Problem w dużej mierze leży po stronie podejścia samych pracodawców. W wielu firmach temat wynagrodzeń jest wręcz po cichu (lub oficjalnie) blokowany przez kierownictwo.
Szef patrzy krzywo, a pracownik milczy
Aż 63% ankietowanych w badaniu InterviewMe („Jawność wynagrodzeń w opinii Polaków”) przyznaje, że w ich obecnym lub ostatnim miejscu pracy dyskusje o stawkach były w jakiś sposób ograniczane:
- 23% badanych deklaruje istnienie oficjalnego, formalnego zakazu ze strony szefostwa.
- 40% osób wskazuje, że choć pisemnego zakazu nie ma, to poruszanie kwestii finansowych jest jednoznacznie źle widziane przez przełożonych.
- Tylko 37% pracowników deklaruje pełen komfort i brak jakichkolwiek nacisków czy uprzedzeń ze strony kierownictwa.
W efekcie najczęściej stawiamy na półśrodki — 44% z nas rozmawia o pieniądzach wyłącznie z wybranymi, zaufanymi osobami z zespołu, a ponad jedna trzecia (35%) woli w ogóle nie poruszać tego tematu w pracy.
Chcemy jasnych zasad, a nie plotek przy ekspresie
Brak chęci do zdradzania stanu swojego portfela kolegom z biurka nie oznacza jednak, że nie chcemy wiedzieć, jak nasze zarobki wypadają na tle innych. Aż 85% badanych opowiada się za większą transparentnością płac.
Pracownicy nie oczekują jednak głośnych dyskusji na korytarzu, ale czytelnego systemu — jasnych reguł przyznawania podwyżek, kryteriów awansu i przejrzystej siatki płac.
Widełki w ogłoszeniach? Aż 90% jest na „tak”
Potrzeba jawności najmocniej ujawnia się jeszcze przed podjęciem pracy. Mamy dość ogólnikowych sformułowań w ogłoszeniach, takich jak „atrakcyjne wynagrodzenie” czy „konkurencyjna pensja”.
Co według ankietowanych zmieniłyby obowiązkowe widełki płacowe w ofertach pracy?
- 58% uważa, że ułatwiłoby to porównywanie ofert.
- 54% wierzy, że przełożyłoby się to na uczciwsze płace.
- 46% wskazuje na większą przejrzystość całego procesu rekrutacji.
- 20% liczy na większą presję na pracodawców, by oferowali wyższe stawki.
- Brak większych zmian przewiduje zaledwie 7% badanych.
– Gdyby się nad tym zastanowić, brak widełek wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę brzmi dość absurdalnie. Wyobraźmy sobie analogiczną sytuację w sklepie: wybieramy ubrania, poświęcamy czas na znalezienie odpowiedniego kroju i koloru, a dopiero przy kasie dowiadujemy się, ile właściwie mamy zapłacić. W rekrutacji bywa bardzo podobnie – zauważa Żaneta Spadło, ekspertka kariery w InterviewMe.
Zmiany w prawie: idzie nowe
Rynek pracy stoi jednak na progu sporych rewolucji, a wszystko za sprawą unijnej dyrektywy o transparentności wynagrodzeń (2023/970).
Pierwsze przepisy już weszły w życie — Kodeks pracy (art. 183ca) nakłada na pracodawców obowiązek przekazania kandydatowi informacji o proponowanej stawce najpóźniej przed rozmową kwalifikacyjną. Co ważne, rekruterzy nie mogą już także pytać kandydatów o to, ile zarabiali w poprzednich miejscach pracy.
To najnowsze badanie InterviewMe „Jawność wynagrodzeń w opinii Polaków ”
Pełna treść raportu dostępna jest TUTAJ.


Napisz komentarz
Komentarze