Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 13 maja 2026 08:15
Reklama

Wakacyjny zwrot preferencji 2026. Dlaczego wybieramy krajowy wypoczynek zamiast zagranicznych wyjazdów

Niepewna sytuacja na świecie i rosnące koszty lotów sprawiły, że w 2026 roku Polacy masowo wracają nad rodzime wybrzeże. Dynamika rezerwacji nad Bałtykiem jest oszałamiająca, a eksperci mówią o prawdziwym „wakacyjnym zwrocie”. Sprawdź, dlaczego w tym roku polskie morze nie ma sobie równych.
Wakacyjny zwrot preferencji 2026. Dlaczego wybieramy krajowy wypoczynek zamiast zagranicznych wyjazdów
Bałtyk, góry, czy jeziora? Choć polska turystyka przeżywa prawdziwe oblężenie, jeden kierunek zdecydowanie dominuje w tegorocznych planach Polaków.

Autor: Canva

To, co się dzieje na świecie, przekłada się na wakacyjne decyzje Polaków. Liczba rezerwacji turystycznych nad polskim morzem szybko rośnie.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie i ogólna niepewność związana z podróżami zagranicznymi sprawiają, że turyści szukają bliższych i bezpieczniejszych kierunków. Polska jest jednym z beneficjentów tego trendu – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Na to nakładają się rosnące koszty podróży zagranicznych. W efekcie Polacy masowo stawiają na wypoczynek w kraju. Liczba rezerwacji w Polsce ma dwucyfrowe tempo.

Morze, góry, jeziora

Eugeniusz Triasun, rzecznik prasowy portalu Travelist.pl, w rozmowie z dziennikiem doprecyzowuje, że liczby rezerwacji w kraju wzrosła o 30-40 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

– To bardzo wysoka dynamika. Jeszcze dwa, trzy lata temu wzrost wynosił zazwyczaj od kilku do kilkunastu procent – podkreśla rzecznik portalu.

Wśród najpopularniejszych kierunków są – po pierwsze – Bałtyk. Ten kierunek wybiera 45-50 proc. użytkowników Travelista. Popularne kierunki to Kołobrzeg, Gdańsk, Dźwirzno, Mielno i Darłowo. Nad polskim morzem wypoczywamy średnio około tygodnia.

Na drugim miejscu są góry, na które przypada ok. 30 proc. rezerwacji. Tam spędzamy średnio ok. 5 dni Przybywa też amatorów jezior. Miejsca nad nimi rezerwuje ok. 20 proc. turystów. Spędzamy nad nimi średnio 4 dni.

Najkrótsze są wyjazdy do miast. Bo są one bardziej intensywne i koncentrują się na zwiedzaniu.

Noclegi są rezerwowane z dużym wyprzedzeniem

Mimo rosnącego popytu ceny hoteli nie rosną. 

– Średnio są nawet o ok. 1 proc. niższe niż rok temu. Może to wynikać z faktu, że hotelarze, widząc zwiększony ruch turystyczny, na razie powstrzymują się od podwyżek – komentuje w rozmowie z PB Eugeniusz Triasun.

Bo ze względu na bardzo duże zainteresowanie, noclegi są rezerwowane z dużym wyprzedzeniem, co zapewnia niższe ceny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ronald 13.05.2026 07:43
It's economy, stupid!

uważam, że 13.05.2026 07:06
W końcu doceniamy to, co nasze! Bałtyk ma swój klimat, którego nie zastąpi żadna Turcja.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama