Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 15:09
Reklama
Reklama
Reklama

O czym usłyszeli samorządowcy od arcybiskupa

Pielgrzymka samorządowców w sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju zbiegła się z 30-leciem świątyni w Siekierkach. Kościół w tej małej parafii, który co niedziela odwiedza około dwudziestu osób, tym razem wypełnił się setkami wiernych. Uroczystość nagrywały trzy telewizje, a TV Polonia przekazywała transmisję z mszy świętej na żywo.
O czym usłyszeli samorządowcy od arcybiskupa

-Tutaj przed cudownym obrazem Marki Bożej Królowej Pokoju z pokorą padamy na kolana i prosimy o pokój – mówił ks. kanonik kustosz Bogdan Przybysz. Wspomniał o kopii obrazu Salus Populi z Rzymu, która była w celi więziennej kardynała Stefana Wyszyńskiego, a końcu znalazła się w ołtarzu kościoła w Siekierkach. –Dotknięta ta ziemia jest wielkim bólem i cierpieniem, szczególnie w 1945 r. – mówił z kolej ks. arcybiskup Andrzej Dzięga, określając forsowanie Odry jako „drugie Lenino”. W związku z wyborami apelował aby władze gmin szukały tego „co łączy, a nie tego co dzieli”.

 

Arcybiskup przypomniał też, że „po drugiej wojnie światowej teren ten objęty był niechęcią do kościoła”. W ten sposób nawiązał do rozebranego w latach 50. XX w. neogotyckiego kościoła. Na jego fundamentach powstało 30 lat temu -  za sprawą biskupa Kazimierza Majdańskiego i księdza Januarego Żelawskiego - dzisiejsze sanktuarium. -Świątynia ta potrzebuje dodatkowych inwestycji i przebudowy – zauważył ks. arcybiskup Andrzej Dzięga.

 

Wydarzenia w Siekierkach miały uroczystą oprawę. Muzyczną część prowadziła Ewa Kwiecień z dwiema orkiestrami. Wystąpiły Orkiestra Dęta im. Św. Piotra i Pawła w Dębnie oraz Kapela „Dębniacy”.

 

Na pielgrzymkę przybyli też samorządowcy w większej liczbie niż to było rok czy dwa lata temu. Byli też posłowie. Z naszego powiatu najdalej z północy przyjechała wójt Teresa Sadowska z Bań, a z południa burmistrz Mieszkowic Andrzej Salwa. Nie zauważyliśmy nikogo z władz Chojny czy Gryfina.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: młoda mama Treść komentarza: Też jestem w ciąży i doskonale rozumiem autorkę. Człowiek chce dobrze, a spotyka się z taką wulgarną agresją, że aż brzuch twardnieje ze stresu. Dobrze Pani zrobiła, że odpuściła pyskówkę, ale super, że sprawa trafiła do mediów. Ku przestrodze! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 14:52 Źródło komentarza: Koszmar na parkingu w Gryfinie. Zamknął psa w aucie, po czym zwymyślał ciężarną kobietę Autor komentarza: mieszkaniec GT Treść komentarza: Często robię zakupy w tej Biedronce. Przecież tam wiecznie kręci się sporo osób! Nikt nie potrafił stanąć w obronie tej kobiety i psa? Wstyd! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Koszmar na parkingu w Gryfinie. Zamknął psa w aucie, po czym zwymyślał ciężarną kobietę Autor komentarza: . Treść komentarza: A po co było się wtrącać, jeżeli pozostawienie psa w samochodzie nie było żadnym zagrożeniem dla jego zdrowia i życia, a autorka od razu założyła że w upały też pozostawia zwierzę? Otóż droga Pani, niektórzy mają zdolność do oceny warunków panujących na zewnątrz. Skoro sama Pani oceniła, że nie były one szkodliwe dla zwierzęcia trzeba było już dalej się nie wtrącać. Sama tak robię i nie widzę żadnego problemu ani różnicy w tym, czy zostawiam psa 15 min w samochodzie czy 8 godzin w domu jak wychodzę do pracy, to też jest złe jeśli zwierzę doskonale zna to miejsce i grzecznie czeka? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 14:12 Źródło komentarza: Koszmar na parkingu w Gryfinie. Zamknął psa w aucie, po czym zwymyślał ciężarną kobietę Autor komentarza: Janina z Czepina Treść komentarza: Jestem w szoku Data dodania komentarza: 13.06.2026, 13:25 Źródło komentarza: Koszmar na parkingu w Gryfinie. Zamknął psa w aucie, po czym zwymyślał ciężarną kobietę
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama