Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 08:13
Reklama
Reklama
Reklama

Kto przerabia hulajnogę, ten ją straci. Policja sprawdzi, czy blokada została zdjęta

Koniec z porzucaniem hulajnóg i zdejmowaniem blokad. Rząd szykuje strefy parkowania, kontrole parametrów sprzętu i możliwość jego konfiskaty.
Kto przerabia hulajnogę, ten ją straci. Policja sprawdzi, czy blokada została zdjęta
W wielu miastach jest podobnie. Hulajnogi stwarzają większości problem, a korzystają stosunkowo nieliczni.

Źródło: ChatGPT

Polska codzienność: hulajnogi porzucone na środku chodnika, zdjęte blokady prędkości i sprzęt, który tylko z nazwy jest hulajnogą. Policja i straż miejska mają dostać nowe narzędzia do kontroli, a przerobiony pojazd będzie można nawet stracić.

Rząd chce uporządkować chodniki

Wypożyczasz elektryczną hulajnogę, dojeżdżasz do celu i zostawiasz ją tam, gdzie akurat skończyłeś podróż. Rząd chce skończyć z taką praktyką. 

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje przepisy, zgodnie z którymi hulajnogi z systemów współdzielonych będzie można pozostawiać wyłącznie w specjalnie wyznaczonych miejscach.

Chodzi przede wszystkim o uporządkowanie chodników. Porzucone hulajnogi utrudniają poruszanie się pieszym, rodzicom z wózkami, seniorom, a szczególnie osobom niewidomym i słabowidzącym. Po zmianie przepisów pozostawienie wypożyczonego sprzętu poza wyznaczoną strefą może oznaczać jego usunięcie na koszt właściciela, czyli operatora.

Policja sprawdzi, czy blokada została zdjęta 

Jeszcze większa rewolucja szykuje się jednak w kontrolowaniu samych pojazdów. Zgodnie z przepisami hulajnoga elektryczna jest konstrukcyjnie przeznaczona do jazdy z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h. Tymczasem na rynku nie brakuje urządzeń pozwalających jechać znacznie szybciej. Część użytkowników usuwa też fabryczne ograniczenia.

Państwo chce stworzyć narzędzie, które pozwoli to sprawdzić podczas kontroli.

Policja i straż miejska mają korzystać ze specjalnych stanowisk kontrolnych, nazywanych „hamowniami”. Funkcjonariusze będą mogli zweryfikować parametry techniczne hulajnogi i ustalić, czy ograniczenie prędkości zostało usunięte lub zmodyfikowane.

Konsekwencje mogą być dotkliwe. Niespełniający wymogów albo przerobiony pojazd będzie mógł zostać zatrzymany, a w określonych przypadkach nawet skonfiskowany.

Nie oznacza to jednak, że już dziś policjant może automatycznie odebrać właścicielowi hulajnogę za samo zdjęcie blokady. To rozwiązania jest dopiero przygotowywane przez resort i wymaga przejścia procesu legislacyjnego.

Pod lupą także sklepy

Kontrole na ulicach to tylko część planu. Ministerstwo chce uderzyć również w handel urządzeniami, które są sprzedawane jako hulajnogi elektryczne, choć ich możliwości techniczne daleko wykraczają poza ustawową definicję takiego pojazdu.

Większe możliwości kontrolne ma otrzymać Transportowy Dozór Techniczny. Z rynku będzie można eliminować urządzenia niespełniające wymagań, a przedsiębiorcom oferującym sprzęt umożliwiający manipulowanie napędem i przekraczanie dozwolonych parametrów mają grozić kary administracyjne.

To istotna zmiana w myśleniu: państwo nie chce ścigać tylko użytkownika złapanego na zbyt szybkiej jeździe. Kontrola ma zaczynać się wcześniej — już na etapie wprowadzania urządzenia do sprzedaży.

Zmiany także dla dzieci

Równolegle resort przygotowuje reformę zasad dotyczących młodych rowerzystów. Minimalny wiek uzyskania karty rowerowej ma zostać obniżony z 10 do 9 lat. Zmienić ma się także górna granica wieku, do której karta jest potrzebna przy samodzielnej jeździe rowerem – z 18 do 14 lat.

Inaczej mają wyglądać zasady dotyczące hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego. Dla młodzieży w wieku od 13 do 18 lat nadal wymagane ma być odpowiednie uprawnienie, np. karta rowerowa.

Resort chce również zlikwidować prawną osobliwość dotyczącą najmłodszych rowerzystów. Obecnie dziecko do 10 roku życia jadące rowerem pod opieką osoby dorosłej jest traktowane przez przepisy jak pieszy. Po zmianach ma być kierującym niezależnie od wieku. Dzięki temu rodzic z dzieckiem będą mogli wspólnie korzystać z infrastruktury rowerowej.

Część zmian już obowiązuje

Nowego pakietu nie należy mylić z przepisami, które już wcześniej weszły w życie. Przypomnijmy: od 3 marca 2026 r. minimalny wiek osoby korzystającej z hulajnogi elektrycznej lub UTO na drodze publicznej wynosi 13 lat. Od 3 czerwca osoby poniżej 16 lat podczas jazdy rowerem, rowerem elektrycznym, hulajnogą elektryczną lub UTO muszą natomiast używać kasku.

Teraz rząd chce zrobić kolejny krok. Tym razem pod lupę trafiają nie tylko użytkownicy, lecz także przerabiany sprzęt, sprzedawcy oraz operatorzy wypożyczalni. Projekt nowych przepisów ma trafić do konsultacji. Ministerstwo liczy, że zmiany uda się przyjąć jeszcze przed końcem tego roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

anty 07.10.2026 07:35
Modyfikacje to jedno, ale przepisy też są do kitu. Skoro na rowerze mogę legalnie jechać 30 km/h albo i szybciej po jezdni, to czemu hulajnoga ma mieć sztywny kaganek do dwudziestki? Zamiast zabierać sprzęt, powinni stworzyć sensowne wymogi – rejestracja, OC od 25 km/h i po sprawie, tak jak w innych krajach EU.

Lucyna 07.10.2026 06:52
I bardzo dobrze! Jeżdżą po chodnikach po 40 km/h i tylko patrzą, kogo potrącić. Czas z tym zrobić porządek.

sprawdzałem 07.10.2026 06:41
U nas Łuzycką jadą i ok. 50

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama