Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 09:00
Reklama
Reklama
Reklama

KO wygrywa w sondażu, ale to Morawiecki może rozdawać karty. Kto zyskuje, a kto znika

KO zdobywa ponad 30 proc., ale nie daje jej to większości. Tymczasem 19 posłów Morawieckiego może zdecydować, kto po wyborach zdoła zebrać 231 mandatów.
KO wygrywa w sondażu, ale to Morawiecki może rozdawać karty. Kto zyskuje, a kto znika
Obecny premier (Tusk) kontra były premier (Morawiecki)

Źródło: ChatGPT / screen X

Koalicja Obywatelska zdecydowanie wygrywa wybory, PiS zostaje daleko w tyle, a mimo to obecna większość traci władzę. Tak wygląda polityczna układanka wynikająca z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. 

Gdyby wybory odbyły się teraz, to tak rozłożyłyby się głosy wyborców: KO zdobywa 30,6 proc. głosów. PiS ma 18 proc., Konfederacja 14,1 proc., Konfederacja Korony Polskiej 9 proc., Lewica 7,4 proc., a Rozwój Plus 5,7 proc.

KO wygrywa. Do rządzenia brakuje jej jednak mandatów

Jeszcze ciekawiej robi się po przeliczeniu głosów na miejsca w Sejmie. Według symulacji WP KO zdobyłaby 190 mandatów, PiS – 103, Konfederacja – 77, KKP – 41, Lewica – 30, a Rozwój Plus – 19.

KO i Lewica miałyby więc razem 220 posłów. Do większości potrzeba jednak 231.

Po drugiej stronie sejmowej sali arytmetyka wygląda zupełnie inaczej. PiS, Konfederacja, KKP i Rozwój Plus miałyby łącznie 240 mandatów. Matematycznie wystarczyłoby to do utworzenia rządu.

Tyle że 240 mandatów nie oznacza jeszcze koalicji. Prawica jest dziś podzielona, a różnice między tymi ugrupowaniami nie kończą się na nazwach. Jarosław Kaczyński wykluczał współpracę z Grzegorzem Braunem, a Mateusz Morawiecki ze swoim ugrupowaniem stał się konkurentem dla PiS.

Morawiecki ze swoimi 5,7 proc. nagle staje się ważny

Rozwój Plus wprowadziłby do Sejmu tylko 19 posłów. Bez nich cztery prawicowe ugrupowania nie miałyby jednak większości – zostałyby z 221 mandatami.

Co więcej, te same 19 mandatów można dopisać do zupełnie innego równania.

KO ma 190 miejsc, Lewica 30, Rozwój Plus 19. Razem – 239 mandatów.

Oczywiście polityczny dystans między tymi ugrupowaniami jest ogromny i taki wariant nie oznacza gotowej koalicji. Pokazuje jednak skalę potencjalnej siły niewielkiego ugrupowania Morawieckiego. Przy takim składzie Sejmu jego posłowie mogliby znaleźć się w centrum rozmów o stworzeniu większości.

PSL tuż pod progiem. Polska 2050 niemal znika

Jest jeszcze jedna liczba, która pomaga zrozumieć, dlaczego zwycięstwo KO nie przekłada się na większość. Aż trzy ugrupowania znalazłyby się poza Sejmem.

PSL uzyskuje 4,4 proc., Razem 3,9 proc., a Polska 2050 zaledwie 0,5 proc. Łącznie to 8,8 proc. głosów oddanych na partie, które w tej symulacji nie otrzymują ani jednego mandatu.

Szczególnie bolesny jest wynik Polski 2050. Ugrupowanie, które po wyborach w 2023 r. współtworzyło większość i wprowadziło Szymona Hołownię na fotel marszałka Sejmu, jako samodzielna partia praktycznie znika z parlamentarnej mapy.

PSL znajduje się natomiast zaledwie 0,6 pkt proc. pod progiem. To ważne zastrzeżenie. Jego przekroczenie oznaczałoby zupełnie inny podział mandatów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

analizator 08.10.2026 08:34
Zwróćcie uwagę na zachowanie wyborców niezdecydowanych. W tym sondażu wyraźnie widać, że stabilny żelazny elektorat mają tylko dwie główne partie, a cała reszta poparcia faluje. Zanim dojrzemy do wyborów, ta pozorna przewaga Morawieckiego może rozbić się o brak zdolności koalicyjnej, bo nikt z nim z obecnych średniaków oficjalnie usiąść do stołu nie zechce.

ech 08.10.2026 08:29
To pokazuje tylko, jak bardzo przewrotny jest nasz system wyborczy. KO może mieć nawet 35% poparcia, ale jeśli ich potencjalni koalicjanci dołują, to całe to zwycięstwo jest bezwartościowe. Morawiecki doskonale wie, że wystarczy przeciągnąć kilka mandatów z mniejszych ugrupowań lub liczyć na ich spadek pod próg, żeby odwrócić wynik na korzyść prawicy.

hmm... 08.10.2026 08:21
I znowu to samo, wygrywasz na papierze, a w Sejmie i tak liczy się ten, kto dogada się z mniejszymi. Arytmetyka jest bezlitosna.

Baniak 08.10.2026 08:10
Czyli w sumie nic nowego.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: emerytka Treść komentarza: Niewiarygodne, ludzie czekają latami do lekarzy, a jak coś dają za darmo i bez kolejki, to nikt nie idzie. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 08:41 Źródło komentarza: Bezpłatne badania dla kobiet bez kolejek. Ponad 800 tysięcy wolnych terminów na mammografię i HPV HR Autor komentarza: Irena Treść komentarza: Niech spoczywają w pokoju. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 08:34 Źródło komentarza: Pamięć i szacunek: Uroczystości pogrzebowe w powiecie gryfińskim Autor komentarza: analizator Treść komentarza: Zwróćcie uwagę na zachowanie wyborców niezdecydowanych. W tym sondażu wyraźnie widać, że stabilny żelazny elektorat mają tylko dwie główne partie, a cała reszta poparcia faluje. Zanim dojrzemy do wyborów, ta pozorna przewaga Morawieckiego może rozbić się o brak zdolności koalicyjnej, bo nikt z nim z obecnych średniaków oficjalnie usiąść do stołu nie zechce. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 08:34 Źródło komentarza: KO wygrywa w sondażu, ale to Morawiecki może rozdawać karty. Kto zyskuje, a kto znika Autor komentarza: ech Treść komentarza: To pokazuje tylko, jak bardzo przewrotny jest nasz system wyborczy. KO może mieć nawet 35% poparcia, ale jeśli ich potencjalni koalicjanci dołują, to całe to zwycięstwo jest bezwartościowe. Morawiecki doskonale wie, że wystarczy przeciągnąć kilka mandatów z mniejszych ugrupowań lub liczyć na ich spadek pod próg, żeby odwrócić wynik na korzyść prawicy. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 08:29 Źródło komentarza: KO wygrywa w sondażu, ale to Morawiecki może rozdawać karty. Kto zyskuje, a kto znika
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama