Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 6 maja 2026 08:10
Reklama

Matura 2026 unieważniona przez telefony. Surowe kary CKE za złamanie regulaminu egzaminów

Tegoroczna matura zakończyła się dla niektórych szybciej, niż przypuszczali. Centralna Komisja Egzaminacyjna podjęła drastyczne kroki po tym, jak kilkunastu uczniów w różnych częściach kraju wniosło na salę telefony komórkowe. Sprawdź, co dokładnie się wydarzyło i jakie są tego konsekwencje.
Matura 2026 unieważniona przez telefony. Surowe kary CKE za złamanie regulaminu egzaminów
Chwila nieuwagi lub próba oszustwa? Niezależnie od intencji, skutki są opłakane.

Autor: Canva

Grupa uczniów ma już z głowy tegoroczną maturę. CKE unieważniła ich egzaminy maturalne z polskiego i matematyki. Za to, że wnieśli na salę telefony.

We wtorek 5 maja uczniowie zdawali pisemny egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Kilkunastu uczniów – jak podała Interia – wniosło na salę egzaminacyjną telefony.

Potwierdził to w rozmowie z serwisem Robert Zakrzewski, dyrektor Centralna Komisja Egzaminacyjna CKE.

Wnoszenie telefonów na salę jest surowo zabronione

Do podobnego incydentu doszło także w pierwszym dniu matury, kiedy maturzyści zdawali egzamin pisemny z języka polskiego (poniedziałek 4 maja). Również i w tym przypadku kilkunastu uczniów tegoroczną maturę ma już za sobą. 

Szef CKE nie podał jednak, ani z jakich miast, ani z jakich szkół są uczniowie, którzy wpadli na swojej nieuczciwości. Jak wyjaśnił – ze względu na ryzyko stygmatyzacji.

Konsekwencją wniesienie telefonu lub innych urządzeń elektronicznych na maturę kończy się unieważnieniem egzaminu. Bo jest to surowo zabronione,

Centra egzaminacyjne bez dostępu do internetu

Dla uczniów, którym CKE unieważniła egzaminy z polskiego i matematyki, oznacza to jedno: kolejny raz maturę będą mogli zdawać dopiero za rok.

Katarzyna Lubnauer w rozmowie z RMF FM powiedziała, że w przyszłości trzeba będzie się zastanowić nad zmianą przeprowadzania egzaminów.  

– To jest na razie pieśń przyszłości, ale będą musiały powstać centra egzaminacyjne, w których nie ma dostępu do internetu, w których uczniowie piszą w bardzo kontrolowanych warunkach – wyjaśniła.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jasna sprawa 06.05.2026 07:49
Najgorsze jest to, że zasady są jasne od lat. Każdy nauczyciel powtarza to przed wejściem dziesięć razy. Nawet jeśli ktoś nie chciał ściągać, a po prostu zapomniał go zostawić, to CKE nie ma litości – prawo jest równe dla wszystkich, żeby uniknąć nadużyć.

cóż 06.05.2026 07:23
I po ptokach, rok w plecy przez głupi telefon w kieszeni. Nie warto było.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama