Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 23 września 2026 11:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Limity zarobków i godzin pracy lekarzy. Co rządowa reforma oznacza dla pacjentów

Rząd przyjął dużą reformę ochrony zdrowia, która wprowadza twarde limity zarobków oraz ogranicza czas pracy lekarzy do dwóch etatów. Resort zdrowia przekonuje, że to krok w stronę ukrócenia fikcyjnych grafików i poprawy bezpieczeństwa pacjentów. Z kolei lekarze ostrzegają przed odpływem specjalistów do sektora prywatnego i problemami z obsadą dyżurów. Sprawdź, co te zmiany oznaczają dla Ciebie podczas wizyty w szpitalu i na SOR-ze.
Limity zarobków i godzin pracy lekarzy. Co rządowa reforma oznacza dla pacjentów
Nowy projekt rządowy zakłada koniec z pracą medyków bez limitu, ucinając skrajnie wysokie kontrakty i ograniczając nakładanie się godzin pracy w kilku placówkach. Środowisko medyczne przestrzega jednak przed wydłużeniem kolejek do specjalistów.

Autor: Canva

Rząd przyjął duży pakiet zmian w ochronie zdrowia. Jedna z najgłośniejszych reform wprowadza limity wynagrodzeń medyków oraz ogranicza ich łączny czas pracy.

Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że chodzi nie tylko o pieniądze. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów i skończyć z sytuacjami, w których lekarz jest wykazywany w kilku placówkach w nakładających się godzinach.

Dla pacjenta najważniejsze jest jednak to, czy po zmianach w szpitalu nadal będzie dostępny lekarz – również w nocy, w weekend i podczas świąt.

Lekarz maksymalnie na dwóch etatach

Projekt zakłada, że łączny czas pracy medyka w placówkach mających umowy z NFZ nie będzie mógł przekraczać równowartości dwóch etatów, czyli 320 godzin miesięcznie. Jednocześnie przy kontraktach cywilnoprawnych podstawowa maksymalna stawka za świadczenia finansowane przez NFZ ma odpowiadać 1/20 minimalnego wynagrodzenia. Obecnie daje to 240,30 zł brutto za godzinę.

Łączny limit wynagrodzenia za świadczenia finansowane przez NFZ ma sięgać 16-krotności minimalnej pensji – obecnie 76 896 zł brutto miesięcznie. Przewidziano możliwość dodatkowego wynagrodzenia m.in. za określone dodatkowe zadania.

Rząd argumentuje, że dzięki temu większa część pieniędzy NFZ będzie mogła zostać przeznaczona bezpośrednio na leczenie. Mają też zniknąć przypadki fikcyjnego nakładania się godzin pracy. Placówki będą musiały dokładniej ewidencjonować grafiki, a NFZ otrzyma większe możliwości kontroli.

Co z nocnymi dyżurami?

To jeden z najbardziej wrażliwych punktów całej reformy. W wielu szpitalach, szczególnie mniejszych, grafiki są dziś układane dzięki lekarzom pracującym w kilku miejscach.

Projekt przewiduje jednak wyjątki. Wymóg zatrudnienia medyka co najmniej na pół etatu nie będzie obejmował świadczeń udzielanych w stanach nagłych podczas dyżurów medycznych. Możliwe mają być również odstępstwa od części wymogów, jeśli na danym terenie zabraknie odpowiednich specjalistów.

To zabezpieczenie ma pozwolić szpitalom obsadzić dyżury. Nie rozwiązuje jednak podstawowego problemu: od samej zmiany przepisów lekarzy nie przybędzie.

Lekarze ostrzegają: może ucierpieć dostępność

I właśnie tutaj zaczyna się spór o konsekwencje dla pacjentów.

Samorząd lekarski ostrzega, że – jak podaje Alert Medyczny – ograniczenie możliwości pracy w kilku placówkach może szczególnie mocno uderzyć w mniejsze szpitale. Wielkopolska Izba Lekarska ocenia, że reforma nie zwiększa liczby dostępnych lekarzy, a w niektórych miejscach może wręcz pogorszyć dostęp do świadczeń.

Do tego dochodzi ryzyko przechodzenia części specjalistów do sektora prywatnego, gdzie ustawowe limity dotyczące świadczeń finansowanych przez NFZ nie będą działały w taki sam sposób.

Rzeczniczka NIL Iwona Kania pytana, czy limit 240 zł może wypchnąć część medyków z publicznej ochrony zdrowia, odpowiedziała, że – cytuje Money.pl – takiego scenariusza nie można wykluczyć. Problem może dotyczyć zwłaszcza specjalistów, których szpitale już dziś pozyskują, konkurując stawkami.

OZZL zwraca natomiast uwagę, że wysokich miesięcznych zarobków nie można oceniać bez informacji o liczbie przepracowanych godzin. W takich kwotach mogą mieścić się noce, weekendy, święta oraz dyżury na SOR-ach, intensywnej terapii czy blokach operacyjnych.

Pacjent będzie ostatecznym testem reformy

Rząd stawia więc na ograniczenie bardzo wysokich kontraktów, kontrolę czasu pracy i pozostawienie większej części pieniędzy NFZ na leczenie. Lekarze wskazują na drugą stronę równania: w systemie, w którym już brakuje specjalistów, ograniczenie ich możliwości pracy może utrudnić układanie grafików.

Dlatego powodzenia reformy nie pokaże wysokość kontraktu konkretnego lekarza. Pokażą je szpitalne grafiki: czy będzie komu przyjąć pacjenta na SOR-ze, przeprowadzić pilną operację i objąć nocny dyżur.

Na razie rząd przyjął projekt. Teraz musi on jeszcze przejść przez parlament i zostać podpisany przez prezydenta. Według informacji przekazanych po posiedzeniu Rady Ministrów nowe przepisy mają wejść w życie miesiąc po podpisie, a placówki mają dostać 6 miesięcy na dostosowanie się do nowych zasad.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gryfino - Dębno 23.09.2026 10:13
Może i założenie walki z nakładaniem się grafik na papierze brzmi dobrze, bo sytuacje gdy ktoś jest jednocześnie wpisany w trzech miejscach to patologia. Ale spójrzmy realnie na powiatowe szpitale. Jeśli lekarz nie przyjedzie do małego miasta na dyżur, bo wyczerpie limit godzin z NFZ, to ten szpital po prostu nie obsadzi grafiku na noc. Wyjątki w ustawie dla stanów nagłych to jedno, ale realnego braku rąk do pracy to nie rozwiąże.

sceptyk 23.09.2026 08:44
Aha, czyli zamiast wykształcić nowych lekarzy, ucinają godziny tym co są i myślą, że problem zniknie sam z siebie. Geniusze...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gryfino - Dębno Treść komentarza: Może i założenie walki z nakładaniem się grafik na papierze brzmi dobrze, bo sytuacje gdy ktoś jest jednocześnie wpisany w trzech miejscach to patologia. Ale spójrzmy realnie na powiatowe szpitale. Jeśli lekarz nie przyjedzie do małego miasta na dyżur, bo wyczerpie limit godzin z NFZ, to ten szpital po prostu nie obsadzi grafiku na noc. Wyjątki w ustawie dla stanów nagłych to jedno, ale realnego braku rąk do pracy to nie rozwiąże. Data dodania komentarza: 23.09.2026, 10:13 Źródło komentarza: Limity zarobków i godzin pracy lekarzy. Co rządowa reforma oznacza dla pacjentów Autor komentarza: ech Treść komentarza: A potem się dziwić, ze paliwo takie drogie. Dziękujemy ci panie Obajtek... Data dodania komentarza: 23.09.2026, 10:10 Źródło komentarza: Miliardowy kontrakt z czasów Obajtka pod lupą prokuratury. Orlen mógł stracić nawet 4 mld zł Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Chciwy pyr pyr zawsze traci dwa razy. Raz że dostał karę symbolicznego mandatu 500 czy 1000 zeta a dwa że mając najwyższą cenę w okolicy stracił na obrotach i zaufaniu a wielu klientów już nigdy zasadniczo u danego dzbana nie zatankuje pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 23.09.2026, 09:52 Źródło komentarza: Skandal z cenami paliw na stacjach. Kary od KAS rosną, ale kierowcy nie poznają nazw Autor komentarza: zobaczymy Treść komentarza: 14 dni minie szybciej, niż im się wydaje. Zobaczymy, czy wolą zapłacić po cichu, czy zaryzykować proces publiczny. Data dodania komentarza: 23.09.2026, 09:13 Źródło komentarza: Miliardowy kontrakt z czasów Obajtka pod lupą prokuratury. Orlen mógł stracić nawet 4 mld zł
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama