Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 19:42
Reklama
Reklama
Reklama

Paraliżujący strach przed rosnącymi rachunkami: Czy Polacy niesłusznie obwiniają OZE za drogi prąd?

Zaciskamy pasa, wyłączamy zbędne żarówki, a rachunki za prąd i tak wprawiają nas w osłupienie. Dla co piątego gospodarstwa domowego w Polsce opłaty za energię to ponad 10% wszystkich dochodów. Czy to polityka klimatyczna niszczy nasze portfele, czy ulegamy powszechnym mitom? Odkrywamy, co o drożyźnie myślą Polacy i co mówią twarde dane URE.
Paraliżujący strach przed rosnącymi rachunkami: Czy Polacy niesłusznie obwiniają OZE za drogi prąd?
Chcemy czystego powietrza i nowoczesnej energii, ale boimy się za nie płacić. Polacy masowo popierają OZE, a jednocześnie niemal połowa uważa je za głównego sprawcę drożyzny.

Źródło: ChatGPT

Okazuje się, że Polacy zaciskają pasa, ale możliwości się kończą. Co trzeci boi się rachunków za energię, a niemal połowa wskazuje na koszt wspierania OZE.

Ograniczamy rachunki za energię

Rosną obawy Polaków związane z kosztami energii. Z badania EY Global Energy Consumer Research 2026 wynika, że 34 proc. ankietowanych w Polsce obawia się, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy może mieć trudności z opłacaniem rachunków za energię. To nieco więcej niż średnia dla wszystkich 20 rynków objętych badaniem, która wynosi 32 proc.

Jeszcze bardziej wymowna jest inna liczba. Aż 74 proc. Polaków deklaruje, że robi już wszystko, co może, aby ograniczać wydatki na energię. To oznacza, że dla wielu gospodarstw domowych kolejne oszczędności mogą być coraz trudniejsze.

Energia mocno obciąża domowy budżet

Co piąty respondent w Polsce przyznaje, że wydatki na energię pochłaniają ponad 10 proc. jego dochodów. Jednocześnie tylko 45 proc. badanych czuje się bezpiecznie pod względem kosztów energii.

Badanie pokazuje też, kogo Polacy obwiniają za wysokie rachunki. Zdecydowanie najczęściej wskazywana jest inflacja – wymienia ją 71 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazły się marże dostawców energii – 49 proc.

Ale tuż za nimi pojawia się transformacja energetyczna. Aż 46 proc. Polaków uważa politykę wspierania rozwoju odnawialnych źródeł energii za jeden z czynników podnoszących ceny. To wyraźnie więcej niż średnia na wszystkich badanych rynkach, wynosząca 34 proc.

Nie oznacza to oczywiście, że OZE faktycznie odpowiadają za wzrost rachunków w takim stopniu. Badanie pokazuje opinie konsumentów, a na końcową kwotę płaconą przez gospodarstwo domowe składają się m.in. cena samej energii, koszty dystrybucji, podatki oraz dodatkowe opłaty.

Polacy chcą OZE, ale patrzą na koszty

Co ciekawe, sceptycyzm wobec kosztów transformacji nie oznacza odrzucenia zielonej energii. Z innych tegorocznych badań wynika, że duża część Polaków nadal widzi w OZE ważne źródło energii dla kraju.

Zmienia się jednak podejście do transformacji. Coraz ważniejszym kryterium staje się cena. W EKObarometrze 2026 aż 63 proc. badanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że ceny energii rosną zbyt szybko przez politykę klimatyczną, a 57 proc. uważało, że transformacja energetyczna powoduje zbyt duży wzrost kosztów życia.

Jednocześnie w innym tegorocznym badaniu 57 proc. respondentów spodziewało się, że inwestycje w OZE w przyszłości doprowadzą do spadku cen energii.

Cena samego prądu ostatnio spadła

Nastroje konsumentów warto zestawić z danymi Urzędu Regulacji Energetyki. W 2026 roku średnia taryfowa cena energii dla gospodarstw domowych wynosi 495,16 zł za MWh i jest niższa od zamrożonej ceny obowiązującej w 2025 roku.

Najnowsze dane URE pokazują również, że średnia cena energii na rynku konkurencyjnym spadła z 486,14 zł/MWh w pierwszym kwartale do 427,01 zł/MWh w drugim kwartale 2026 roku.

Nie oznacza to automatycznie identycznego spadku całego rachunku. Odbiorcy płacą również za dystrybucję i inne pozycje. W 2026 roku wzrosła m.in. opłata mocowa, choć jednocześnie z rachunków zniknęła opłata przejściowa.

Badanie EY pokazuje więc problem szerszy niż sama cena kilowatogodziny. Polacy coraz mocniej obawiają się kosztów energii, a trzy czwarte uważa, że wykorzystało już możliwości oszczędzania. Transformacja energetyczna będzie przez wielu oceniana przede wszystkim przez to, co zobaczą na swoich rachunkach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 01.10.2026 13:48
Zasadniczo według pyr pyr cen za wrzesień to najdrożej wychodzi ogrzewanie olejem opałowym i peletem pyr pyr pyr. A kto sobie za wczasu założył pv z magazynem energii to nie tylko przytulił unijne dotacje ale widząc dziś rachunek za prąd po prostu się śmieje pyr pyr pyr

statystyk 01.10.2026 14:05
Inflacja 71%, marże dostawców 49%, a OZE 46%. Ciekawe, że najmniej mówi się o zaniedbaniach sieciowych z ostatnich 20 lat. Przez lata nikt nie inwestował w modernizację sieci przesyłowych, a teraz gdy wpada dużo prądu z odnawialnych źródeł, sieć tego nie wytrzymuje i trzeba wyłączać fotowoltaikę. Za te błędy zarządcze płacimy dzisiaj wszyscy w opłatach przesyłowych, a zrzuca się winę na ekologię.

Norbert 01.10.2026 17:31
Gdyby było więcej OZE to nie trzeba by tyle węgla i ropy.

klasyk 01.10.2026 19:11
Norbert, to oczywista oczywistość.

prowincjusz 01.10.2026 13:07
Ponad 10% pensji na sam prąd? Potwierdzam, u mnie na prowincji przy ogrzewaniu pompą ciepła w zimie wychodzi nawet więcej. Masakra jakaś.

liczman 01.10.2026 10:38
Badanie EY pokazuje ogromny rozjazd między krótkoterminowym bólem portfela a długoterminowym myśleniem. Z jednej strony 63% uważa, że polityka klimatyczna podnosi koszty życia na teraz, z drugiej ponad połowa liczy na to, że te inwestycje w przyszłości obniżą ceny. I obie strony mają trochę racji – jesteśmy w najgorszym momencie transformacji, gdzie ponosimy ogromne nakłady inwestycyjne, a owoce w postaci taniego prądu ze słńca i wiatru zbierzemy dopiero za kilka lat.

Ozerasta 01.10.2026 17:32
Za kilka lat to bedziemy modernizowac to oze i tak w koło

Robal 01.10.2026 10:19
9 zł paliwko z czego prawie 4 zł kosi rząd. Ale fajnie, dobrobyt wg rządzących

taka różnica 01.10.2026 10:37
a co? niepodoba sę trollu że na zbrojenia idzie. u nas podatki ida na społeczeństwo, a u was głównie kradną

johnny 01.10.2026 10:06
mam foto na dachu bez pompy ciepla a i tak mimo ze za prad jest 0 zl to roznych oplat naliczyli nam 600 zl to jest zlodziejstwo dopiero

przysłowiak 01.10.2026 08:27
Strachy na Lacy jak to mówią.

nie dziwne 01.10.2026 08:16
Jak wszyscy straszą naokoło wraz z rosyjskimi trolla to i ludzie się boją.

Patryk 01.10.2026 07:18
Obawy od zarania towarzyszyły ludzkości.

Magda 01.10.2026 07:04
74 procent już oszczędza? Chciałbym poznać te pozostałe 26%, chyba mają własną elektrownię w ogródku albo nie płacą rachunków sami...

myślący 01.10.2026 06:41
Artykuł celnie punktuje problem braku wiedzy. Ludzie widzą w telewizji "OZE" i myślą, że to przez wiatraki płacą więcej. A prawda jest taka, że sama cena prądu w taryfie URE spadła do 427 zł/MWh. Problem leży w opłatach dystrybucyjnych, marżach spółek i opłacie mocowej, która poszła w górę. Dopóki nie zrozumiemy, ze struktura rachunku to nie tylko prąd, ale cała infrastruktura, będziemy obwiniać nie te czynniki, co trzeba.

czereśnia 01.10.2026 17:34
Straszą i straszą, ruskie i skrajna prawica. Chcą na tym coś ugrać.

przecież 01.10.2026 19:08
Taka natura trolla. Po tym ich się poznaje.

potwierdzam 01.10.2026 06:32
Dokładnie tak jest! Ja już nawet czajnik elektryczny zamieniłem na zwykły na gaz, a rachunki i tak co kwartał wyższe. Gdzie tu logika?

13 01.10.2026 08:28
potwierdzam 01.10.2026 06:32
Dokładnie tak jest! Ja już nawet czajnik elektryczny zamieniłem na zwykły na gaz, a rachunki i tak co kwartał wyższe. Gdzie tu logika?
Żółte kamizelki za coś żyć muszą.

taa 01.10.2026 11:11
Żółto to ty masz nas,,, w głowie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama