Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 01:00
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dzień bez śmiecenia. Dlaczego Polacy wciąż tworzą dzikie wysypiska i ile nas to wszystkich kosztuje

Czy wiesz, że sprzątanie polskich lasów kosztuje rocznie tyle, co zakup 50 nowych karetek? Choć 11 maja obchodzimy Dzień bez Śmiecenia, statystyki przerażają – tylko w 2024 roku z terenów zielonych wywieziono setki ciężarówek pełnych opon i elektrośmieci. Sprawdzamy, dlaczego problem dzikich wysypisk wciąż rośnie.
Dzień bez śmiecenia. Dlaczego Polacy wciąż tworzą dzikie wysypiska i ile nas to wszystkich kosztuje
Wiosenny spacer po lesie zamiast zapachu kwiatów coraz częściej serwuje nam widok porzuconych mebli i azbestu. Plastikowa butelka, którą ktoś „wygodnie” wyrzucił w krzaki, będzie straszyć kolejne pokolenia przez 1000 lat.

Źródło: Amest

11 maja obchodzimy w Polsce Dzień bez Śmiecenia. Święto powstało z inicjatywy organizacji ekologicznych jako odpowiedź na konkretny, dobrze zdiagnozowany problem: Polacy masowo porzucają odpady tam, gdzie nie powinny się znaleźć. Celem tego dnia nie jest jednorazowa akcja sprzątania, choć takie inicjatywy często mu towarzyszą, ale zwrócenie uwagi na nawyk, który kosztuje środowisko, samorządy i całe społeczności znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

Co mówią liczby

Tylko w 2024 roku Lasy Państwowe wywiozły z terenów leśnych blisko 80 tysięcy metrów sześciennych odpadów, co odpowiada objętości ponad 820 dużych ciężarówek. Koszt samego sprzątania wyniósł 34 miliony złotych. Tyle, ile kosztuje zakup nawet pięćdziesięciu karetek pogotowia.

Do lasów trafiają nie tylko butelki, puszki i reklamówki. Elektrośmieci, zużyte opony, odpady budowlane, toksyczne substancje chemiczne – to właśnie usuwanie tych frakcji generuje największe koszty i największe zagrożenie.

Dlaczego tak się dzieje

Mechanizm jest prosty. Wygoda i przekonanie, że „raz ujdzie", wygrywają z odpowiedzialnym podejściem. Część osób nie wie, gdzie i jak pozbyć się odpadów wielkogabarytowych, zużytego sprzętu czy materiałów niebezpiecznych. Inne błędnie zakładają, że skorzystanie z Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych wiąże się z dodatkowymi kosztami. Do tego dochodzi anonimowość. Drogi leśne, nieczynne działki, tereny z dala od zabudowań – sprawca liczy, że nikt nie patrzy.

Co dzieje się ze środowiskiem

Porzucone odpady to nie tylko problem estetyczny. O ile papier rozkłada się w lesie w ciągu kilku miesięcy, to plastikowa butelka potrzebuje na to już od 450 do nawet 1000 lat, a foliowa reklamówka do 500 lat. Styropian w naturalnych warunkach nie rozkłada się wcale.

– Dzikie wysypiska są szczególnie groźne wtedy, gdy trafiają na nie odpady niebezpieczne. Opony, azbest, chemikalia czy zużyte baterie to substancje, które kumulują się w środowisku i stanowią realne zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz zwierząt żyjących na okolicznych terenach – mówi Lisa Scoccimarro, liderka Akademii Ekologicznej Amest Otwock.

Co może zrobić każdy

Nielegalne wysypisko można i warto zgłosić. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska udostępnia w tym celu interaktywny formularz na stronie interwencje.gios.gov.pl. Wystarczy wskazać lokalizację, dodać krótki opis i ewentualnie zdjęcie. Zgłoszenia można też składać przez aplikację mObywatel. Co ważne, każde zawiadomienie można złożyć anonimowo. Wszystkie trafiają bezpośrednio do Departamentu Zwalczania Przestępczości Środowiskowej.

– Środowisko nie wystawia rachunków od razu. Skutki nielegalnego składowania odpadów widać dopiero po latach, gdy skażenie gleby lub wód gruntowych staje się faktem trudnym do odwrócenia. Dlatego tak ważna jest czujność mieszkańców, bo to oni jako pierwsi widzą, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu – podkreśla Lisa Scoccimarro.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

sortownia pgr gryfino 12.05.2026 23:28
pamietajcie walimy wszystko do ogolnego

A. Żmijewski 12.05.2026 19:05
Śmieciarzy nigdy pyr pyr nie brakowało zwłaszcza tam na wschodzie kraju gdzie zasadniczo inna mentalność jest pyr pyr pyr

no nie 12.05.2026 20:39
Żmijewski a u nas niby lepiej?

zasadniczo jestes postrzelony 12.05.2026 23:30
A. Żmijewski 12.05.2026 19:05
Śmieciarzy nigdy pyr pyr nie brakowało zwłaszcza tam na wschodzie kraju gdzie zasadniczo inna mentalność jest pyr pyr pyr
zmijewski ty *** ***

pszczółka Maja 12.05.2026 18:41
Może ci, co wywożą gruz do lasu, myślą, że to nowa metoda budowania ekologicznych domków dla kretów? Tylko kretów nikt o zdanie nie pytał...

AJWAJ HA HA AH 12.05.2026 09:53
W LUBELSKIM PROBLEM ROZWIAZALI HA HA AH...

paranoja biurokratyczna 12.05.2026 09:12
Kilkanascie lat temu wprowadzono "rewolucję" w opłatach za śmieci - miał to być rodzaj podatku, płaconego przez każdego - i pamiętam, że wtedy przekonywano, ze zmniejszy się problem dzikich wysypisk, gdyż nie będzie się opłacało, skoro i tak placimy. No ale potem urzędnicy zaczęli tworzyć potworki biurokratyczne, typu punkt odbioru odpadów 100 km od miejscowości, typu opłata za śmieci liczona od wody itp... I wyszło jak zwykle - biurokracji więcej, papierologii więcej - tylko efektu niewiele. Podobnie jak teraz z tymi butelkomatami - sensu to nie ma, ochrony środowiska też, ale biurokracja kwitnie....

ANONIM 12.05.2026 00:17
to wasze śmieci wy tak śmiecicie tymi śmieciami

rehabilitant 11.05.2026 21:07
Śmieciarzy trudno zrehabilitować

uważam, że 11.05.2026 20:50
Problem tkwi w tej anonimowości na terenach nieużytków. Dopóki nie będzie więcej fotopułapek i realnie wysokich kar, które będą nieuchronne, to „wygoda” zawsze wygra z ekologią. Statystyka z tymi ciężarówkami śmieci naprawdę otwiera oczy na skalę problemu.

Olga 11.05.2026 17:10
1000 lat rozkładu butelki... To jest po prostu niewyobrażalne. Nasze wnuki będą

malek 11.05.2026 16:31
Cieszę się, że wspomniano o aplikacji mObywatel. Mało kto wie, że zgłoszenie jest anonimowe. Często boimy się reagować, bo to „sąsiad wyrzucił”, a tutaj mamy narzędzie, które trafia prosto do służb. Im więcej takich zgłoszeń, tym mniejsza szansa, że sprawca poczuje się bezkarny.

z gm. Mieszkowice 11.05.2026 16:31
U mnie w gminie co kawałek widać opony w krzakach czy inne smieci. Serio, w XXI wieku dalej tak robimy? Wstyd.

lu cyfer 13*52 676 +676=1352 +676=2028 nowy wspaniały swiat plagiatu huxleya ha ha ah 11.05.2026 14:43
Komentarz usunięty

puk puk 11.05.2026 13:01
Najgorsze jest to błędne przekonanie o kosztach w PSZOK-u. Ludzie wolą spalić paliwo, żeby wywieźć starą kanapę do rowu, zamiast sprawdzić, że w gminie przyjmą to za darmo w ramach opłaty, którą i tak co miesiąc płacą. Brakuje edukacji u podstaw.

panika 11.05.2026 12:12
A PUK się wali i szczury uciekają pierwsze.

masakra 11.05.2026 12:10
Masakra, 34 miliony na sprzątanie lasów? Przecież to nasze wspólne pieniądze idą w błoto przez czyjeś lenistwo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama