Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:59
Reklama
Reklama
Reklama

Inwestycje PKP Intercity. Program lojalnościowy Moje IC - stawia na pasażera i pociągi dużych prędkości

Większy komfort, nowoczesna aplikacja i system "self-checking" w Pendolino to tylko część zmian w PKP Intercity. Sprawdź, jak przewoźnik dba o pasażerów poprzez nowy program lojalnościowy „Moje IC” i ogromne inwestycje w infrastrukturę bocznicową.
Inwestycje PKP Intercity. Program lojalnościowy Moje IC - stawia na pasażera i pociągi dużych prędkości
Pociągi PKP Intercity w Szczecinie.

Autor: igryfino

89 milionów pasażerów w 2025 roku to dowód na to, że Polacy pokochali kolej. Joanna Siecińska z zarządu PKP Intercity wyjaśnia, jak miliardowe kontrakty z polskimi producentami taboru napędzają krajową gospodarkę i co to oznacza dla przyszłych podróży.

PAP MediaRoom: -PKP Intercity w 2025 osiągnęło bardzo dobry wynik finansowy. Jakie są plany spółki na kolejny rok?

Joanna Siecińska, członek zarządu PKP Intercity: -Wyniki finansowe za ubiegły rok są zgodne z założeniami i w dużej mierze zostały osiągnięte dzięki rosnącej liczbie pasażerów. W zeszłym roku przewieźliśmy 89 milionów podróżnych - jest to wzrost o 13 proc. w stosunku do 2024 roku i o 31 proc. w stosunku do 2023. W tym roku planujemy przewieźć 96 milionów osób, co również, mam nadzieję, przełoży się na dobre wyniki spółki. Są one nam potrzebne, bo wraz z kapitałem obcym i środkami unijnymi, służą nam finansowaniu bardzo ambitnego programu inwestycyjnego.

PAP MediaRoom: -Jak wygląda ten program?

Joanna Siecińska: -Program inwestycyjny na lata 2025-2030 opiewa na ponad 25 mld zł. Są to inwestycje zarówno taborowe - ok. 18 mld zł, jak i infrastrukturalne. Jeżeli chodzi o tabor to mamy podpisane kontrakty z firmą NEWAG, Alstom, Fabryką Pojazdów Szynowych H. Cegielski, Pesą, PKP Intercity Remtrak. Wszystkie zamówione pojazdy są lub będą produkowane w naszym kraju.

W tym miejscu warto wspomnieć o podpisanej w listopadzie 2025 r. umowie z Alstom Polska (zakłady w Nadarzynie i Chorzowie) na zakup 42 dwupoziomowych elektrycznych zespołów trakcyjnych wraz z 30-letnim okresem utrzymania i opcją domówienia kolejnych 30 pojazdów. Pociągi będą produkowane w zakładach Alstom w Nadarzynie i Chorzowie. Wartość kontraktu za 42 pociągi opiewa na kwotę 4,1 mld zł, a ich utrzymanie na blisko 2,8 mld zł. Zależy nam, aby pierwsi podróżni mogli wsiąść na ich pokłady za około 3 lata.

W lutym mieliśmy okazję oglądać produkcję pierwszego hybrydowego zespołu trakcyjnego, produkowanego dla nas przez nowosądecką firmę Newag w ramach zamówienia na 35 pojazdów. Pierwszy nowy pojazd trafi do nas na początku 2027 roku, a wszystkie zostaną przekazane przez producenta do końca drugiego kwartału 2029 roku.

Ponadto pod koniec ubiegłego roku ogłosiliśmy przetarg na pociągi dużych prędkości. To pierwszy w Polsce przetarg na tak szybkie pojazdy. Pozwolą nam one zbudować przewagę konkurencyjną na kolejnych kilkadziesiąt lat. Jest duże zainteresowanie tym przetargiem, zarówno producentów zagranicznych, jak i polskich. Mamy sygnały, że mogą zostać zawiązane konsorcja. Na prośbę potencjalnych wykonawców, w tym polskich, przedłużyliśmy termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w dialogu konkurencyjnym do 29 maja.

PAP MediaRoom: -A co z inwestycjami w infrastrukturę?

Joanna Siecińska: Do 2030 roku przeznaczymy blisko 3,4 mld zł na modernizację infrastruktury technicznej i bocznic. W efekcie mamy dysponować 20 nowoczesnymi stacjami postojowymi i 32 punktami przygotowania pociągów. Kluczowe projekty to m.in. całkowita przebudowa warsztatu utrzymania taboru w Przemyślu, Gdyni, Krakowie Prokocimiu, Katowicach, Białymstoku czy Lublinie, a także budowa nowej lokomotywowni oraz warsztatu utrzymania taboru dla pociągów piętrowych w Warszawie. To ambitne cele. Każda z inwestycji ma szeroki zakres począwszy od projektowania, poprzez budowę kubaturową, drogową, tortową, energetyczną, po wyposażenie w nowoczesny sprzęt. Projekty muszą być tak zaplanowane, aby pozwalały na optymalizację procesów obsługi pociągów (sprzątania, mycia, wodowania, prowadzenia drobnych przeglądów czy napraw) i były funkcjonalne nie tylko teraz, ale też za kilkanaście lat. Ponadto ich realizacja musi być w pełni synchronizowana z projektami taborowymi i ściśle powiązana z terminami dostaw nowych pojazdów oraz zwiększaniem siatki połączeń.

PAP MediaRoom: -Jaki wpływ na polską gospodarkę ma program inwestycyjny PKP Intercity?

Joanna Siecińska: -Program inwestycyjny jest bardzo ambitny. Wszystkie nasze inwestycje mają oczywiście przełożenie na polską gospodarkę i wpisują się w program „local content”. Z naszego programu inwestycyjnego korzystają nie tylko producenci taboru i wykonawcy infrastrukturalni. Nasi wykonawcy zatrudniają i współpracują z poddostawcami, którzy też mają charakter lokalny jest to cały łańcuch dostaw - usługodawcy, producenci komponentów, firmy serwisujące sprzęt, dostawcy energii elektrycznej, paliwa, żywności, serwisu pociągów, IT i wiele innych. Te pieniądze zostają w Polsce.

PAP MediaRoom: Jakie korzyści z tych inwestycji odniosą pasażerowie?

Joanna Siecińska: -Program inwestycyjny PKP Intercity w najbliższych latach realnie przełoży się na lepsze doświadczenie podróży kolejowej dla pasażerów - bardziej komfortowej, przewidywalnej i nowoczesnej. Dzięki sukcesywnemu wprowadzaniu nowego i zmodernizowanego taboru podróż pociągiem stanie się nie tylko środkiem dotarcia do celu, ale także wygodną i przyjazną przestrzenią na czas spędzony w drodze. Nowe inwestycje przyniosą również pasażerom większą punktualność i niezawodność połączeń. Nowy tabor będzie także lepiej odpowiadał na potrzeby osób z niepełnosprawnościami, seniorów, rodzin z dziećmi czy podróżnych z rowerami czy z dużym bagażem. Lepsze systemy informacji pasażerskiej, monitoring oraz nowoczesne rozwiązania techniczne zwiększą poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Inwestycje infrastrukturalne pozwolą natomiast zwiększyć wydajność stacji postojowych i usprawnić ich funkcjonowanie, co przełoży się na sprawniejsze uruchamianie większej liczby połączeń. Przewidujemy, że nasza oferta połączeń będzie systematycznie rosła.

PAP MediaRoom: -Jakie zmiany wprowadziła spółka w obszarze obsługi klienta?

Joanna Siecińska: -Wiemy, że dla naszych pasażerów ważne jest, aby jak najwięcej spraw załatwić w telefonie, czyli kupić bilety w aplikacji, wymienić lub zwrócić bilet poprzez kilka kliknięć, szybko otrzymać informacje o opóźnieniach na maila czy poprzez sms. Dla pasażera to jest wygoda i poczucie kontroli. Dlatego w ubiegłym roku wprowadziliśmy kilka istotnych rozwiązań, np. umożliwiliśmy na terminalach konduktorskich płatności BLIK. Wydłużyliśmy też termin przedsprzedaży biletów międzynarodowych do 180 dni oraz biletów w komunikacji krajowej dla pociągów kategorii EIP i EIC do 120 dni. W przypadku zmian rozkładu jazdy klienci, którzy kupili bilety online z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem otrzymują powiadomienia, w tym powiadomienia push w aplikacji. W tym roku chcemy przetestować w Pendolino funkcjonalność polegającą na self-checkingu, czyli odprawie pasażerskiej na pokładzie pociągu. Pasażer po wejściu do pociągu będzie mógł samodzielnie się odprawić, a klasyczna kontrola biletów zostanie dzięki temu ograniczona. Dwa tygodnie temu uruchomiliśmy również program lojalnościowym.

PAP MediaRoom: -W jaki sposób on działa i jaki ma cel?

Joanna Siecińska: -Program „Moje IC” powstał z myślą o stałych klientach PKP Intercity, aby nagradzać ich za częste podróże. Pasażerowie kupując bilet na przejazd pociągiem poprzez stronę internetową lub aplikację mobilną PKP Intercity, otrzymają za każdą wydaną złotówkę 4 punkty. Ten przelicznik punktowy jest wyższy niż podstawowe przeliczniki w programach lojalnościowych funkcjonujących w branży transportowej. Ponadto aż 1000 punktów podróżni mogą otrzymać bez dokonywania zakupów: 500 pkt na start (250 pkt za rejestrację oraz 250 pkt za uzupełnienie preferencji), 250 pkt co roku z okazji urodzin użytkownika i 250 pkt w każdą rocznicę dołączenia do programu. Uzbierane punkty będą mogły zostać wymienione na darmowy bilet na kolejną podróż. Zebrane w programie punkty mają ważność 2 lata, podczas gdy standardem na rynku jest tylko jeden rok ważności.

PAP MediaRoom: -Jaki jest oddźwięk programu lojalnościowego wśród pasażerów?

Joanna Siecińska: -Do 5 maja zarejestrowało się do programu ponad 200 tyś. pasażerów. „Moje IC” cieszy się więc dużym zainteresowaniem. Warto wspomnieć, że uruchomiliśmy specjalny kanał, [email protected], gdzie pasażerowie, którzy skorzystali z naszego programu lojalnościowego, mogą zgłaszać swoje propozycje, sugestie co do jego dalszego rozwoju.

wywiad - PAP MediaRoom


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dyl 08.05.2026 11:06
propaganda sukcesu

great 08.05.2026 11:40
Najważniejsze, jak sam zauważyłeś, że jest sukces.

A. Żmijewski 07.05.2026 22:03
Kolej pyr pyr wygrzebała się z peerelowskiej szarzyzny i teraz faktycznie może liczyć na pasażerów zainteresowanych szybkim, wygodnym i tanim transportem pyr pyr pyr

Werka 07.05.2026 13:38
Przetarg na pociągi dużych prędkości to ryzykowny, ale konieczny krok. Jeśli chcemy konkurować z autostradami, musimy jechać te 250 km/h, inaczej kolej zostanie tylko dla hobbystów i studentów.

Hehe 07.05.2026 10:35
Wystarczy nie jeździć, wciąż mają opóźnienia i w pupie swoich klientów.

taaa 07.05.2026 13:48
Głównie u was na Białorusi.

self 07.05.2026 01:04
Czekam na ten self-checking w Pendolino, bo budzenie pasażera na kontrolę biletów to przeżytek.

pasażer 06.05.2026 21:33
Trzeba uczciwie powiedzieć że w ostatnich latach dużo pozytywnych zmian widać gołym okiem na kolei- czystość,komfort,kultura dbania o pasażera i punktualność składów- brawo kolejarzom!!!

local 06.05.2026 20:51
Cieszy mnie to podejście "local content". Wydanie 4,1 mld zł w zakładach w Nadarzynie czy Chorzowie to realne miejsca pracy u nas, a nie transfer kapitału za granicę. Łańcuch dostaw faktycznie zarobi.

Dzielnicowy Maciora 06.05.2026 20:46
Zdjęcie z ukrycia?

ciekawa 06.05.2026 20:50
A gdzie można się ukryć na peronie?

mola 06.05.2026 19:16
Piętrowe pociągi w Polsce? W końcu! Na trasie do Warszawy to jedyny ratunek przy takim tłoku.

liczman 06.05.2026 18:41
Patrząc na liczby, wzrost o 13% rok do roku robi wrażenie. Jeśli faktycznie dopną te inwestycje w bocznice w Gdyni i Krakowie, to punktualność powinna skoczyć, bo tam zawsze były "wąskie gardła".

ryba 06.05.2026 18:39
najwieksza inwestycja było wykończenie jeta z` czech- od razu bilety poleciały max w góre.

stały pasażer 06.05.2026 18:30
Super, że w końcu pomyśleli o stałych klientach, te punkty za bilet to fajna sprawa!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama