Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 02:24
Reklama
Reklama
Reklama

Spór o polowania myśliwych. Szykuje się wielka batalia o polskie lasy

Polowania 150 metrów od domu mogą przejść do historii. Obywatelski projekt ustawy zakłada 700 metrów, badania myśliwych i jawny rejestr. Trwa walka o podpisy.
Spór o polowania myśliwych. Szykuje się wielka batalia o polskie lasy
Myśliwy nie zbliży się już do zabudowań? Będzie mógł przebywać 700 m od domów?

Autor: AI

Dziś myśliwy może legalnie oddać strzał 150 metrów od zabudowań mieszkalnych. Obywatelski projekt ustawy ma zwiększyć tę odległość do 700 metrów. To tylko jedna z wielu zmian, które mogą wywrócić polskie łowiectwo do góry nogami.

Zbiórka podpisów pod inicjatywą ustawodawczą „Uwaga! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre” trwa do 3 września. Żeby projekt trafił do Sejmu, musi go poprzeć co najmniej 100 tys. osób. Pomysł wywołuje jednak duży sprzeciw środowiska łowieckiego.

Bezpieczeństwo mieszkańców i osób korzystających z lasów

Jedna z najważniejszych zmian dotyczy odległości, w jakiej można strzelać do zwierzyny. Obecnie granica wynosi 150 metrów od zabudowań mieszkalnych. Projekt zakłada jej zwiększenie aż do 700 metrów.

Nie oznacza to jednak bezwzględnego zakazu każdego polowania w takim promieniu. Projekt przewiduje możliwość zmniejszenia odległości do 150 metrów, jeżeli właściciel budynku wyrazi na to pisemną zgodę.

Autorzy zmian przekonują, że chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo mieszkańców i osób korzystających z lasów. Chcą również dać właścicielom większy wpływ na to, co dzieje się w pobliżu ich nieruchomości.

Chcesz iść na grzyby? Najpierw sprawdzisz polowanie

Kolejna zmiana może zainteresować każdego, kto spaceruje, biega, jeździ rowerem albo zbiera grzyby w lesie. Ma powstać publiczny rejestr polowań, dostępny również w formie aplikacji.

Dzięki temu przed wyjściem do lasu będzie można sprawdzić, czy na danym obszarze zaplanowano polowanie. Dzisiaj informacje o polowaniach nie są dostępne dla obywateli w prostym i jednolitym systemie.

Autorzy projektu przekonują, że lasy publiczne są wspólnym dobrem i korzystający z nich ludzie powinni mieć łatwy dostęp do informacji o odbywających się polowaniach.

Myśliwi mają przechodzić obowiązkowe badania

Projekt zakłada także wprowadzenie okresowych badań lekarskich i psychologicznych dla myśliwych.

Inicjatorzy zwracają uwagę, że osoby posługujące się bronią powinny regularnie potwierdzać, że ich stan zdrowia pozwala na bezpieczne polowanie. Obecne przepisy – ich zdaniem – nie zapewniają wystarczającej kontroli w tym zakresie.

Zaostrzone mają zostać również przepisy dotyczące alkoholu i narkotyków. Państwowa Straż Łowiecka otrzymałaby dodatkowe uprawnienia do kontroli trzeźwości, a za polowanie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających groziłyby areszt, ograniczenie wolności albo grzywna.

700 metrów to dopiero początek zmian

Lista propozycji jest znacznie dłuższa. Autorzy chcą ograniczyć praktyki, które ich zdaniem nie mają już miejsca we współczesnym łowiectwie.

Projekt zakłada m.in. zakaz nęcenia zwierząt oraz części polowań nocnych z wykorzystaniem noktowizji i termowizji. Ograniczenia mają objąć także polowania z pojazdów i łodzi oraz niektóre formy naganki.

Zniknąć mają również komercyjne polowania organizowane dla cudzoziemców. Firmy działające w tej branży dostałyby trzy lata na wygaszenie działalności.

Większe uprawnienia otrzymałyby natomiast gminy. Mogłyby czasowo zakazywać polowań, np. podczas ferii, świąt czy w innych okresach, gdy z lasów intensywnie korzystają mieszkańcy i turyści.

Myśliwi alarmują: trzy czwarte Polski może wypaść z polowań

Propozycje wywołały zdecydowany sprzeciw Polskiego Związku Łowieckiego. Największe emocje budzi właśnie zwiększenie odległości od zabudowań do 700 metrów.

PZŁ wylicza, że po naniesieniu takich stref na mapę mniej więcej 70-75 proc. powierzchni Polski mogłoby zostać wyłączone z gospodarki łowieckiej.

Zdaniem związku możliwość uzyskania pisemnej zgody właściciela budynku niewiele zmieni. W praktyce na jednym obszarze jeden właściciel mógłby zgodzić się na polowanie bliżej domu, a jego sąsiad już nie.

Myśliwi ostrzegają też przed problemami z regulowaniem liczebności dzików oraz wzrostem szkód wyrządzanych przez zwierzęta w uprawach. Kwestionują również zakaz polowań nocnych, argumentując, że właśnie po zmroku dziki intensywnie żerują.

Autorzy projektu odpowiadają: te wyliczenia wprowadzają w błąd

Inicjatorzy „Uwaga! Polowanie” nie zgadzają się z argumentem o wyłączeniu z łowiectwa trzech czwartych Polski.

Michał Suchora z komitetu inicjatywy wskazuje, że takie wyliczenia zakładają, iż żaden właściciel nie zgodzi się na zmniejszenie wymaganej odległości z 700 do 150 metrów. Według autorów projektu to właśnie właściciel nieruchomości powinien mieć większy wpływ na to, czy w jej pobliżu można polować.

Spór dotyczy również odstrzałów sanitarnych, np. związanych z walką z ASF. PZŁ ostrzega przed ograniczeniem możliwości takich działań, natomiast inicjatorzy projektu przekonują, że proponowane ograniczenia dotyczą polowań i nie mają blokować odstrzałów sanitarnych czy redukcyjnych.

Brakuje jeszcze około 20 tys. podpisów

Do zmiany prawa łowieckiego droga jest jeszcze daleka. Najpierw inicjatorzy muszą zebrać co najmniej 100 tys. ważnych podpisów. Termin upływa 3 września.

Według informacji przekazywanych przez organizatorów akcji do osiągnięcia wymaganego minimum brakuje jeszcze około 20 tys. podpisów. Oznacza to, że ostatnie dni zbiórki mogą zdecydować o tym, czy projekt w ogóle trafi do Sejmu.

Podpisy zbierane są w całej Polsce. Osoby, które popierają proponowane zmiany w prawie łowieckim i chcą poprzeć obywatelski projekt ustawy, mogą znaleźć informacje o punktach zbiórki oraz formularz do wydrukowania na stronie inicjatywy „Uwaga! Polowanie”.

Jeżeli uda się przekroczyć wymagane 100 tys. podpisów, rozpocznie się kolejny etap – parlamentarna batalia o nowe zasady polowań. 

Już teraz widać, że jednym z głównych punktów sporu będzie właśnie liczba 700 metrów. Dla inicjatorów to bezpieczna odległość od domu, dla środowiska łowieckiego – przepis, który może radykalnie ograniczyć możliwość prowadzenia polowań w Polsce.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Taki tam fetor 02.09.2026 16:51
O , widzę coś o Milielenku ucichło ?? Widać , że gościu nie znalazł chętnych na działki rekreacyjne ??

Tak pytam 02.09.2026 16:49
Stare przysłowie dla Nemrodów ------- Jak nie wypijesz , to nie za......jesz

Krowy UĆKŁY ? 02.09.2026 15:27
A co tam pod Mielenkiem redaktorze ???

Nie było problemu 02.09.2026 15:25
Ja pamiętam jeszcze jak las wełtyński i wirowski były odgrodzone od pól !!!!!

Obywatel 30.08.2026 21:28
Banda durni wymyśliła te zmiany nie mają pojęcia o czym wogole mówią badania trzeźwości i sprawności co kilka lat ok ale te obostrzenia co do odległości to absurd. To nie jest wymierzone tylko w myśliwych a w Polskich rolników którym po wprowadzeniu tych przepisów w życie nikt nie wypłaci szkod. Koła łowieckie wypłacają te szkody a jeżeli by mieli takie przepisy w swoich obwodach to się ich zrzekną i ciekawe kto wypłaci rolnikom i zredukuje nadmiar zwierzyny która i tak już wchodzi do miast. Ludzie zastanówcie się co piszecie bo nie macie pojęcia co czynicie.

przysłowiak 30.08.2026 18:31
Oni strzelają a Pan Bóg kule nosi.

Mysliwy Torun 30.08.2026 06:57
Haha. Ludzie..ale po co ta dyskusja, te podpisy..? Nawet jeśli uda sie im zebrać te 100 tys podpisow-a nie uda- to co? NIC.. bo jeśli cos nawet wyjdzie z parlamentu to... presydent to zawetuje. W sytuacji międzynarodowej nie leży w interesie Polski szarpanie 120 tysięcy ludzi , którzy ze swoimi umiejętnościami i bronią mogą przydać sie krajowi w sytuacji konfliktu... Taki 65 latek niekoniecznie da radę szturmowac pozycję wroga..ale dobrze usadowiony moze wiązać pod ogniem sily wroga przez dłuższy czas. Jako mysliwy chcialbym likwidacji PZŁ... nie jest do niczego potrzebny tylko do prze ekranie naszych składek.. Ciepłe posadki w regionach i centrali i..byle pensja byla nic wiecej ich nie interesuje.. Upoważnienie czyli tzw odstrzal mozna by kupic np w nadleśnictwie czy starostwie.. bez utrzymywania tej całej bandy

Polak 29.08.2026 19:02
Komuś w Polsce zależy aby zlikwidować łowiectwo całkowicie. Wprowadzenie zakazu polowań 700 m od budynków to poroniony pomysł. Pseudoekolodzy nie mają zielonego pojęcia o przyrodzie i lesie a udają specjalistów. Wyrządzają w ten sposób więcej krzywdy niż to wszystko warte. Na zachodzie Europy która przecież jest taka nowoczesna istnieją mądrzejsze przepisy niż zrodziły się w głowach tych antyłowieckich działaczy, którzy o myśliwych też mają blade pojęcie. Protestują bo ktoś im zapłacilł albo tylko dlatego, że podobni im krzykacze rzucili kilka niczym nie popartych hasełek. Nie dajmy się zwariować. Ludzie polują od tysięcy lat i na dobre im to wyszło. Niestety ktoś chce walczyć z naszą natura i naturalnymi zdolnościami nawijając nam chore ideologie, każąc pokarm zdobywać wyłącznie w sklepie.

Antoni 29.08.2026 18:01
Nie trzeba będzie nic sprawdzać bo polowań nie będzie. Do tej pory było dobrze, nikt nikomu w drogę nie wchodził. I grzybiarze byli i myśliwi. Tylko ktoś dobrze zapłacił i czeka . A do czasu aż ktoś spróbuje jeszcze przepchnąć tą ustawę to jeszcze minie trochę czasu

Jack 29.08.2026 18:16
Czy to znacy że jak myśliwy wybił mi okno śrutem to było dobrze. Robią co chcą wchodzą między domy w odległości 100m i strzelają. Powinno być minimum 300m i olbrzymie kary za nie respektowanie przepisów.

A. Żmijewski 29.08.2026 12:55
Zasadniczo do szopów xzy dzikunów powinno się strzelać wszędzie pyr pyr bo inaczej to to dziadostwo przeniesie się z lasów do miast pyr 6pyr pyr

Hooligan Nawro 28.08.2026 16:10
My z Martą strzelamy tylko gole w zakrystii na wasz koszt! Dzięki za oddane bitcoiny! Kocham was za to że jesteście tacy głupi i naiwni! Pozdrówki! KN

Obserwator 13 28.08.2026 15:34
A kto zapłaci za szkody wyrządzone przez zwierzęta w tych 700 metrach może inicjatorzy tego projektu

Slowianka 28.08.2026 13:33
Bardzo dobrze,a nie ze ja mieszkam blisko i strzelają z ambony to aż strach wyjść na pole bo mnie ustrzelą pomylą z łania.

uważam, że 28.08.2026 10:57
W końcu! Badania psychologiczne i kontrola trzeźwości powinny być standardem od dawna dla każdego, kto chodzi po lesie z ostrą bronią.

Ron 28.08.2026 15:33
Badania psychologiczne i kontrola trzeźwości powinny być też standardem dla każdego, kto chciałby zostać rodzicem.

Xxx 28.08.2026 10:30
Niedługo będzie projekt związków jednopłciowych dla dzików i jeleni?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama