrozumieniem, potem komentuj...

Proste 30.04.2026 09:39
Uczciwi nie muszą się bać .

no 30.04.2026 08:40
Grubo!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama