Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:59
Reklama
Reklama
Reklama

Tanie ubezpieczenie OC to tylko iluzja? Eksperci ostrzegają przed podwyżkami

Kierowcy w Polsce mają powody do radości, bo ceny OC są najniższe od ponad dwóch lat. Sytuacja na rynku nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać – w niektórych regionach stawki rosną, a eksperci ostrzegają przed nadchodzącym skokiem cen. Dowiedz się, ile naprawdę kosztuje polisę w Twoim mieście.
Tanie ubezpieczenie OC to tylko iluzja? Eksperci ostrzegają przed podwyżkami
Płacisz za OC więcej niż 621 zł? Choć statystyki pokazują spadek cen trzeci miesiąc z rzędu, różnice między najtańszą a najdroższą ofertą dla tego samego kierowcy sięgają kilkuset złotych.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Kierowcy w Polsce otrzymują obecnie najtańsze oferty OC – obowiązkowego ubezpieczenia samochodu – od ponad dwóch lat. Ceny spadają już trzeci miesiąc z rzędu.

Według danych porównywarki Rankomat.pl mediana ofert OC w Polsce wyniosła w lipcu 2026 roku 621 zł. W czerwcu było to 629 zł, a w maju 641 zł. Oznacza to spadek o 20 zł w ciągu dwóch miesięcy.

Niższy wynik odnotowano ostatnio w marcu 2024 roku, kiedy mediana ofert wyniosła 613 zł. Obecne ceny są również znacznie niższe niż w maju 2025 roku. Wtedy mediana osiągnęła aż 711 zł, czyli była o 90 zł wyższa niż obecnie. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku kierowcy płacą o 52 zł mniej.

Nie oznacza to jednak powrotu do stawek sprzed całej fali podwyżek. W lipcu 2023 roku mediana ofert OC wynosiła 525 zł, a więc była o 96 zł niższa niż obecnie.

Lubelszczyzna wbrew krajowemu trendowi

Choć krajowa mediana spadła, w województwie lubelskim kierunek zmian był odwrotny. W czerwcu mediana ofert OC wynosiła w tym regionie 564 zł, a w lipcu wzrosła do 572 zł.

Podwyżka wyniosła zatem 8 zł, czyli około 1,4 proc. Województwo lubelskie pozostało mimo to jednym z tańszych regionów Polski. Lipcowa mediana była o 49 zł niższa od wyniku krajowego.

Najmniej płacili kierowcy z województwa świętokrzyskiego, gdzie mediana ofert spadła do 520 zł. Najdroższe pozostało województwo pomorskie z wynikiem 689 zł. Różnica między najtańszym a najdroższym regionem wyniosła więc 169 zł.

W Lublinie także podwyżka

Ceny wzrosły również w stolicy województwa. W czerwcu mediana ofert OC dla kierowców z Lublina wynosiła 642 zł. W lipcu zwiększyła się do 656 zł, a więc o 14 zł.

Lublin znalazł się tym samym powyżej krajowej mediany wynoszącej 621 zł. Nie był jednak w gronie najdroższych miast wojewódzkich.

Najwięcej płacili mieszkańcy Gdańska, gdzie mediana ofert wyniosła 795 zł. Niewiele mniej było we Wrocławiu – 792 zł. Najtańszym miastem wojewódzkim okazały się Kielce z wynikiem 633 zł. Co ciekawe, w lipcu wszystkie stolice województw znalazły się powyżej mediany krajowej.

Jedna firma mogła zaniżyć wynik

Spadek cen nie musi oznaczać trwałej poprawy sytuacji kierowców. Zdaniem ekspertów na krajową medianę mogła wpłynąć wyjątkowo agresywna polityka cenowa jednego z ubezpieczycieli, który próbuje w ten sposób zwiększyć swój udział w polskim rynku.

Stefania Stuglik, ekspertka Rankomat.pl, ocenia, że obecne stawki należy traktować „bardziej jako chwilowe okno cenowe niż gwarancję trwałego trendu”. Sprzedawanie polis blisko granicy rentowności może bowiem w przyszłości doprowadzić do kolejnej korekty cen.

Ubezpieczyciele dokładają do OC

Za ostrożnością przemawiają także wyniki branży ubezpieczeniowej. W pierwszym kwartale 2026 roku odszkodowania i świadczenia wypłacone z obowiązkowego OC wyniosły 3,4 mld zł. Było to o 9,2 proc. więcej niż rok wcześniej.

Średnia wartość szkody wzrosła o 6,4 proc. i osiągnęła 11,6 tys. zł. Jednocześnie średnia składka OC na całym rynku wyniosła 551 zł i była o 4 zł niższa niż przed rokiem. Branża zanotowała na obowiązkowych ubezpieczeniach komunikacyjnych ujemny wynik techniczny w wysokości 19 mln zł.

Jeżeli koszty napraw, części i odszkodowań będą nadal rosły, towarzystwa ubezpieczeniowe mogą mieć coraz mniej możliwości utrzymywania niskich stawek.

621 zł nie jest ceną dla każdego

Krajowa mediana nie oznacza, że każdy właściciel samochodu otrzyma ofertę w wysokości 621 zł. Mediana jest wartością środkową: połowa analizowanych ofert była od niej tańsza, a połowa droższa.

Na wysokość składki wpływają między innymi wiek kierowcy, długość posiadania prawa jazdy, historia spowodowanych szkód, miejsce zamieszkania oraz marka, model i pojemność silnika samochodu. Rankomat podaje, że kierowcy w wieku od 18 do 25 lat płacili w lipcu średnio 1633 zł, natomiast osoby w wieku od 54 do 59 lat – 541 zł.

Różnice dotyczą także ofert przygotowanych dla jednej osoby. W przykładowej lipcowej kalkulacji najtańsza propozycja dla tego samego kierowcy wynosiła 150 zł, a najdroższa 588 zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 07.08.2026 09:52
Przecież liczba pyr pyr szkód nie jest tożsama z liczbą wykupionych polis pyr pyr pyr. Przykładowo żuczek pyr pyr z dziada pradziada od czterdziestego piątego polisę OC zawsze ma a szkody nigdy nie zgłaszał pyr pyr pyr

kiero 06.08.2026 13:29
150 zł vs 588 zł dla tego samego typa? To tylko pokazuje, że kupowanie ubezpieczenia u pierwszego lepszego agenta bez porównania ofert to czyste wyrzucanie pieniędzy w błoto.

piosenkarz gryfiński 06.08.2026 12:13
Tanie dranie

taa 06.08.2026 11:48
Skoro ubezpieczyciele dokładają 19 milionów do naszego OC, to chyba powinienem im wysłać kartkę z podziękowaniami i czekoladki. Pierwszy raz w życiu widzę, że do interesu dopłacają!

way to go 06.08.2026 11:44
Wygląda na to, że rynek ubezpieczeń przeżywa powtórkę z rozrywki. Sprzedaż polis poniżej progu rentowności przy średniej szkodzie sięgającej 11,6 tys. zł to prosta droga do gwałtownego skoku cen w przyszłym roku. Kto ma teraz termin odnowienia, niech bierze co dają, bo to faktycznie może być tylko krótkie okno cenowe przed mocną korektą.

mediana 06.08.2026 11:23
Raport fajnie pokazuje, jak bezużyteczna bywa sama średnia czy mediana. Co z tego, że krajowa mediana to 621 zł, skoro młody kierowca płaci średnio 1633 zł, a różnica w ofertach dla tej samej osoby potrafi wynosić od 150 do prawie 600 zł? Kluczem jest ciągłe porównywanie ofert, bo ubezpieczyciele mocno profilują ryzyko pod konkretny wiek i auto.

Damian 06.08.2026 11:23
I co z tego wiadomo, ze niektórzy nie płacą.

Greg 06.08.2026 08:53
Ten spadek cen wygląda na mocno sztuczny i krótkowzroczny. Przy ujemnym wyniku technicznym branży na poziomie 19 mln zł i rosnących o ponad 9% kosztach odszkodowań, wojna cenowa jednego gracza szybko się skończy. Części i robocizna w warsztatach podrożały, więc jak ten agresywny ubezpieczyciel zgarnie rynek, to od razu podniesie stawki z nawiązką.

ja 06.08.2026 08:40
Płaciłem w zeszłym miesiącu za swojego Paska i rzeczywiście wyszło mi jakieś 50 zł taniej niż rok temu, więc coś w tym jest.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama