Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 18 października 2026 22:41
Reklama
Reklama
Reklama

Uczniowie uwięzieni w szkole. Skandaliczny remont i zaniedbania burmistrza Tkacza

Miał być szybki i sprawny remont w trakcie wakacji, a wyszedł paraliż placówki i śmiertelne zagrożenie dla najmłodszych. W Szkole Podstawowej w Mieszkowicach dzieci na przerwach zamknięto w budynku, podczas gdy na dziedzińcu straszyły hałdy starych okien, tynku i szkła. Sprawdzamy, dlaczego burmistrz Krzysztof Tkacz zignorował podstawowe przepisy bezpieczeństwa.
Uczniowie uwięzieni w szkole. Skandaliczny remont i zaniedbania burmistrza Tkacza
Co połączyło nieuregulowane terminy inwestycji, cichą zmianę komunikatów w sieci i uwięzienie uczniów w murach szkoły podczas słonecznych dni? To bilans termomodernizacji w Mieszkowicach zleconej przez władze Mieszkowic.

Autor: akor

Obietnice w mediach społecznościowych, huczne zapowiedzi i wyczyszczone ze stron internetowych terminy — tak wygląda rzeczywistość inwestycyjna pod okiem burmistrza Krzysztofa Tkacza. Podczas gdy władze gminy chwalą się pozyskanymi funduszami, w Szkoły Podstawowej w Mieszkowicach dochodzi do rażących zaniedbań. Dzieci stały się więźniami własnej szkoły, a pod budynkiem wyrosło niebezpieczne wysypisko gruzu starej stolarki okiennej.

Opóźnienia i brak transparentności

Termomodernizacja Szkoły Podstawowej w Mieszkowicach miała zakończyć się do 15 września. Taki termin sam burmistrz Krzysztof Tkacz deklarował w oficjalnych komunikatach. Wakacje – idealny czas na przeprowadzenie prac budowlanych w placówkach oświatowych – minęły bez pożądanych prac.

Kiedy termin minął, z oficjalnej strony urzędu gminy po cichu usunięto informację o pierwotnej dacie zakończenia prac, bez żadnej adnotacji o aktualizacji. Dopiero w połowie października, z miesięcznym opóźnieniem, do budynku wpuszczono ekipy remontowe. Zamiast sprawnej wymiany okien, powstał paraliż opiekuńczy oraz stwarzające zagrożenie warunki.

Szkoła jak plac budowy: Uczniowie uwięzieni na przerwach

14 października (Dzień Edukacji Narodowej) ogłoszono w szkole dniem wolnym od zajęć dydaktycznych, by umożliwić montaż nowej stolarki? Jednak to, co zrobiono ze starymi elementami i wyposażeniem budowlanym, woła o pomstę do nieba.

Na dziedzińcu przed szkołą porzucono stare, zużyte okna, szklane tafle, drewna oraz wielki kontener na odpady. Cały ten obszar – zabezpieczony jedynie wiotką taśmą ostrzegawczą – znajduje się tuż przy szlaku komunikacyjnym uczniów.

W kolejne dni po Dniu Nauczyciela dzieci wróciły do szkoły. Zaniepokojeni nauczyciele, widząc śmiertelne zagrożenie (ostre krawędzie szkła, gwoździe, góry otwartego gruzu) na podwórku szkolnym, podjęli jedyną możliwą decyzję zarządczą: całkowity zakaz wychodzenia uczniów na zewnątrz podczas przerw.

Mimo ładnej jesiennej pogody, dzieci przez cały dzień przebywały zamknięte w murach budynku. Jednocześnie po dzwonku kończącym lekcje te same dzieci przechodziły tuż obok nie zabezpieczonych w sposób należyty odpadów, by wrócić do domu.

Jakie przepisy mogły zostać złamane?

Sytuacja w Szkoły Podstawowej w Mieszkowicach to nie tylko brak wyobraźni organizacyjnej, ale też potencjalne złamanie szeregu przepisów prawa:

  1. Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (art. 68 ust. 1 pkt 6):

    Dyrektor szkoły oraz organ prowadzący (Gmina Mieszkowice) mają ustawowy obowiązek zapewnienia uczniom i pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków nauki oraz pracy. Prowadzenie inwazyjnych prac wyburzeniowych i montażowych w trakcie normalnego funkcjonowania placówki bez bezwzględnego odizolowania terenu budowy od strefy przebywania dzieci narusza te normy.

  2. Rozporządzenie MENiS z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (§ 2 i § 3):

    Przepisy jasno wskazują, że teren szkoły powinien być utrzymany w stanie zapewniającym pełne bezpieczeństwo. W przypadku prowadzenia prac remontowo-budowlanych miejsca tych prac należy scelować i właściwie zabezpieczyć przed dostępem osób nieuprawnionych, a w szczególności dzieci. Taśma ostrzegawcza w przestrzeni szkolnej nie stanowi właściwego wygrodzenia budowlanego.

  3. Prawo budowlane (Art. 21 i Art. 22) oraz Rozporządzenie Ministra Infrastruktury ws. bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych:

    Wykonawca robót oraz inwestor (Gmina) mają obowiązek należytego zabezpieczenia placu budowy. Składowanie wielkogabarytowych odpadów i starych okien ze szkłem na trasie ciągów pieszych uczniów stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia.

Jak powinno to wyglądać prawidłowo?
  • Lepsze planowanie (Harmonogram): Inwazyjne i niebezpieczne prace, takie jak wymiana stolarki okiennej czy kucie ścian, muszą być realizowane w okresach wolnych od zajęć (wakacje, ferie).
  • Szczelny plac budowy: Jeśli remont przeciąga się na rok szkolny, teren robót musi zostać odcięty od przestrzeni uczniowskiej za pomocą sztywnych, pełnych wygrodzeń budowlanych z wyraźnym zakazem wstępu.
  • Na bieżąco wywożone odpady: Stara stolarka okienna i tłuczone szkło powinny być ładowane bezpośrednio do kontenerów lub wywożone z terenu szkoły tego samego dnia, przed powrotem dzieci do klas.
  • Uczciwa komunikacja: Organ prowadzący powinien poinformować rodziców i społeczność szkolną o zmianie terminów, przeprosić za opóźnienia oraz przedstawić realny plan zabezpieczenia dzieci, zamiast usuwać kłopotliwe wpisy z oficjalnych stron urzędu.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

odpowiedzialność 18.10.2026 22:17
Dopiero jak się coś stanie to zdadzą sobie sprawę jakiego mamy potwora.

taa 18.10.2026 22:15
A taki niby frik fajter.

szok i niedowierzanie 18.10.2026 21:57
A gdzie była wtedy policja? Czy w tej gminie wszyscy odpowiedzialni są skorumpowani?

obsługa szk. 18.10.2026 21:57
Pokażcie wszystkie zdjęcia. Za może zdjęcia tego śmietnika są zbyt drastyczne aby w fotogalerii zamieścić i pokazać z jakie niebezpieczne przedmioty porzucili pod szkołą. Jakby co to mogę przekazać swoje.

łowca nieudaczników 18.10.2026 21:50
Tkacz ten nieudacznik i kłamca tylko szkoły potrafi likwidować (a co innego przed wyborami obiecywał) ale zadbać o te co pozostały już nie potrafi.

szok pszok 18.10.2026 21:40
Burdel najpierw zrobił pod urzędem teraz pod szkołą. On chyba ma to we krwi.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama