Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 9 czerwca 2026 10:45
Reklama
Reklama
Reklama

GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei

Rolnicy tracą już nie tylko maszyny, ale też wartą dziesiątki tysięcy złotych elektronikę. W sezonie jedna kradzież może unieruchomić gospodarstwo.
GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei
Szok, jak okradani są teraz rolnicy.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Nowoczesny ciągnik czy kombajn to dziś nie tylko silnik, koła i stalowa konstrukcja. Coraz częściej to zaawansowana maszyna produkcyjna wyposażona w kosztowną elektronikę: anteny GPS, monitory nawigacyjne i systemy wspomagające pracę w polu. I właśnie te elementy corazsą celem złodziei.

Według danych AGRO Ubezpieczeń liczba szkód zgłaszanych z polis Agrocasco wzrosła pomiędzy 2024 a 2025 rokiem o 76 proc. Firma zastrzega, że część tego wzrostu wynika z większej liczby wykupionych polis, ale wskazuje też na inne przyczyny: rosnącą wartość maszyn, leasing nowego sprzętu, coraz bardziej zaawansowane wyposażenie i intensywną eksploatację w trudnych warunkach.

Nie trzeba kraść całego ciągnika

Jeszcze niedawno największym zagrożeniem dla rolników była kradzież całego ciągnika, kombajnu albo paliwa. Dziś złodziejom wystarczy wymontowanie kilku elementów elektronicznych. Antena GPS czy monitor nawigacyjny mogą być warte po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Skalę problemu pokazuje sprawa opisana przez policję w marcu 2026 roku. Z maszyn rolniczych w powiecie nowotomyskim skradziono pięć nadajników GPS oraz trzy monitory nawigacyjne. Łączna wartość strat przekroczyła 340 tys. zł.

Dla rolnika taka kradzież oznacza nie tylko koszt odtworzenia sprzętu. W praktyce może zatrzymać pracę maszyny w najważniejszym momencie sezonu.

– Dlatego przy wyborze ochrony warto sprawdzić, czy polisa obejmuje także kradzież wyposażenia pojazdu – wskazuje Urszula Pakuła-Glińska, dyrektorka zarządzająca Pionem Produktu i Sprzedaży w AGRO Ubezpieczeniach.

Maszyny warte setki tysięcy i miliony

W 2025 roku w Polsce zarejestrowano 10 603 nowe ciągniki rolnicze. To o 23,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Łącznie w gospodarstwach pracuje ich ponad 1,46 mln.

Nowoczesny sprzęt rolniczy jest coraz droższy. Jak podkreślają przedstawiciele branży ubezpieczeniowej, ciągnik za 800 tys. zł czy kombajn za 2 mln zł nie jest już w dużym gospodarstwie luksusem, ale podstawowym narzędziem pracy. Jego awaria, kradzież lub dłuższy przestój mogą zachwiać płynnością gospodarstwa albo firmy usługowej.

AGRO Ubezpieczenia podaje przykłady wysokich szkód. Jedna z nich dotyczyła kombajnu, który podczas prac polowych zahaczył o słup energetyczny. Wypłata wyniosła 250 tys. zł. W innym przypadku do sieczkarni polowej dostał się kamień, uszkadzając m.in. noże i walce zgniatające. Odszkodowanie wyniosło 195 tys. zł.

„Złota kolba” może zniszczyć maszynę

Osobnym zagrożeniem są tzw. złote kolby. To metalowe przedmioty, np. pręty, śruby lub fragmenty łańcuchów, celowo pozostawiane na polach kukurydzy. Po wciągnięciu przez sieczkarnię mogą doprowadzić do bardzo poważnych uszkodzeń.

Naprawa po takim zdarzeniu może kosztować od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych. Problemem jest też czas. W rolnictwie wiele prac trzeba wykonać w krótkim oknie pogodowym. Kilka dni przestoju może oznaczać realne straty finansowe.

– W przypadku drogich maszyn rolniczych sytuacja jest często zero-jedynkowa. Jeśli rolnik ma odpowiednią ochronę, sprzęt może szybko wrócić do pracy. Jeśli ryzykuje i nie ma ubezpieczenia, koszt naprawy może zachwiać płynnością gospodarstwa lub firmy – mówi Urszula Pakuła-Glińska.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

spec 09.06.2026 09:36
Problem polega na tym, że te systemy GPS są strasznie łatwe do zdemontowania, a kosztują fortunę. Złodzieje doskonale wiedzą, co robią – wchodzą do stodoły czy na podwórko, parę minut i po krzyku. Policja powinna mocniej przetrzepać giełdy i portale z używanymi częściami, bo gdzieś to przecież muszą upłynniać. Rolnicy sami nie upilnują hektarów, tu potrzeba systemowych rozwiązań albo lepszych fabrycznych blokad od producentów ciągników.

rolnik sam z Doliny 09.06.2026 09:29
No i masz, człowiek ciężko haruje, kupuje nowoczesny sprzęt, a złodziej przyjdzie na gotowe i zabierze. Strach maszyny na polu zostawić.

wowa zi lwowa ha ha ah 09.06.2026 08:54
ja bym szukał za bugiem ah ha ah kompletują sprzęt po wojnie trzeba czymś pracować ha ha ah

pytanie 09.06.2026 08:47
A komu odsprzedają?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: trendy Treść komentarza: To badanie idealnie pokazuje trend, który widać na rynku od jakichś dwóch lat. Ludzie po prostu zaczęli kojarzyć grilla z odpoczynkiem i dobrym jedzeniem, a nie z przymusowym resetem głowy. Skoro aż 89% ludzi po wypiciu zera nie chce już normalnego alkoholu, to znaczy, że rynek zrobił świetną robotę smakową. Kiedyś piwo zero smakowało jak woda z mydłem, dzisiaj nie czuć różnicy. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 10:31 Źródło komentarza: Piwo bezalkoholowe hitem na polskich grillach. Badanie WEI potwierdza rewolucję NoLo w Polsce Autor komentarza: taa Treść komentarza: No to teraz zamiast "Poproszę rachunek" będziemy mówić "Poproszę darmową dolewkę z kranu i dwa widelce, bo obiad mamy swój z domu". Data dodania komentarza: 9.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Darmowa kranówka w gastronomii. Nowy projekt Ministerstwa Klimatu to rewolucja Autor komentarza: Rem Treść komentarza: Jak sie nie chce wybrac lewakow, to wybor jest stosunkowo prosty. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 10:28 Źródło komentarza: Kto stworzy nowy rząd? KO ucieka rywalom, a Konfederacja staje się języczkiem u wagi Autor komentarza: POLIN TO STAN UMYSŁU AH AH AH Treść komentarza: LEKARZE ZAROBIĄ Z PARĘ GROSZY HA HA AHA CHYBA ŻE PGE ORZECZNIKÓW OD JE ZUSA PRZEKUPI AH AHA H KTO PIERWSZY TEN LEPSZY HA HA AH Data dodania komentarza: 9.06.2026, 10:25 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama