Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 02:24
Reklama
Reklama
Reklama

Na południu powiatu nastolatka jechała za szybko i doprowadziła do zderzenia. Poszkodowana w szpitalu

Chwila brawury i brak doświadczenia mogły doprowadzić do wielkiej tragedii. W słoneczne popołudnie 18-letnia kierująca Seatem straciła panowanie nad autem na ostrym łuku drogi. Zobacz, jak niewiele brakowało od fatalnego w skutkach wypadku i co uratowało poszkodowaną kobietę. W akcji ratowniczej brali udział strażacy, ratownicy medyczni i policja.
Na południu powiatu nastolatka jechała za szybko i doprowadziła do zderzenia. Poszkodowana w szpitalu
Młodość za kierownicą to często mieszanka braku wyobraźni i nadmiernej pewności siebie. Przekonała się o tym 18-latka, która doprowadziła do czołowo-bocznego zderzenia w powiecie gryfińskim.

Źródło: Policja (archiwum)

Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze było główną przyczyną groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. W wyniku bocznego zderzenia dwóch pojazdów jedna osoba trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło 20 lipca około godziny 16.35. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, sprawczynią kolizji była młoda, 18-letnia kierująca samochodem marki Seat. Nastolatka nie opanowała pojazdu na łuku drogi.

-18-letnia kierująca Seatem nie dostosowała prędkości do warunków ruchu, na łuku drogi zjechała na przeciwny pas, gdzie doszło do bocznego zderzenia z jadącym prawidłowo Volkswagenem”— poinformował asp. Jakub Kuźmowicz, rzecznik prasowy Powiatowego Komendanta Policji w Gryfinie.

Trafiła do szpitala

Siła uderzenia była na tyle duża, że na miejsce szybko wezwano służby ratunkowe. Kierująca Volkswagenem, 34-letnia kobieta, z uwagi na odczuwane dolegliwości została przetransportowana do szpitala na szczegółowe badania.

Na szczęście po przeprowadzeniu diagnostyki okazało się, że 34-latka nie odniosła poważniejszych obrażeń ciała. W związku z tym zdarzenie zakwalifikowano ostatecznie jako kolizję drogową, a nie wypadek.

Policja apeluje o rozsądek

Do tego zdarzenia drogowego doszło w miejscowości Klasztorne. 

Mundurowi po raz kolejny przypominają, że brak doświadczenia za kierownicą w połączeniu z nadmierną prędkością to częsta przyczyna niebezpiecznych sytuacji na drodze. Szczególnie na zakrętach i łukach dróg warto zwolnić i zachować szczególną ostrożność – wystarczy chwila dekoncentracji, by stracić panowanie nad pojazdem i doprowadzić do tragedii.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

po prostu 11.08.2026 14:47
Młodość...

Dyl 11.08.2026 09:46
To teraz nawet nie podaje się do wiadomości daty zdarzenia, godziny, uważacie, że czytelnikom wystarczy informacją, że było słoneczne popołudnie? Patrzę na to zdjęcie z wypadku i zastanawiam się jaki to model Seata, bo jakieś takie duże to auto. Rejestracja VW wskazuje ,że poszkodowaną mogła była cudzoziemka, ale po kiego grzyba o tym wspominać?

proponuję 02.08.2026 19:56
Zabrać prawo jazdy na parę miesięcy, to się nauczy pokory do prędkości.

Dzielnicowy Maciora 03.08.2026 17:16
Karać! Karać! I jeszcze raz karać! Za mało jesteśmy karani. Jakie mielibyśmy przepisy, gdyby obowiązywały one tych, którzy je ustanawiają, pilnują przestrzegania i karzą za łamanie.

hmm... 02.08.2026 19:14
Zastanawia mnie kwalifikacja takich zdarzeń. Skoro kobieta trafiła do szpitala zabrana przez pogotowie, to służby traktują to poważnie. Dobrze, że po diagnostyce okazało się, że to tylko kolizja, bo obeszło się bez ciężkich obrażeń. Niemniej jednak mandaty dla młodych kierowców za nieprzeszacowanie umiejętności powinny być znacznie wyższe.

Dyl 11.08.2026 09:56
nie wiadomo kiedy to zdarzenie miało miejsce. Kwalifikacja zdarzenia może ulec zmianie. W szoku nie zawsze wszystko się czuje co się dzieje z organizmem. Wróci do domu, pójdzie do swojego lekarza, dostanie zaświadczenie o nieprzydatności do pracy na skutek urazów i szybko zmienią kwalifikację z kolizji na wypadek.

równolatka 02.08.2026 19:05
34-latce życzę dużo zdrowia, stres musiał być ogromny.

szofer 02.08.2026 18:48
Problem polega na tym, że na kursach prawa jazdy uczy się zdawania egzaminu, a nie fizyki jazdy. Młodzi ludzie po odebraniu plastiku myślą, że są niezniszczalni. Łuk drogi, chwila dekoncentracji, za duża prędkość i nieszczęście gotowe. Szczęście w nieszczęściu, że panie uderzyły się bokiem, a nie czołowo.

stela 02.08.2026 19:29
Na kursach nie uczą jak wchodzić w zakręty z przekroczoną prędkością nie zdejmując nogi z gazu, tak samo nie zdaje się egzaminu na placu manewrowym łamiąc przepisy ruchu drogowego. Tutaj zabrakło wyobraźni i na szczęście skończyło się na traumie i rozbitych samochodach. Co innego śliska nawierzchnia, rozlany olej a co innego rajd drogami... a gdyby to był motocyklista lub rowerzysta to by była śmierć na miejscu. Jeżeli stoją znaki to ktoś przewidział dopuszczoną prędkość do warunków na danej drodze, chyba że ograniczenia prędkości są mylone przez kierowców bez wyobraźni z obrotami silnika lub milami bo innej racjonalnej tezy nie ma.

Dzielnicowy Maciora 03.08.2026 17:13
O czym to świadczy? O oderwaniu egzaminu od rzeczywistości

obiektywnie 11.08.2026 10:52
szofer 02.08.2026 18:48
Problem polega na tym, że na kursach prawa jazdy uczy się zdawania egzaminu, a nie fizyki jazdy. Młodzi ludzie po odebraniu plastiku myślą, że są niezniszczalni. Łuk drogi, chwila dekoncentracji, za duża prędkość i nieszczęście gotowe. Szczęście w nieszczęściu, że panie uderzyły się bokiem, a nie czołowo.
No i w ramach reformy egzaminu likwiduje się co? Najbardziej stresujące elementy egzaminu "bo się za bardzo stresują". A skoro się stresują pachołkiem na placu (bo ich to tak paraliżuje, że nie mogą pokonać prostych zadań, wykonywanych bez zagrożenia uszkodzeniem samochodów czy ludzi) - to jak się mają nauczyć prawidłowych reakcji w czasie stresu na drodze?

taa 02.08.2026 18:33
Świeżo upieczony kierowca i od razu gaz do dechy... Dobrze, że nikt nie zginął!

Kamila 02.08.2026 18:48
Miejmy nadzieję, że wyciągnie wnioski i już nie będzie robiła takich błędów.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama