Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 25 września 2026 01:50
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pomalowali pociąg pod Szczecinem i metro w Berlinie. Zdradziła ich kamera GoPro oraz fotopułapka

Atak w środku nocy, zablokowany pociąg, przerażeni pasażerowie i bezczelni wandale z puszkami farby w dłoniach. Wydawało im się, że zaplanowali skok idealny, ale popełnili jeden kompromitujący błąd. Przeczytaj, jak zgubiona kamera GoPro i fotopułapka Straży Ochrony Kolei doprowadziły do zatrzymania chuliganów, którym grożą lata za kratkami!
Pomalowali pociąg pod Szczecinem i metro w Berlinie. Zdradziła ich kamera GoPro oraz fotopułapka
Zero tolerancji dla wandalizmu na kolei. POLREGIO i policja walczą z graficiarzami.

Źródło: Polregio

Uwięzieni w wagonach pasażerowie, zniszczone pociągi i koszty sięgające ponad sto tysięcy złotych. Służby wydały bezwzględną wojnę chuliganom niszczącym tabor kolejowy. W rękach policji i Straży Ochrony Kolei znaleźli się wandale odpowiedzialni za dewastację pociągów POLREGIO na Zachodnim Pomorzu oraz w Wielkopolsce. Jaki los ich czeka i dlaczego sprawców zdradziła własna kamera?

Dramat na stacji w Ładzinie: Uwięzili pasażerów i uciekli

Do wyjątkowo zuchwałego aktu wandalizmu doszło w noc z 19 na 20 września na stacji Ładzin. Gdy pociąg relacji Szczecin – Świnoujście wjechał na peron, grupa kilkunastu zamaskowanych napastników bezczelnie zablokowała skład. Wandale zaciągnęli hamulec bezpieczeństwa oraz uaktywnili mechanizm awaryjnego otwierania drzwi. W efekcie systemy pociągu zablokowały się, a pasażerowie zostali uwięzieni wewnątrz wagonów.

Podczas gdy podróżni nie mogli opuścić pociągu, chuligani bezmyślnie malowali sprayami bok składu. Po zniszczeniu taboru napastnicy rzucili się do ucieczki.

Obsługa pociągu POLREGIO zareagowała błyskawicznie – wezwano policję i poinformowano dyżurnego ruchu. Na miejscu zabezpieczono monitoring oraz zeznania świadków. Przełomem w sprawie okazała się jednak... zgubiona przez samych sprawców sportowa kamera GoPro.

Dowód z GoPro i wątek metra w Berlinie

Analiza nagrań ze zgubionej kamery wprawiła śledczych w osłupienie. Okazało się, że urządzenie zarejestrowało nie tylko akcję na stacji Ładzin, ale również wcześniejszy rajd grupy za granicą – włamanie do metra w Berlinie i jego dewastację farbą w sprayu!

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie potrzebowali zaledwie kilku dni, aby wytypować i zatrzymać pięciu mężczyzn w wieku od 20 do 25 lat. Odpowiedzą oni nie tylko za zniszczenie mienia i infrastruktury kolejowej, ale także za bezprawne pozbawienie wolności pasażerów zablokowanego pociągu. Sprawcom grozi do 8 lat pozbawienia wolności, a policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy. Łączne straty spowodowane ich działaniem w Ładzinie oszacowano na około 100 tysięcy złotych.

Łęka Opatowska: „Inspiracja artystyczna” zdemaskowana przez fotopułapkę

Zaledwie kilka dni wcześniej (17 września) do spektakularnego zatrzymania doszło w Wielkopolsce, na terenie stacji w Łęce Opatowskiej (powiat kępiński). Tym razem kluczowa okazała się nowoczesna technologia Straży Ochrony Kolei.

Ukryta w rejonie torowiska fotopułapka SOK zarejestrowała zamaskowanego mężczyznę nanoszącego graffiti na pociąg POLREGIO i natychmiast wysłała sygnał do dyżurnego SOK. Na miejsce błyskawicznie skierowano patrol policji z pobliskiego posterunku.

Policjanci przyłapali sprawcę na gorącym uczynku – miał na sobie kominiarkę, a jego rękawice robocze były wciąż mokre od farby. Widząc mundurowych, próbował uciekać, lecz został natychmiast obezwładniony.

Zatrzymany to 41-letni mieszkaniec Wrocławia, który zdążył dewastować farbą aż trzy wagony, powodując straty wycenione na 14 tysięcy złotych. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, że zdawał sobie sprawę z konsekwencji prawnych, jednak rozbrajająco tłumaczył, że do malowania popchnęła go... „potrzeba poszukiwania artystycznej inspiracji”.

Jak kolej walczy z pseudoartystami?

Wandalizm na kolei to nie tylko nieestetyczne malunki, ale przede wszystkim poważne zagrożenie dla ruchu kolejowego i ogromne koszty. Jak wyglądają kulisy walki z nielegalnym graffiti w Polsce?

  • Nowoczesny arsenał SOK: Straż Ochrony Kolei coraz częściej rezygnuje z tradycyjnych patroli na rzecz zaawansowanych rozwiązań. Wokół bocznicy i stacji montowane są fotopułapki z powiadomieniem GSM w czasie rzeczywistym, wykorzystuje się drony z kamerami termowizyjnymi oraz wyspecjalizowane Grupy Operacyjno-Interwencyjne (GOI SOK) działające po cywilnemu.

  • Paraliż rozkładu jazdy: Pomalowany pociąg musi zostać natychmiast wycofany z eksploatacji. Zanim trafi na tory, przechodzi proces chemicznego czyszczenia w specjalistycznej myjni lub wymaga ponownego lakierowania. Dla pasażerów oznacza to skracanie relacji pociągów, zastępcze autobusy lub odwołane kursy.

  • Koszty liczone w milionach: Polscy przewoźnicy kolejowi co roku wydają miliony złotych na usuwanie graffiti oraz powłoki antygraffiti (specjalne lakierowanie ułatwiające zmywanie farb). Pieniądze, które mogłyby pójść na nowe fotele czy Wi-Fi w pociągach, trafiają do firm czyszczących skutki wandalizmu.

Przewoźnik apeluje: Nie bądź obojętny, reaguj!

Przedstawiciele POLREGIO podkreślają jednoznacznie: na kolei obowiązuje zasada zero tolerancji dla chuligaństwa i wandalizmu. Każdy przypadek dewastacji mienia jest zgłaszany organom ścigania, a przewoźnik bezkompromisowo dochodzi zwrotu pełnych kosztów napraw od sprawców.

Bezpieczeństwo na kolei zależy jednak również od postawy samych podróżnych.

Widzisz niebezpieczną sytuację, podejrzane osoby przy pociągu lub próby dewastacji?

Nie ryzykuj własnego zdrowia, ale natychmiast poinformuj obsługę pociągu lub zadzwoń pod numery alarmowe:

  • 112 – Ogólnopolski Numer Alarmowy
  • 22 474 00 00 – Numer Alarmowy Straży Ochrony Kolei (SOK)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pik 25.09.2026 01:01
I bardzo dobrze, że dokoptowali im zarzut pozbawienia wolności pasażerów przez zaciągnięcie hamulca. Niszczenie mienia to jedno, ale stwarzanie zagrożenia w ruchu i blokowanie ludzi w pociągu w nocnym lesie to już wyższy poziom głupoty. Jak zapłacą te 100 tysięcy z własnej kieszeni, to im się raz na zawsze odechce takich „zabaw”.

odbiło im 25.09.2026 01:01
Nastolatkowie dobrych domów.

brawo 25.09.2026 00:56
Brawo dla policji i SOK! Wreszcie biorą się za tych pseudoartystów, bo już patrzeć na te pobazgrane wagony nie można.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama