Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 00:10
Reklama
Reklama
Reklama

Pellet bije rekordy cen, a węgiel znika ze składów. Sprawdź tańsze i legalne alternatywy na zimę

Zamiast drogiego pelletu... pestki z wiśni albo suche ziarno kukurydzy za połowę ceny? Brzmi jak eksperyment, ale dla tysięcy Polaków staje się realną opcją na ogrzanie domu tej zimy. Zanim jednak wsypiesz tanie paliwo do podajnika, musisz wiedzieć o jednym haczyku, który może zniszczyć Twój piec i naruszyć uchwałę antysmogową. Wyjaśniamy, jak ogrzać dom taniej i nie popełnić kosztownego błędu.
Pellet bije rekordy cen, a węgiel znika ze składów. Sprawdź tańsze i legalne alternatywy na zimę
Pellet jest bardzo drogi. A to nie koniec problemów...

Autor: Canva

Pellet kosztuje już ponad 2 tys. zł za tonę, a część składów sygnalizuje problemy z węglem. Rząd zapewnia jednak, że opału na zimę wystarczy.

Na rynku są problemy

Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego właściciele domów mają powody, żeby uważnie śledzić rynek opału. Pellet jest bardzo drogi, a z niektórych składów płyną sygnały o problemach z dostępnością wybranych asortymentów węgla. Minister energii Miłosz Motyka uspokaja jednak: zgromadzone zapasy mają wystarczyć na najbliższy sezon grzewczy.

Minister poinformował, że zarówno ciepłownictwo, jak i elektroenergetyka dysponują odpowiednimi zapasami węgla. Resort nie widzi obecnie zagrożenia niedoborem tego paliwa. Gdyby takie ryzyko się pojawiło, rząd ma reagować.

Nie oznacza to jednak, że na rynku nie ma problemów. W ostatnich tygodniach z części składów opału napływały informacje o ograniczonej dostępności niektórych rodzajów węgla. Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje na rynku pelletu.

Pellet mocno podrożał

Za tonę dobrej jakości pelletu drzewnego we wrześniu trzeba zapłacić w detalu około 2-2,4 tys. zł. Niektóre oferty dochodzą do 2,5 tys. zł. Problem nie jest chwilowy. UOKiK ustalił, że za rosnącymi cenami stoi przede wszystkim szybko zwiększający się popyt, za którym nie nadąża krajowa produkcja.

Z kotłów na pellet i drewno korzysta już około 450 tys. gospodarstw domowych, o ponad 90 tys. więcej niż w 2023 roku. Tylko w 2025 roku około 77 proc. wniosków o dofinansowanie wymiany źródła ciepła w programie „Czyste Powietrze” dotyczyło właśnie kotłów na pellet i drewno. Tymczasem podaż surowca potrzebnego do produkcji pelletu nie rosła równie szybko.

Minister energii nie widzi obecnie potrzeby bezpośredniej interwencji na rynku. Resorty energii oraz rozwoju pracują jednak nad udrożnieniem importu pelletu do Polski.

Ale wysokie ceny sprawiają, że coraz więcej właścicieli domów zaczyna spoglądać na inne rodzaje biomasy.

Tona opału nawet za kilkaset złotych

Jedną z możliwości jest brykiet produkowany z łuski słonecznika. Ceny podawane w branżowych zestawieniach zaczynają się od około 510 zł i dochodzą do 1000 zł za tonę. To nawet kilkakrotnie mniej niż w przypadku dobrej jakości pelletu drzewnego.

Jeszcze ciekawiej wyglądają ceny pestek wiśni. W zależności od regionu, jakości i dostępności tona może kosztować około 400-1000 zł. Ich wartość opałowa wynosi około 16-17 MJ/kg, a więc jest porównywalna z niektórymi rodzajami pelletu.

Trzecią możliwością jest suche ziarno kukurydzy. Za tonę trzeba zapłacić około 800-1200 zł. Jego wartość opałowa to około 15 MJ/kg, podczas gdy w przypadku pelletu drzewnego jest to zazwyczaj około 16-19 MJ/kg. Aby uzyskać ilość energii odpowiadającą tonie pelletu, potrzeba więc mniej więcej 1-1,1 tony kukurydzy.

Nie wsypuj kukurydzy do każdego kotła

Różnica w cenie może wyglądać bardzo atrakcyjnie, ale jest ważny haczyk. Pestki wiśni, kukurydza czy brykiet słonecznikowy nie są uniwersalnymi zamiennikami pelletu.

Nie można po prostu kupić tańszego paliwa i wsypać go do dowolnego kotła. Biomasa roślinna może mieć inne właściwości podczas spalania, powodować powstawanie większej ilości popiołu lub spieków. Nie każdy palnik i podajnik są również przystosowane do takiego paliwa.

Przed zakupem trzeba więc sprawdzić instrukcję konkretnego urządzenia i listę paliw dopuszczonych przez producenta. Warto też zweryfikować przepisy lokalnej uchwały antysmogowej.

Na razie zatem nie ma sygnału, że Polacy zostaną zimą bez opału. Problemem może być jednak jego cena. I właśnie dlatego przy pellecie kosztującym ponad 2 tys. zł za tonę paliwa roślinne za kilkaset czy około tysiąca złotych zaczynają przyciągać coraz większą uwagę.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ernest 28.09.2026 19:44
Zachwianie rynku. To jednak chwilowe i musi kosztować.

A. Żmijewski 28.09.2026 13:19
Pellet to pyr pyr jest zwykła ściema a nie żadne tam ekopaliwo. Wytwarza przy spalaniu dym zawierający zasadniczo dużo CO2 oraz przeróżne pyły pyr, pyr, pyr. Tyle że popiół po nim można zastosować pod ogrodowe pomidory ze szklarni. To jego jedyny plus pyr pyr

ekol 28.09.2026 10:00
Warto też dokładnie przeczytać uchwałę antysmogową dla swojego województwa przed kupnem alternatywnej biomasy. W niektórych regionach zapisy jednoznacznie precyzują, jakiego typu paliwa odnawialne są dopuszczone do obrotu i spalania w gospodarstwach domowych. Sam fakt, że dany surowiec ma dobrą kaloryczność (jak te 16 MJ w pestkach czy kukurydzy), nie oznacza, że straż miejska lub gminny kontroler nie wlepi nam mandatu za palenie nieprzepisowym paliwem.

ej 28.09.2026 09:55
Uważajcie z tą kukurydzą i brykietem ze słonecznika. Ziarno kukurydzy ma sporo związków chemicznych, które przy spalaniu w zbyt niskiej temperaturze potrafią szybko wykończyć wymiennik w piecu przez korozję. Z kolei słonecznik zostawia masę popiołu i tworzy spiekające się placki na palniku. Jeśli ktoś ma zwykły palnik retortowy bez zgarniacza szlaki, to po jednej nocy zastanie zablokowany podajnik. Oszczędność kilkuset złotych na opale może się skończyć naprawą kotła za kilka tysięcy.

13 28.09.2026 09:07
Głosować na *...(

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 28.09.2026 08:43
Zasadniczo zostaję tylko zbieranie chrustu taką mam koncepcję zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo

krytyczny 28.09.2026 08:43
Minister mówi, że opału nie braknie... no jasne, na papierze w ciepłowniach zawsze wszystko się zgadza.

oponiarz 28.09.2026 10:26
Ten który powiedział, że zabraknie pożegnał sie z posadą :)))

liczman 28.09.2026 08:29
Problem leży w błędnej polityce dofinansowań. Masowo dorzucano ludziom do pieców na pellet z „Czystego Powietrza” (ponad 70% wniosków!), ale nikt nie pomyślał, skąd weźmiemy na to surowiec. Podaż polskiego drewna nie urosła z dnia na dzień, więc przy takim skoku popytu ceny musiały poszybować w kosmos. Teraz ratujemy się importem, ale to tylko pudrowanie problemu.

wow 28.09.2026 08:24
2,5 koła za tonę pelletu?! Ludzie, przecież to jest jakiś kosmos, z czego my mamy żyć w tej Polsce..

ciekawe 28.09.2026 16:05
już w tej ?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama