Nowy rozkład jazdy zacznie obowiązywać 13 grudnia 2026 roku. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, że będzie rekordowy. PKP Intercity ma uruchamiać 600 połączeń dziennie – o 69 więcej niż obecnie. Latem ich liczba wzrośnie nawet do 622.
Jeszcze kilka lat temu oferta była znacznie skromniejsza. W porównaniu z rozkładem 2022/2023 liczba połączeń ma wzrosnąć o połowę.
Pociąg co 30 minut
Dla pasażerów ważniejsza od samego rekordu może być jednak zmiana sposobu układania rozkładu. Na najważniejszych trasach pociągi mają kursować w regularnych odstępach – co pół godziny, godzinę, dwie lub cztery godziny.
Najlepiej widać to na trasie Warszawa-Trójmiasto. Przez dużą część dnia pociągi będą jeździły nawet co 30 minut. Na osi Kraków-Warszawa-Trójmiasto ekspresy mają kursować co godzinę.
Duże zmiany czekają także pasażerów podróżujących między Warszawą a Poznaniem. Liczba połączeń wzrośnie z 16 do 25 dziennie. Między Warszawą a Krakowem będą natomiast 32 połączenia – 14 ekspresowych i 18 ekonomicznych.
Częściej pojadą również pociągi między Szczecinem a Poznaniem oraz Wrocławiem i Opolem. Na tej ostatniej trasie liczba połączeń ma wzrosnąć z 29 do 41.
Kolej wraca tam, gdzie nie było jej od lat
Nowy rozkład to nie tylko więcej pociągów między metropoliami.
Jedną z najbardziej charakterystycznych zmian będzie powrót pociągu dalekobieżnego do Olecka po 16 latach przerwy. IC Gryf ma pojechać z Suwałk przez Olecko, Ełk, Pisz, Olsztyn, Elbląg i Trójmiasto aż do Szczecina. Zatrzyma się też m.in. w Białej Piskiej, Rucianem-Nidzie, Spychowie i Szczytnie.
Kolejny duży krok nastąpi w czerwcu 2027 roku. Do rozkładu ma wrócić Łomża. Plan zakłada sześć par bezpośrednich pociągów do Warszawy przez Ostrołękę oraz dwie pary na trasie Białystok-Łomża-Olsztyn.
Więcej połączeń otrzyma również południe kraju. Między Bielskiem-Białą a Krakowem ich liczba ma się podwoić do 8. Do Zakopanego pojedzie nocny IC Podhalanin, a trasa IC Pomorzanin zostanie wydłużona do stolicy Tatr.
Nie tylko częściej. Na części tras także szybciej
PKP Intercity zapowiada również skrócenie czasu podróży.
Najszybszy pociąg EIP z Gdańska Głównego do Warszawy Gdańskiej ma pokonać trasę w 2 godziny i 18 minut. Z Gdańska do Wrocławia IC Baltic Express pojedzie w 4 godziny i 8 minut, a podróż EIP z Gdańska do Krakowa ma potrwać 4 godziny i 45 minut.
Poniżej trzech godzin ma spaść czas przejazdu między Kołobrzegiem a Poznaniem. Z Białegostoku do Olsztyna będzie można dotrzeć w 2 godziny i 50 minut.
Jest też haczyk. Duże zmiany w Warszawie
Rekordowy rozkład przypadnie jednak na czas dużej inwestycji kolejowej w stolicy. Modernizacja Warszawy Wschodniej wymusi zmianę tras części pociągów.
Składy jadące z Trójmiasta i Olsztyna będą kierowane przez Warszawę Gdańską, z pominięciem stacji Warszawa Wschodnia, Centralna i Zachodnia. Dla części pasażerów będzie to oznaczało konieczność zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń i korzystania z metra lub komunikacji miejskiej.
Resort infrastruktury przekonuje jednak, że kierunek zmian jest jasny: pociągów ma być nie tylko więcej, ale mają kursować na tyle regularnie, żeby na najważniejszych trasach pasażer nie musiał podporządkowywać dnia pojedynczemu połączeniu.
– Naszym celem jest kolej, która daje ludziom więcej możliwości: jest dostępna, regularna, przewidywalna i odpowiada na potrzeby mieszkańców całej Polski – zapowiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak.


Napisz komentarz
Komentarze