Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 26 września 2026 00:30
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Podpalenie stacji Starlink w Woli Krobowskiej. Służby sprawdzają rosyjski ślad

Atak na kluczowy węzeł łączności czy zwykła awaria? W Woli Krobowskiej spłonęła skrzynka zasilająca stacji Starlink – infrastruktury mającej znaczenie także dla łączności z Ukrainą. Gdy minister cyfryzacji wprost mówi o podpaleniu i możliwym rosyjskim śladzie, służby studzą emocje. Sprawdziliśmy, co tak naprawdę wydarzyło się pod Grójcem i dlaczego ta sprawa budzi aż takie emocje.
Podpalenie stacji Starlink w Woli Krobowskiej. Służby sprawdzają rosyjski ślad
Nocny pożar pod Grójcem postawił na nogi najważniejsze służby w kraju. W akcji są już Prokuratura, ABW i policja, a w tle pojawiają się pytania o dywersję i bezpieczeństwo polskiej sieci internetowej.

Autor: Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: KM PSP w Toruniu

W Woli Krobowskiej spłonęły elementy naziemnej stacji Starlink. Prokuratura i ABW sprawdzają, czy doszło do celowego działania.

Służby działają

Do pożaru doszło 23 września wieczorem w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim. Ogień pojawił się przy naziemnej stacji łączności satelitarnej Starlink. Strażacy zastali płonącą obudowę skrzynki zasilającej. Uszkodzone zostały elementy zasilania stacji. Nikt nie został poszkodowany.

Następnego dnia Prokuratura Rejonowa w Grójcu wszczęła śledztwo. Na miejscu pracują także funkcjonariusze ABW, policja i inne służby. Zabezpieczany jest monitoring oraz ślady, które mają pomóc ustalić przyczynę pożaru.

– Nie wykluczamy działań o charakterze sabotażowym. W tym kierunku będzie prowadzone śledztwo – poinformowała prokurator Aneta Góźdź z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Gawkowski: „Mamy do czynienia z podpaleniem”

Znacznie ostrzej zdarzenie ocenił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

– Mamy do czynienia z podpaleniem, które miało mieć wpływ na infrastrukturę krytyczną oraz infrastrukturę wpływającą na to, czy działa internet – powiedział w TVN24. Dodał, że nie można wykluczyć akcji sabotażowej, a sposób działania przypomina metody przypisywane rosyjskim służbom.

Stacja w Woli Krobowskiej jest naziemną bramą systemu Starlink – łączy satelity z klasyczną siecią internetową. Infrastruktura ma znaczenie nie tylko dla Polski. Może obsługiwać także transmisję danych w kierunku Ukrainy. Exatel, operator telekomunikacyjny i dostawca usług ICT, zaznaczył jednak, że nie jest właścicielem ani operatorem samej infrastruktury Starlink, a jedynie świadczy usługę transmisji danych i dzierżawi teren.

Tusk: „Źle to wygląda”

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk.

– Nie lubię definiować bez stuprocentowej pewności, co jest sabotażem, a co jest wypadkiem, ale to źle wygląda – powiedział. Zwrócił uwagę, że chodzi o miejsce istotne także z punktu widzenia sytuacji za wschodnią granicą i wsparcia Ukrainy.

Jednocześnie minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak studził emocje. Podkreślił, że na przesądzanie rosyjskiego udziału jest za wcześnie i najpierw potrzebne są dowody, wyniki śledztwa i ustalenie sprawcy.

Polacy coraz rzadziej wierzą, że wojna dotrze do Polski

Sprawa pojawia się w momencie, gdy „Rzeczpospolita” opublikowała świeży sondaż IBRiS dotyczący obaw przed rozszerzeniem wojny.

Na pytanie, czy wojna w Ukrainie przeniesie się na terytorium Polski, 15,6 proc. badanych odpowiedziało „tak”. Przeciwnego zdania było 77,1 proc., a 7,2 proc. nie miało opinii.

Co ciekawe, obawy są dziś mniejsze niż dwa lata temu. W podobnym badaniu z kwietnia 2024 r. możliwość przeniesienia wojny do Polski wskazywało 27,3 proc. respondentów.

Pożar pod Grójcem nie oznacza oczywiście, że wojna „przeniosła się” do Polski. Na tym etapie służby nie ustaliły nawet, czy doszło do sabotażu. Zdarzenie pokazuje jednak, dlaczego kwestie ochrony infrastruktury krytycznej i zagrożeń hybrydowych pozostają jednym z najważniejszych tematów bezpieczeństwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

hmm... 25.09.2026 23:24
Ten sondaż IBRiS doskonale pokazuje zmianę nastrojów. Dwa lata temu niemal co trzeci Polak obawiał się rozszerzenia konfliktu, dziś to zaledwie kilkanaście procent. Ludzie przyzwyczaili się do sytuacji za granicą i trudniej ich wystraszyć incydentami technicznymi, nawet jeśli dotyczą łączności satelitarnej.

duży procent 25.09.2026 23:02
77 procent Polaków nie wierzy w przeniesienie wojny do nas i oby mieli rację.

Szymon 25.09.2026 21:10
Reakcja polityków mocno pokazuje rozdźwięk w ocenie sytuacji. Z jednej strony minister cyfryzacji od razu stawia mocne tezy o podpaleniu i rosyjskich służbach, z drugiej Siemoniak słusznie tonuje emocje i czeka na ustalenia śledczych. W sprawach infrastruktury krytycznej pierwsza powinna przemawiać prokuratura z dowodami, a nie politycy w mediach.

Magda 25.09.2026 11:25
Najważniejsze, że nikt nie ucierpiał, a zasilanie zawsze można szybko naprawić.

key 25.09.2026 10:52
Kluczowe w tej sprawie jest to, że stacja w Woli Krobowskiej działa jako bramka sieciowa łącząca satelity z tradycyjną infrastrukturą. Jeśli faktycznie doszło do celowego uszkodzenia zasilania, to celowano w punkt dystrybucji ruchu, który odpowiada m.in. za ruch w kierunku Ukrainy. Dobrze, że ABW zabezpiecza monitoring, bo bez konkretnych twardych dowodów takie oskarżenia tylko sieją niepotrzebną panikę.

klincz 25.09.2026 10:38
minister Siemoniak mówi że to podpalenie

elo 25.09.2026 07:49
Ciekawe, że od razu pożar skrzynki elektrycznej urasta do rangi ataku stanu.

Robal 25.09.2026 08:26
Komentarz usunięty : ze względu na prokremlowską propagandę. admin2

oczywista oczywistość 25.09.2026 07:42
Jak coś wygląda jak atak rosyjskich służb to jest akcją rosyjskich słuzb.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Orest Treść komentarza: Dobrze, że zaznaczyli kwestię samochodów. Wiele osób podczas alarmu instynktownie próbuje jechać jak najszybciej przed siebie, co natychmiast tworzy gigantyczne korki i paraliżuje przejazd dla straży czy pogotowia. Zostawienie auta na poboczu i szybkie zejście do zagłębienia terenu to absolutna podstawa, o której często się zapomina. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 23:44 Źródło komentarza: Zagrożenie z powietrza i zasady bezpieczeństwa. Nowa instrukcja MSWiA w aplikacji mObywatel i treningi w OSP Autor komentarza: chętna Treść komentarza: Bardzo dobra trasa na niedzielny spacer, szczególnie o tej porze roku, kiedy lasy zaczynają przybierać jesienne barwy. Dobrze też, że przewidziano ognisko na koniec – nic tak nie integruje lokalnej społeczności jak wspólny posiłek na świeżym powietrzu po kilku kilometrach marszu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 23:34 Źródło komentarza: Malownicza trasa i wspólne ognisko. Już w niedzielę „Spacer czterech jezior” w Moryniu Autor komentarza: na plus Treść komentarza: Podoba mi się, że materiał trafi do mObywatela, bo ściągawkę w telefonie każdy ma pod ręką. Kluczowe jest jednak to, żeby samorządy na poważnie podeszły do audytu i oznaczania lokalnych schronów. Sama wiedza o zachowaniu w mieszkaniu to jedno, ale mapa faktycznie dostępnych miejsc zbiorczych na osiedlach to druga strona medalu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 23:31 Źródło komentarza: Zagrożenie z powietrza i zasady bezpieczeństwa. Nowa instrukcja MSWiA w aplikacji mObywatel i treningi w OSP Autor komentarza: rocz. 86 Treść komentarza: Sama prawda, ale na dziś , a nie na dzień wyborów. Tyle tylko, że pokazuje pewną tendencję. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 23:28 Źródło komentarza: Topnienie przewagi prezydenta. W rankingu IBRiS Nawrocki i Sikorski idą łeb w łeb
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama