Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 18 lipca 2026 22:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jurand Czabański pobił 30-letni rekord świata. Kosmiczny wyczyn Polaka w 20-krotnym Ironmanie

Polski ultratriatlonista Jurand Czabański dokonał niemożliwego na zawodach Brasil Ultra Tri. Pokonując mordercze 4520 kilometrów w formule ciągłej, zdemolował blisko trzydziestoletni rekord świata o ponad dobę! Poznaj kulisy tej ekstremalnej walki z własnym organizmem, kryzysami na trasie oraz dowiedz się, jak ten nieludzki wysiłek przełożył się na gigantyczne wsparcie dla dzieci walczących z rakiem.
Jurand Czabański pobił 30-letni rekord świata. Kosmiczny wyczyn Polaka w 20-krotnym Ironmanie
To była walka z bólem, pogodą i własną głową, której finał przyniósł coś pięknego. Jurand Czabański nie tylko zapisał się w historii światowego ultratriathlonu nowym, kosmicznym rekordem świata w Brazylii.

Jurand Czabański ustanowił nowy rekord świata w morderczym wyzwaniu 20-krotnego Ironmana Continuous. Rezultat, który przez blisko trzy dekady pozostawał poza zasięgiem jakiegokolwiek sportowca, został zdemolowany przez Polaka o ponad dobę. Ten bezprecedensowy wyczyn sportowy przyniósł coś więcej niż historyczny triumf – dzięki determinacji zawodnika, na konto Fundacji Cancer Fighters trafi aż 125 000 złotych.

Niemożliwe nie istnieje. Historyczny bieg w formule ciągłej

W ramach morderczej rywalizacji Brasil Ultra Tri, zawodnicy z całego świata musieli zmierzyć się z wyzwaniem wymagającym nie tylko żelaznej kondycji fizycznej, ale przede wszystkim niespotykanej odporności psychicznej. Formuła Continuous oznacza, że zegar tyka nieubłaganie od startu do mety, a czas przeznaczony na sen, regenerację czy posiłki zależy wyłącznie od strategii zawodnika.

Na ostateczny, spektakularny rezultat Juranda Czabańskiego złożyło się:

  • 76 km pływania,
  • 3600 km jazdy na rowerze,
  • 844 km biegu.

Polak dotarł do mety w kosmicznym czasie 412 godzin, 42 minuty i 27 sekund. Wynik ten pozwolił na poprawienie dotychczasowego rekordu świata o astronomiczne 24 godziny i 39 minut. Tym samym Czabański nie tylko bezapelacyjnie wygrał tegoroczną edycję brazylijskich zawodów, ale zapisał się złotymi zgłoskami w historii światowego ultratriathlonu, ustanawiając jeden z najbardziej znaczących wyników wytrzymałościowych ostatnich dziesięcioleci.

Demolowanie "nietykalnych" rekordów

Dotychczasowy rekord świata w tej dyscyplinie należał do Litwina Vidmantasa Urbonasa. Ustanowiony w 1998 roku wynik (437 godzin, 21 minut i 40 sekund) przez niemal trzy dekady pozostawał niepobity i dla wielu ekspertów wydawał się granicą ludzkich możliwości.

Dla Czabańskiego start w Brazylii to jednak kolejny etap niezwykłej sportowej drogi, w której w zaledwie rok dokonał rzeczy z pozoru niemożliwych. Przypomnijmy, że w maju 2025 roku Polak pobił rekord świata na dystansie 10-krotnego Ironmana z czasem 169 godzin, 53 minuty i 33 sekundy. Zaledwie trzy miesiące później, jako pierwszy człowiek w historii, ukończył morderczy dystans 50-krotnego Ironmana Continuous, spędzając na trasie dokładnie 1145 godzin, 40 minut i 9 sekund.

„W ultratriathlonie wszystko szybko sprowadza się do prostej walki: z bólem, zmęczeniem i własną głową. Były momenty kompletnego wyczerpania, zmieniająca się pogoda, kryzysy i chwile, kiedy wszystko trzeba było układać od nowa z godziny na godzinę. W takich momentach ogromne znaczenie ma wsparcie ludzi wokół i silna głowa" – relacjonuje Jurand Czabański.

Setki tysięcy kilometrów przekute w pomoc dla dzieci

Wyczerpujący bieg od samego początku miał głęboki wymiar społeczny. Polskiego reprezentanta na każdym kilometrze trasy wspierała marka OSHEE, która nie tylko zadbała o prawidłowe nawodnienie i suplementację sportowca, ale rzuciła wyjątkowe wyzwanie charytatywne.

Partner zobowiązał się przekazać 5 000 zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters za każdą godzinę, o którą Czabański poprawi dotychczasowy rekord świata. Dzięki rewelacyjnemu tempu Polaka, końcowa kwota wsparcia wyniosła aż 125 000 zł. Środki te zostaną w całości przeznaczone na kluczowe wsparcie psychologiczne oraz psychiatryczne dla dzieci mierzących się z chorobami onkologicznymi oraz ich najbliższych.

„Kiedy tak spektakularny sportowy wynik zamienia się w pomoc dzieciom i ich rodzicom, dzieje się coś naprawdę pięknego" – komentuje Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters. „Wsparcie finansowe jest oczywiście bardzo ważne, ale nie mniej liczą się obecność, pamięć i proste, szczere: jesteśmy z Wami. W chorobie nowotworowej to znaczy dużo więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Dziękujemy".

Odporność psychiczna kluczem do sukcesu

Zaangażowanie sponsora w sukces Czabańskiego wpisuje się w szerszą strategię działań marki na rzecz zdrowia psychicznego. Projekt OSHEE SPEAK UP powstał z myślą o młodych ludziach, dla których przełamywanie tabu wokół emocji i dbanie o kondycję psychiczną jest dziś priorytetem.

„Wyczyn Juranda Czabańskiego to dowód na to, że granice istnieją tylko tam, gdzie sami je wyznaczymy" – podkreśla Marzena Młynarczyk-Warwas, manager ds. Komunikacji PR i CSR OSHEE. „Jego historia idealnie rezonuje z wartościami projektu OSHEE SPEAK UP, udowadniając, że za ekstremalnym sukcesem fizycznym zawsze stoi odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie z kryzysem. Jesteśmy dumni, że ten historyczny sukces nie kończy się na mecie, ale przekłada się na realną pomoc".

Jurand Czabański swoim występem w Brazylii udowodnił, że ludzki organizm wspierany niezłomną wolą potrafi przesuwać granice, które przez pokolenia uznawane były za ostateczne.

Źródło informacji: Oshee

Bicie rekordu zapowiadaliśmy tu:

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

obudzony pobudzony 21.05.2026 06:56
Mój budzik dzwoni rano trzy razy, a ja i tak mam kryzys egzystencjalny. Gość płynie, jedzie i biegnie przez 17 dni bez przerwy i jeszcze na koniec pewnie ładnie pachnie do zdjęć na mecie. Szacun, panie Jurandzie, od dzisiaj nie narzekam na zakwasy po spacerze do żabki!

Aron 20.05.2026 23:42
non stop pew no ćwiczy

przysłowiak 21.05.2026 10:52
Bez pracy nie ma kołaczy.

napaleon homotarte ha aha h 20.05.2026 18:59
rekord swiata to pobijaja w dojnej łodrze krawezniki i trawę maluja jak za komuny bo coty z warszwki przybywaja ha ha ah

wapik 20.05.2026 19:45
Kto ma przyjechać z Warszawy do Elektrowni Dolna Odra?

rekord swata ha ha ah 20.05.2026 23:09
ODRÓB LEKCJE HA HA AH

wątpię 20.05.2026 16:51
Ale czy to tak zdrowo?

A. Żmijewski 20.05.2026 16:42
Zasadniczo jak widać pyr pyr zdrowy tryb życia i dieta oparta na ogrodowych pomidorach spod folii czyni cuda dostępnymi rzeczami pyr pyr pyr

to ten? 20.05.2026 15:52
Jurand budził respekt, a zarazem strach w sercach Krzyżaków. Określano go mianem „Straszliwego Mazura”, „Krwawego psa” i „Nieubłaganego męża”. Z natury pozostawał bowiem nieprzejednany, a zemście straszny. Kochał jedynie swoją córkę, Danusię i był dla niej w stanie zrobić wszystko. Łącznie z poniżeniem, czy oddaniem własnego życia. Często odwiedzał córkę na dworze księżnej Danuty. Szybko jednak wyjeżdżał – zbyt mocno przypominała mu zmarłą żonę. źródło: https://poezja.org/wz/interpretacja/7380/Jurand_ze_Spychowa_charakterystyka

Tadek 20.05.2026 11:24
Zastanawia mnie granica ludzkich możliwości. Skoro rekord Litwina Urbonasa wisiał niemal 30 lat, a Czabański po prostu wszedł i go zdemolował o dobę, to oznacza, że nowoczesne podejście do żywienia, izotoników i treningu mentalnego weszło na zupełnie inny poziom. Wynik 412 godzin 42 minuty na dystansie obejmującym aż 76 km pływania i 3600 km roweru przejdzie do historii światowego sportu. Dobrze, że polska marka jest globalnym liderem i potrafi takie talenty odpowiednio wesprzeć technicznie i finansowo.

wow 20.05.2026 09:13
Twardziel.

zapytanie ze spychowa 20.05.2026 09:11
a oczy ma i czy to ten co sie bil dwoma nagimi mieczami z urlisiem za sprawe naszom i waszom

szacunek 20.05.2026 06:51
Coś niesamowitego... Ja po wejściu na drugie piętro mam zadyszkę, a gość robi 20 Ironmanów pod rząd. Szacunek!

co jest doktorku 19.05.2026 23:42
a kiedy gramy kosmiczny mecz okvrvviency hmmm?

pod wrażeniem 19.05.2026 23:14
Niesamowite jest to, jak on zarządza regeneracją i snem przy formule Continuous. Poprawić rekord z 1998 roku o blisko 25 godzin na tak morderczym dystansie (4520 km) to jest absolutny kosmos wydolnościowy. Do tego warto zwrócić uwagę na ciągłość jego sukcesów – najpierw 10x Ironman w maju 2025 roku, chwilę później 50x, a teraz to. To pokazuje, że jego organizm ma niespotykany w skali globalnej czas regeneracji makro- i mikrokomórkowej. Wielkie brawa dla teamu i partnerów za logistykę i suplementację.

Krysia 19.05.2026 21:54
Brawo! To jest dla mnie nie pojęte, ja w życiu najwięcej 10 km.poeszo zrobiłam, to ktopla w oceanie.Niesamowite...

gervazy pisdziava 19.05.2026 23:44
Krysia 19.05.2026 21:54
Brawo! To jest dla mnie nie pojęte, ja w życiu najwięcej 10 km.poeszo zrobiłam, to ktopla w oceanie.Niesamowite...
cale rzycie gdzies mnie nogi niosiom najbardziej na kvrestvvo za tym nahodzilem wiencej nirz miras ma w pasacie przebiegv mam ci mvwic

andrzej 19.05.2026 21:39
Szacun

dumny 19.05.2026 21:27
Szacun! Człowiek ze stali, brawo Panie Jurandzie! Dumny jestem, że mamy takiego rodaka. No i cel charytatywny piękny.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama