Obietnice w mediach społecznościowych, huczne zapowiedzi i wyczyszczone ze stron internetowych terminy — tak wygląda rzeczywistość inwestycyjna pod okiem burmistrza Krzysztofa Tkacza. Podczas gdy władze gminy chwalą się pozyskanymi funduszami, w Szkoły Podstawowej w Mieszkowicach dochodzi do rażących zaniedbań. Dzieci stały się więźniami własnej szkoły, a pod budynkiem wyrosło niebezpieczne wysypisko gruzu starej stolarki okiennej.
Opóźnienia i brak transparentności
Termomodernizacja Szkoły Podstawowej w Mieszkowicach miała zakończyć się do 15 września. Taki termin sam burmistrz Krzysztof Tkacz deklarował w oficjalnych komunikatach. Wakacje – idealny czas na przeprowadzenie prac budowlanych w placówkach oświatowych – minęły bez pożądanych prac.
Kiedy termin minął, z oficjalnej strony urzędu gminy po cichu usunięto informację o pierwotnej dacie zakończenia prac, bez żadnej adnotacji o aktualizacji. Dopiero w połowie października, z miesięcznym opóźnieniem, do budynku wpuszczono ekipy remontowe. Zamiast sprawnej wymiany okien, powstał paraliż opiekuńczy oraz stwarzające zagrożenie warunki.
Szkoła jak plac budowy: Uczniowie uwięzieni na przerwach
14 października (Dzień Edukacji Narodowej) ogłoszono w szkole dniem wolnym od zajęć dydaktycznych, by umożliwić montaż nowej stolarki? Jednak to, co zrobiono ze starymi elementami i wyposażeniem budowlanym, woła o pomstę do nieba.
Na dziedzińcu przed szkołą porzucono stare, zużyte okna, szklane tafle, drewna oraz wielki kontener na odpady. Cały ten obszar – zabezpieczony jedynie wiotką taśmą ostrzegawczą – znajduje się tuż przy szlaku komunikacyjnym uczniów.
W kolejne dni po Dniu Nauczyciela dzieci wróciły do szkoły. Zaniepokojeni nauczyciele, widząc śmiertelne zagrożenie (ostre krawędzie szkła, gwoździe, góry otwartego gruzu) na podwórku szkolnym, podjęli jedyną możliwą decyzję zarządczą: całkowity zakaz wychodzenia uczniów na zewnątrz podczas przerw.
Mimo ładnej jesiennej pogody, dzieci przez cały dzień przebywały zamknięte w murach budynku. Jednocześnie po dzwonku kończącym lekcje te same dzieci przechodziły tuż obok nie zabezpieczonych w sposób należyty odpadów, by wrócić do domu.
Jakie przepisy mogły zostać złamane?
Sytuacja w Szkoły Podstawowej w Mieszkowicach to nie tylko brak wyobraźni organizacyjnej, ale też potencjalne złamanie szeregu przepisów prawa:
Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (art. 68 ust. 1 pkt 6):
Dyrektor szkoły oraz organ prowadzący (Gmina Mieszkowice) mają ustawowy obowiązek zapewnienia uczniom i pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków nauki oraz pracy. Prowadzenie inwazyjnych prac wyburzeniowych i montażowych w trakcie normalnego funkcjonowania placówki bez bezwzględnego odizolowania terenu budowy od strefy przebywania dzieci narusza te normy.
Rozporządzenie MENiS z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (§ 2 i § 3):
Przepisy jasno wskazują, że teren szkoły powinien być utrzymany w stanie zapewniającym pełne bezpieczeństwo. W przypadku prowadzenia prac remontowo-budowlanych miejsca tych prac należy scelować i właściwie zabezpieczyć przed dostępem osób nieuprawnionych, a w szczególności dzieci. Taśma ostrzegawcza w przestrzeni szkolnej nie stanowi właściwego wygrodzenia budowlanego.
Prawo budowlane (Art. 21 i Art. 22) oraz Rozporządzenie Ministra Infrastruktury ws. bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych:
Wykonawca robót oraz inwestor (Gmina) mają obowiązek należytego zabezpieczenia placu budowy. Składowanie wielkogabarytowych odpadów i starych okien ze szkłem na trasie ciągów pieszych uczniów stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia.
Jak powinno to wyglądać prawidłowo?
- Lepsze planowanie (Harmonogram): Inwazyjne i niebezpieczne prace, takie jak wymiana stolarki okiennej czy kucie ścian, muszą być realizowane w okresach wolnych od zajęć (wakacje, ferie).
- Szczelny plac budowy: Jeśli remont przeciąga się na rok szkolny, teren robót musi zostać odcięty od przestrzeni uczniowskiej za pomocą sztywnych, pełnych wygrodzeń budowlanych z wyraźnym zakazem wstępu.
- Na bieżąco wywożone odpady: Stara stolarka okienna i tłuczone szkło powinny być ładowane bezpośrednio do kontenerów lub wywożone z terenu szkoły tego samego dnia, przed powrotem dzieci do klas.
- Uczciwa komunikacja: Organ prowadzący powinien poinformować rodziców i społeczność szkolną o zmianie terminów, przeprosić za opóźnienia oraz przedstawić realny plan zabezpieczenia dzieci, zamiast usuwać kłopotliwe wpisy z oficjalnych stron urzędu.


Napisz komentarz
Komentarze