Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 5 października 2026 17:45
Reklama
Reklama
Reklama

Od pogromu Rumunii do starcia w Bośni. Piotr Zieliński poprowadzi Polskę do wygranej

Rollercoaster w wykonaniu reprezentacji Polski trwa. Po bezbarwnym remisowym otwarciu i dotkliwej porażce ze Szwecją, nasi piłkarze zdemolowali Rumunię aż 6:0. Ceną za ten pogrom była jednak żółta kartka Roberta Lewandowskiego, która wyklucza go z dzisiejszego rewanżu w Bośni. Czy kadra prowadzona przez Piotra Zielińskiego udowodni, że potrafi wygrywać bez swojego najlepszego napastnika?
Od pogromu Rumunii do starcia w Bośni. Piotr Zieliński poprowadzi Polskę do wygranej
Piotr Zieliński drugi po Robercie Lewandowskim jeśli chodzi o kapitańską opaskę.

Źródło: PZPN

Przed reprezentacją Polski kluczowy sprawdzian w rozgrywkach Ligi Narodów. Dziś wieczorem Biało-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną. Stawka tego pojedynku jest ogromna – ewentualny komplet punktów otworzy Polakom drzwi do walki o pierwsze miejsce w grupie. Z drugiej strony, nadrzędnym celem pozostaje zabezpieczenie ligowego bytu i uniknięcie niebezpiecznej 3. oraz 4. lokaty.

Droga do dzisiejszego starcia była dla polskiego zespołu prawdziwym rollercoasterem emocjonalnym i taktycznym.

Od bezbramkowego niedosytu po szwedzki zimny prysznic

Wszystko zaczęło się ponad tydzień temu na Stadionie Narodowym w Warszawie, kiedy podejmowaliśmy Bośniaków po raz pierwszy. Choć Biało-Czerwoni stwarzali sobie dogodne sytuacje, zabrakło wykończenia. Robert Lewandowski był tamtego wieczoru mocno schowany, a Piotr Zieliński – mimo kilku świetnych okazji – nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Prawdziwy zimny prysznic nadszedł jednak w kolejnym starciu ze Szwecją. Polacy zagrali bardzo słabe spotkanie, ulegając rywalom 1:3. Lewandowski pojawił się na murawie zaledwie na kilka minut, a nasza linia obrony raz po raz popełniała proste pomyłki. Najwięcej cierpkich słów po meczu spadło na Przemysława Wiśniewskiego, którego błędy bezpośrednio przełożyły się na straty bramek.

Efektowny pogrom Rumunii i wysoka cena sukcesu

Szybka rehabilitacja nadeszła w ostatnim meczu w Warszawie przeciwko Rumunii. Polacy rozbili rywali aż 6:0, jednak kluczowy moment tego pojedynku nastąpił już w 20. minucie. Rumuński obrońca faulował wychodzącego na czystą pozycję Lewandowskiego, za co obejrzał czerwoną kartkę. Grając w przewadze, Biało-Czerwoni nie dali rywalom żadnych szans, a sam „Lewy” skompletował hat-tricka.

Niestety, ta efektowna wygrana przyniosła też bardzo wysoką cenę. Kapitan reprezentacji Polski został ukarany żółtą kartką, co oznacza, że z powodu limitu napomnień pauzuje w dzisiejszym spotkaniu.

Wszystko w nogach i głowach. Zieliński przejmuje pałeczkę

Absencja Lewandowskiego stawia reprezentację przed poważnym testem dojrzałości. Rolę lidera zespołu na boisku musi przejąć Piotr Zieliński, który przed meczem zapowiada pełną mobilizację i walkę o pełną pulę. Zwycięstwo pozwoli podopiecznym polskiego sztabu zachować marzenia o wygraniu grupy, ale przede wszystkim odsunie widmo spadku.

Dzisiejszy mecz odpowie na pytanie, czy kadra potrafi udźwignąć ciężar gatunkowy spotkania bez swojego najlepszego strzelca. Margines błędu już się wyczerpał – teraz wszystko leży w nogach i głowach naszych piłkarzy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M 05.10.2026 16:46
Ta kartka Lewandowskiego z Rumunią to niepotrzebny błąd, ale z drugiej strony grając 11 na 10 i tak rozbilibyśmy Rumunów. Bardziej niepokoi mnie defensywa. Wiśniewski przeciwko Szwecji wyglądał na zagubionego, a Bośniacy u siebie na pewno narzucą twarde, fizyczne warunki. Jeśli Zieliński nie przejmie rozegrania od 1. minuty i nie będzie szukał podań prostopadłych, utoniemy w walce w środku pola.

no 05.10.2026 16:45
Bez Lewego będzie ciężko, ale niech w końcu inni pokażą, że potrafią grać w piłkę!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama