Gdzie szukać najlepszych okazji i jak kształtują się aktualne koszty witaminowego szaleństwa? Sprawdziliśmy sytuację na lokalnym rynku.
Gryfiński przepis na owocowe zakupy
W Gryfinie sezonowe owoce można zdobyć bez najmniejszego problemu. Tradycyjnie już dla naszego miasta, punkty sprzedaży wyrastają niemal na każdym kroku. Po świeże dostawy możemy wybrać się do:
- lokalnych warzywniaków,
- na targowisko miejskie,
- na charakterystyczne stoiska uliczne, które na stałe wpisały się w krajobraz centrum Gryfina.
A jak wyglądają konkretne kwoty? W ścisłym centrum miasta za kilogram czereśni zapłacimy obecnie około 20 zł. Z kolei truskawki kosztują w granicach 14 zł za kilogram.
W piszczególnych miejscach owoce potrafią być grochę droższe,lub trochę tańsze, ale różnice nie są duże.
Pogodowy rollercoaster i hurtowe stawki
Choć obecne obniżki cieszą, warto pamiętać, że ceny detaliczne na gryfińskich straganach to bezpośrednie odbicie tego, co dzieje się w hurtowniach. A tam sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, na co gigantyczny wpływ ma... kapryśna aura.
Co rządzi cenami owoców? Popyt na truskawki w całej Polsce wyraźnie wzrósł – Polacy uwielbiają te owoce i chętnie po nie sięgają. Jednak podaż, a co za tym idzie ostateczna cena, to w dużej mierze loteria pogodowa.
W ostatnich dniach ulewne deszcze mocno skomplikowały pracę plantatorom, skutecznie utrudniając zbiory. Dodatkowo chłodniejsze dni spowolniły proces dojrzewania owoców na krzaczkach. Efekt? Przy utrzymujących się opadach hurtownicy natychmiast podnieśli stawki, co momentalnie przełożyło się na szybszy wzrost cen na rynku.
Na szczęście, gdy tylko pogoda daje plantatorom chwilę oddechu, sytuacja wraca do normy, a ceny na gryfińskich stoiskach znów spadają. Warto więc korzystać z dobrych ofert w warzywniakach i na rynku, póki sezon trwa w najlepsze!


Napisz komentarz
Komentarze