Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:58
Reklama
Reklama
Reklama

System kaucyjny do likwidacji? Konfederacja chce go znieść, poseł KO ostro krytykuje

Z jednej strony rekordowy odzysk butelek z drugiej polityczna krytyka. Miał być ekologiczny przełom, a wyszedł codzienny tor przeszkód z pachnącymi w kuchni workami i niedziałającymi automatami. System kaucyjny w Polsce zaledwie po kilku miesiącach od wprowadzenia znalazł się w potężnym ogniu krytyki. Gdy polityk rządzącej koalicji mówi wprost o „robieniu z ludzi śmieciarzy”, a opozycja wnosi projekt całkowitej likwidacji kaucji, staje się jasne: cierpliwość Polaków znów została wystawiona na próbę.
System kaucyjny do likwidacji? Konfederacja chce go znieść, poseł KO ostro krytykuje
A użytkownicy wydają się być zadowoleni.

Autor: Freepik

System kaucyjny znalazł się pod ostrzałem. Poseł KO w swojej interpelacji pisze o „śmieciarzach”, a Konfederacja chce zlikwidować kaucje za butelki i puszki.

System kaucyjny miał zwiększyć poziom recyklingu i ograniczyć ilość odpadów trafiających do środowiska. Zamiast tego stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych nowych obowiązków dla konsumentów. Krytykuje go nawet poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan, który – jak podaje „Fakt” – napisał w swojej interpelacji: „Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy”. 

Teraz do Sejmu trafił projekt Konfederacji zakładający całkowitą likwidację systemu.

Założenia systemu kaucyjnego a rzeczywistość

System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. Obejmuje plastikowe butelki do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Kaucja wynosi odpowiednio 50 groszy za butelkę PET i puszkę oraz 1 zł za butelkę szklaną. Pieniądze można odzyskać po oddaniu opakowania w punkcie zbiórki.

W założeniu mechanizm jest prosty: klient płaci kaucję przy zakupie napoju, a następnie odzyskuje ją po zwrocie pustego opakowania. W praktyce pojawiły się jednak problemy z automatami, kolejkami i przechowywaniem opakowań w domach.

Poseł KO: „Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy”

Do krytyków systemu dołączył Robert Dowhan z Koalicji Obywatelskiej. Poseł skierował do Ministerstwa Klimatu i Środowiska interpelację, w której bardzo ostro ocenił obowiązujące rozwiązania.

„Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy” – napisał. Zwrócił uwagę, że konsumenci muszą przechowywać puste butelki i puszki, a następnie wozić je do sklepów. Problemem są również kolejki do automatów oraz sytuacje, w których butelkomaty są pełne albo niesprawne.

Dowhan zwraca uwagę także na bardziej przyziemny problem. Opakowania po napojach, szczególnie gdy nie zostaną dokładnie opróżnione, mogą wydzielać nieprzyjemny zapach. Tymczasem konsumenci przez kilka dni czy tygodni przechowują w mieszkaniach worki z pustymi butelkami i puszkami.

Poseł krytykuje przy tym nie tylko samą organizację zwrotów, ale także kierunek polityki środowiskowej. Pyta, czy regulacje rzeczywiście są tworzone z myślą o wygodzie obywateli.

To szczególnie mocny politycznie głos, ponieważ Dowhan jest parlamentarzystą KO, a więc partii współtworzącej obecny rząd.

Konfederacja idzie jeszcze dalej. Chce końca kaucji

6 sierpnia do Sejmu trafił poselski projekt przygotowany przez grupę parlamentarzystów Konfederacji. Jego głównym założeniem jest likwidacja systemu kaucyjnego. Przedstawicielem wnioskodawców został poseł Grzegorz Płaczek.

Jeżeli projekt zostałby uchwalony, konsumenci przestaliby płacić kaucję za objęte systemem opakowania. Plastikowe butelki i puszki mogłyby ponownie trafiać do standardowego systemu selektywnej zbiórki odpadów, m.in. do żółtych pojemników.

Autorzy projektu przekonują, że obecny system jest niepraktyczny, kosztowny i dyskryminuje część społeczeństwa. W uzasadnieniu wskazują m.in. na osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości, którzy mogą mieć trudniejszy dostęp do punktów zwrotu.

Konfederacja przekonuje również, że obowiązujące rozwiązania prowadzą do chaosu informacyjnego. Konsument musi wiedzieć, które opakowanie jest objęte kaucją, czy ma odpowiednie oznaczenie i gdzie może je oddać.

Jednym z argumentów jest również kwestia niezwróconych opakowań. Jeśli konsument zapłacił kaucję, ale nie odda butelki czy puszki, pieniędzy nie odzyska. Autorzy projektu traktują więc kaucję jako potencjalny dodatkowy koszt dla gospodarstw domowych.

Samorządy też mają problem

W uzasadnieniu projektu pojawia się jeszcze jeden ważny argument – pieniądze, które tracą samorządy.

Chodzi o to, że przed uruchomieniem systemu kaucyjnego butelki PET i puszki trafiały do gminnego systemu gospodarowania odpadami. Były następnie sortowane i sprzedawane jako surowiec. Po wprowadzeniu kaucji część najbardziej wartościowych odpadów jest wyjmowana z tego systemu i zwracana w sklepach.

W efekcie instalacje przetwarzające odpady komunalne tracą część przychodów.

Skala problemu jest widoczna na przykładzie Trójmiasta. Zakład Utylizacyjny w Gdańsku szacował, że roczna utrata przychodów związana z systemem kaucyjnym może przekroczyć 8 mln zł. Eko Dolina obsługująca m.in. Gdynię szacowała swoje straty na około 2,5 mln zł rocznie.

To może oznaczać dodatkową presję na finansowanie systemu gospodarowania odpadami. Samorządy argumentują, że jeżeli z systemu komunalnego wyjmowane są wartościowe surowce, trzeba znaleźć sposób na uzupełnienie powstałej dziury finansowej.

Są też kolejki i awarie

Krytycy systemu wskazują także na codzienną praktykę. W teorii wystarczy zabrać puste opakowania i oddać je w sklepie. W rzeczywistości w niektórych miejscach konsumenci trafiają na kolejki, przepełnione automaty albo urządzenia, które nie przyjmują konkretnej butelki.

Nie jest to jednak problem całego systemu ani każdego sklepu. Sieć punktów zwrotu szybko się rozwija. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska pod koniec kwietnia działało około 57 tys. punktów zwrotu, w tym 12,5 tys. automatów.

Skala korzystania z systemu również jest ogromna. Według danych resortu w czerwcu 2026 r. zwrócono rekordowe 700 mln opakowań, a od początku roku – 2,3 mld puszek i butelek. Liczba punktów zwrotu sięgnęła około 64 tys.

To ważny argument strony rządowej: niezależnie od problemów organizacyjnych system działa na dużą skalę, a miliony Polaków rzeczywiście oddają opakowania zamiast wyrzucać je do odpadów zmieszanych lub pozostawiać w środowisku.

Koniec systemu wcale nie byłby prosty

Projekt Konfederacji rozpoczyna więc poważną polityczną dyskusję, ale jego przyjęcie nie oznaczałoby po prostu, że następnego dnia można wrzucić wszystkie butelki do żółtego pojemnika.

Autorzy przewidują okres przejściowy. Organizatorzy systemu musieliby rozliczyć pobrane kaucje i odebrać opakowania, a konsumenci otrzymaliby dodatkowy czas na ich zwrot i odzyskanie pieniędzy.

Jest też szerszy problem: unijne przepisy dotyczące opakowań i odpadów zmierzają do bardzo wysokich poziomów selektywnej zbiórki. Rozporządzenie PPWR przewiduje dla państw członkowskich obowiązek zapewnienia do 2029 r. selektywnej zbiórki co najmniej 90 proc. określonych jednorazowych butelek plastikowych i metalowych opakowań na napoje. Jednym ze wskazanych mechanizmów osiągnięcia tego celu są systemy kaucyjne.

To oznacza, że ewentualne całkowite odejście od obecnego modelu musiałoby zostać tak skonstruowane, aby Polska nadal spełniała unijne wymagania dotyczące poziomów zbiórki.

Spór dopiero się zaczyna

System kaucyjny znalazł się więc w dość niezwykłej sytuacji. Z jednej strony rząd pokazuje miliardy zwróconych opakowań jako dowód skuteczności rozwiązania. Z drugiej – coraz głośniej słychać krytykę dotyczącą wygody konsumentów, kosztów i funkcjonowania automatów.

Teraz do tego sporu dołącza dwóch politycznych przeciwników systemu z zupełnie różnych stron. Konfederacja chce go całkowicie zlikwidować, a poseł KO Robert Dowhan – choć nie postuluje wprost jego zniesienia – używa wobec obowiązujących rozwiązań wyjątkowo mocnych słów.

Jedno jest pewne: zamiast kończyć dyskusję o systemie kaucyjnym, pierwsze miesiące jego działania dopiero ją rozpoczęły. Pytanie brzmi, czy problemy można rozwiązać poprzez poprawienie systemu, czy też – jak przekonuje Konfederacja – należy z niego całkowicie zrezygnować


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Anty Konfa 11.08.2026 23:36
Konfederacja najchętniej cofnęła by nas do średniowiecza. Wszystko co nowe ich przerasta. System kaucyjny w Niemczech funkcjonuje od 20 lat i wszyscy zadowoleni ..Tu wolą hałdy plastiku pozostawić w spadku dzieciom i wnukom ...albo dalej lasy zaśmiecać

A. Żmijewski 11.08.2026 16:08
Konfa pyr pyr to ugrupowanie oszołomów najbardziej odklejonych od rzeczywistosci pyr pyr pyr

ale... 11.08.2026 16:34
A. Żmijewski 11.08.2026 16:08
Konfa pyr pyr to ugrupowanie oszołomów najbardziej odklejonych od rzeczywistosci pyr pyr pyr
Nie zmienia to faktu, że ten system jest idiotyczny...

taka prawda 11.08.2026 18:20
Jest skuteczny i dlatego jest solą w oku tych, którzy chcą sypać piach w tryby.

proste 11.08.2026 22:51
taka prawda 11.08.2026 18:20
Jest skuteczny i dlatego jest solą w oku tych, którzy chcą sypać piach w tryby.
tępe powtarzanie lemingowych tekstów nie zaczaruje rzeczywistości - NIE jest skuteczny, skoro poprzedni był tańszy i równie wydajny...

takie fakty 12.08.2026 01:18
Proste fakty są takie, że system jest wydajny

ale... ale... 10.08.2026 20:14
Likwidacja systemu proponowana przez Konfederację brzmi dobrze na papierze, ale natrafi na ścianę w postaci unijnego rozporządzenia PPWR. Do 2029 roku musimy zbierać 90% opakowań. Jeśli skasujemy kaucje bez sprawnie działającego system selektywnej zbiórki na poziomie gmin, Bruksela dojedzie nas takimi karami, że wszyscy za to zapłacimy w podatkach. Problem w tym, że nasz system wdrożono bez pojęcia.

paranoja biurokratyczna 10.08.2026 21:28
ale... ale... 10.08.2026 20:14
Likwidacja systemu proponowana przez Konfederację brzmi dobrze na papierze, ale natrafi na ścianę w postaci unijnego rozporządzenia PPWR. Do 2029 roku musimy zbierać 90% opakowań. Jeśli skasujemy kaucje bez sprawnie działającego system selektywnej zbiórki na poziomie gmin, Bruksela dojedzie nas takimi karami, że wszyscy za to zapłacimy w podatkach. Problem w tym, że nasz system wdrożono bez pojęcia.
A ile odzyskiwano? Bo mnie się wydaje, że ludzie segregowali, natomiast różnie postępowały gminy. Na przykład czy w Gryfinie wiedzą, ile butelek zbierano z żółtych pojemników?

obiektywnie 10.08.2026 19:29
Okazało się, że nikt nie przemyślał tworząc biznes butelkomatów, że ktoś może stracić...

obiektywnie 10.08.2026 19:28
Pierwszym kłamstwem jest ten "większy odzysk" - przecież nikt nie porównał, ile butelek trafiało do żółtych pojemników pod blokami z prostej przyczyny - nikt nie prowadził statystyk jak gminy segregują plastiki. Natomiast zakrętki wielu chorym dzieciom zapewniły turnusy rehabilitacyjne, wózki itp...

Wlam 10.08.2026 18:58
W małych mieścinach jak w naszym powiecie to jest absolutny dramat, zero automatów i łaska sprzedawcy w nielicznych sklepikach.

Knur 10.08.2026 18:26
Gnać pieszo te konfe

wicher 10.08.2026 18:12
Dowhan ma sporo racji, ale problem leży głębiej. System wyciąga z komunalnego obiegu najbardziej wartościowy surowiec (PET i aluminium), na którym zarabiały dotąd gminy. Straty Gdańska czy Gdyni na poziomie kilkunastu milionów rocznie oznaczają tylko jedno – samorządy podniosą nam opłaty za zwykłe śmieci, żeby zasypać dziurę. Płacimy więc dwa razy: raz kaucję w sklepie, drugi raz wyższy czynsz.

a co 10.08.2026 18:12
Niech gminy bardziej się starają i tez postawią automaty.

wku 10.08.2026 16:21
Kupuję napój, płacę extra, a potem muszę stać w kolejce do śmierdzącego butelkomatu, który i tak nie działa. Brawo.

pan de.. w kaszkiecie 😀😆😁😅 10.08.2026 19:36
chłopak a i zawsze jak teraz to pełny no pier...🤣🤣

obserwatorka 11.08.2026 11:06
wolisz wyrzucic - nie zawsze do pojemnika na plastiki - tak ciezko ci utrzymac porzadek - stanie do automatu ci przeszkadza ?-

proste 11.08.2026 22:54
obserwatorka 11.08.2026 11:06
wolisz wyrzucic - nie zawsze do pojemnika na plastiki - tak ciezko ci utrzymac porzadek - stanie do automatu ci przeszkadza ?-
dlaczego zabraniasz wyrzucać do pojemnika na plastiki? A gdzie ma wyrzucać? Do makulatury? Przeczytałaś o czym ten artykuł?

Tak to wygląda 11.08.2026 23:40
Chyba tylko ty stoisz w kolejkach ..bo ja jeszcze nigdy nie stalem . I nie widziałem .

Magda 10.08.2026 16:21
Ja i moje dzieci sobie chwalimy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama