Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 11:20
Reklama
Reklama
Reklama

Wrócić ma tańsze tankowanie - CPN zamiast CKN. Plan dla milionów kierowców na koniec wakacji

Wszystko zależy od wydarzeń w Zatoce Ormuz i decyzji Trumpa. Rząd polski nie wyklucza powrotu tańszego paliwa. Donald Tusk zapowiedział, że jeśli ceny ropy wzrosną, kierowcy mogą zyskać ulgę jeszcze przed końcem wakacji. Teraz obowiązują na stacjach CKN - Ceny Karola Morawieckiego - powiedział premier.
Wrócić ma tańsze tankowanie - CPN zamiast CKN. Plan dla milionów kierowców na koniec wakacji
Teraz ceny na stacjach rosną.

Autor: Free

W ten sposób premier nawiązał do niezgody prezydenta na  opodadkowanie koncernów paliwowych i przeznaczeniem pieniędzy na program CPN  (Ceny Paliw Niżej). Donald Tusk zapowiedział, że rząd jest gotowy ponownie zainterweniować na rynku paliw, jeśli ceny ropy na światowych rynkach zaczną gwałtownie rosnąć. W takim scenariuszu przez dwa ostatnie tygodnie wakacji mogłyby obowiązywać regulowane ceny paliw. 

Ceny na stacja paliw zależą od sytuacji na rynku ropy

Po zakończeniu programu CPN (Ceny Paliw Niżej) i powrocie wyższych stawek podatkowych ceny paliw na stacjach wyraźnie wzrosły. Rząd przekonuje jednak, że nie zamierza biernie przyglądać się sytuacji. Podczas poniedziałkowej (27 lipca) konferencji prasowej w Głuchołazach premier poinformował, że rozmawia z ministrem finansów na temat możliwych działań osłonowych dla kierowców. 

Podkreślił, że decyzja w tej kwestii będzie uzależniona od rozwoju sytuacji na światowym rynku ropy. Jeśli napięcia geopolityczne, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, ponownie doprowadzą do wzrostu cen surowca, rząd ma zaproponować wprowadzenie regulowanych cen paliw na okres największych wakacyjnych powrotów.

Według zapowiedzi rozwiązanie miałoby obowiązywać przez dwa ostatnie tygodnie wakacji. Celem jest ograniczenie kosztów podróży dla milionów Polaków wracających z urlopów. 

Premier zaznaczył jednak, że jeśli ceny ropy pozostaną stabilne, nie będzie potrzeby uruchamiania nadzwyczajnych mechanizmów. 

Decyzja prezydenta pozbawiła rząd źródła finansowania

Donald Tusk odniósł się również do losów ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Projekt został skierowany przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego, co – w ocenie premiera – pozbawiło rząd planowanego źródła finansowania wsparcia dla kierowców.

– Zaproponowaliśmy  i to nie pierwszy raz  żeby od tych nadzwyczajnych zysków koncernów państwo pobrało podatek i przeznaczyło te środki na odpowiednie cele. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego prezydent to zablokował – powiedział szef rządu. 

Rząd zakładał, że nowa danina przyniesie około 4 mld zł, z czego zdecydowana większość miała wpłynąć jeszcze w 2026 r. Środki te miały zostać przeznaczone na działania łagodzące skutki wysokich cen paliw. 

Złośliwi powiedzą, że był CPN, a teraz mamy CKN  Ceny Karola Nawrockiego. Niestety tak to wygląda – skomentował premier

Na razie rząd uzależnia interwencję od sytuacji na światowych rynkach i zmian cen ropy. O tym, czy kierowcy rzeczywiście zatankują taniej pod koniec wakacji, przesądzą więc najbliższe tygodnie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kierowca 28.07.2026 09:52
Dwa tygodnie tańszego paliwa na koniec wakacji? Szału nie ma, ale na powrót znad bałtyku chociaż starczy.

Karol 28.07.2026 09:39
Bełkot! Baryłka ropy jest na rekordo niskim poziomie! Tusk was strzyże jak barany! A w temacie ustawy....przypominam, że prawo nie działa wstecz! Więc po co pisać takie wypociny?!

Adrian 28.07.2026 09:51
Do barana Karola. Skoro jest tak nisko to dlaczego wszędzie tyle kosztuje? Jednodniowy spadek nic nie znaczy. Tusk przecież nie handluje ropą. Benzyna jest droga w całej Europie a nie rządzi tam Tusk. obsesje się leczy.

hmmm 28.07.2026 09:23
Jeśli rząd "obniża" ceny to oznacza, że DOPŁACA (nawet jeśli pośrednio) kierowcom. I powstaje pytanie, czy finansowanie z budżetu prezentów tego typu jest sprawiedliwe - bo przecież to, że ktoś zatankuje 30 groszy taniej za litr w skali kraju daje brak pieniędzy w budżecie na poziomie iluś miliardów. I nie do końca jest tak, że to się zwróci. No a żeby nie z państwowej firmy państwo nie mogło wziąć zysków, bo prezydent zakazuje, to już co najmniej dziwne.

nieufny 28.07.2026 09:00
Szczerze mówiąc, obwinianie tylko sytuacji na Bliskim Wschodzie to spore uproszczenie. Mamy zablokowany podatek od nadzwyczajnych zysków, który miał dać 4 miliardy złotych na tarcze osłonowe. Bez tego budżet po prostu nie ma z czego dopłacać do litra, więc obietnice regulowanych cen na 2 tygodnie to tylko gaszenie pożaru i kiełbasa wyborcza przed powrotem do szkół.

skrót 28.07.2026 08:55
CPN, CKN... a na stacji i tak płacę CZK – Ceny Z Kosmosu!

grog 28.07.2026 08:53
Tanio już było najwyraźniej

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama