Obecność dzików w Gryfinie to powracający problem, z którym miasto zmagają się od dłuższego czasu.
Kto widział dzika
Zwierzęta podchodzą pod tereny zabudowane w poszukiwaniu łatwego pożywienia, co regularnie budzi niepokój mieszkańców. Pytaliśmy mieszkańców z ulicy Pomorskiej o tego potężnego, samca, to nikt na razie nie widział olbrzyma. Mieszkańcy też jakiś dużych strat nie widzą. Radna Anna Pęciak mówi natomiast, że widziała w tamtej okolicy dwa dziki, ale w tej części miasta nie robią szkód.
Bariera zapachowa
Swego czasu w związku ze zgłoszeniami dotyczącymi obecności dzików w okolicach ul. Flisaczej w Gryfinie burmistrz Mieczysław Sawaryn zlecił wykonanie bariery zapachowej, która ma na celu odstraszenie dzików i zapobieżenie ich dalszym wędrówkom na teren zamieszkały.
Kto nie chce aby dziki „przekopały” mu ogórek powinien dobrze zabezpieczyć ogrodzenie, choć i to może nie wystarczyć. Podobno dobrym sposobem jest rozmieszczenie na działce… sierści psa.
Nakładają się problemy
Temat dzików komplikuje fakt, że w powiecie gryfińskim oraz na pobliskim Międzyodrzu (czyli głównie na terenie gminy Widuchowa) co jakiś czas potwierdzane są przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF), co nakłada na służby weterynaryjne dodatkowe zadania i związane z tym restrykcje.
Tymczasem wojewoda Adam Rudawski, wydał decyzję, która zmienia wcześniejsze limity odstrzału dzików – i to w niemal całym województwie. Jednak ceny dziczyzny są stosunkowo niskie i myśliwym podobno mało opłaca się strzelać do dzików.


Napisz komentarz
Komentarze