Gryfiński najcenniejszy zabytek średniowiecznej architektury obronnej po raz kolejny stał się ofiarą urzędniczej obojętności. Choć za okno zagląda już jesień, od wiosny na XIV-wiecznej Bramie Bańskiej swobodnie rozwija się nieproszona roślinność. Burmistrz Mieczysław Sawaryn, wzorem wcześniejsych lat, nie podejmuje żadnych kroków, by ratować niszczejącą strukturę, podczas gdy rozrastające się korzenie krzewów bezlitośnie rozsadzają historyczne cegły.
Powtórka z rozrywki i historia „Kwitnącej Bramy”
To nie pierwszy raz, gdy symbol miasta zarasta dziką zielenią. Kilka lat temu, również za kadencji Mieczysława Sawaryna, mieszkańcy z gorzką ironią ochrzcili obiekt mianem „Kwitnącej Bramy Bańskiej”. Wówczas dopiero fala krytycznych artykułów w mediach zmuszała włodarza do jakiejkolwiek reakcji. Burmistrz regularnie wyręczał się zawodową strażą pożarną, dosyłając strażaków do usuwania skutków własnego zaniedbania.
Gdy po kolejnych sezonach strażacy stracili cierpliwość do roli miejskich ogrodników, postanowili rozwiązać sprawę radykalnie – nie tylko wyrwali krzewy, ale też porządnie zabezpieczyli przestrzeń między blankami a hełmem. Wydawało się, że sprawa została zamknięta. Niestety, po latach brak systemowej kontroli i konserwacji ze strony gminy sprawił, że problem powrócił. Dziś na wieży znów pną się krzewy, a ich korzenie postępująco niszczą bezcenny obiekt.
Bezmyślność wpisana w politykę gminy
Sytuacja wokół Bramy Bańskiej to nie przypadek, lecz symptom szerszego problemu. Polityka burmistrza Mieczysława Sawaryna wobec lokalnej historii od lat charakteryzuje się rażącą niedbałością. W opłakanym stanie znajdują się całe gryfińskie mury miejskie, których kluczowym elementem jest właśnie Brama Bańska. Bezczynne przyglądanie się, jak przyroda dewastuje to, co przetrwało stulecia, stanowi dowód na brak jakiejkolwiek wizji ochrony dziedzictwa kulturowego.
Jeśli władze miasta nie podejmą natychmiastowych, profesjonalnych prac konserwatorskich, Brama Bańska zamiast powodem do dumy pozostanie jedynie wizytówką urzędniczej nieudolności.
Problem powraca po latach:


Napisz komentarz
Komentarze