Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:42
Reklama
Reklama
Reklama

Urzędnicza skamielina czy wzorowa opieka?

„Znaleziony pies, jeśli nie zostanie zaadaptowany, powinien trafić do schroniska. Są jednak miejscowości, w których urzędnicy robią wszystko, żeby zniechęcić mieszkańców do ratowania czworonogów. Jedną z nich jest Moryń w Zachodniopomorskiem. Jeśli ktoś znajdzie tam porzucone zwierzę, musi udowodnić, że… nie jest jego. W przeciwnym razie ma problemy”. Tak zaczyna się reportaż Sebastiana Napieraja zatytułowany „Polityka antyzwierzęca”.
Urzędnicza skamielina czy wzorowa opieka?

Materiał z Morynia został wyemitowany w programie „Puls Polski” 22 sierpnia 2014 r. przed godz.17 w TVP Info.

Dziennikarz wkłada bezpańskie czarne kotki do kartonu i dzwoni do Urzędu Miejskiego w Moryniu.

Anna Kałduńska z Urzędu Miejskiego w Moryniu tak instruuje Sebastiana Napieraja:

- Jak pan przywiezie te koty, to wyjdzie, że to są pana koty . Rozumie pan? Trzeba zgłosić na policję, żeby przyjechali i potwierdzili, że to nie są pana koty, żeby pan się nie wkopał.

Dziennikarz, zgodnie z uzyskaną od urzędniczki poradą, telefonuje do oficera dyżurnego w Komisariacie Policji w Chojnie i słyszy zdziwiony głos funkcjonariusza: -Nie wyobrażam sobie, jak mamy potwierdzić, czy to są pana koty czy nie.

Koty znalazła Sandra Koćmiel i bezskutecznie próbowała je oddać do Urzędu Miejskiego w Moryniu. Bez rezultatu. Jakiś czas temu znalazła jeszcze psy. Jednak – jak mówi pani Sandra - za zostawienie bezpańskich psów w urzędzie (szczenięta zanieczyściły pomieszczenie) zawiadomiono policję, a potem jeszcze nałożono na nią karę w wysokości 130 zł.

Niespodziewanie do dziennikarza dzwoni Anna Kałduńska z UM w Moryniu.

-Pan podjedzie z tymi kotami do urzędu – mówi urzędniczka.

-Ale ja dzwoniłem po policję, tak jak pani mówiła. Mam poczekać aż oni przyjadą? – pyta Sebastian Napieraj.

-A oni powiedzieli, że przyjadą w ogóle?

-No tak niechętnie.

-No to oni nie przyjadą – przewidująco odpowiada Anna Kałduńska.

Kiedy dziennikarz z panią Sandrą oraz małymi kotkami zjawia się w Urzędzie Miejskim, burmistrz Morynia Jan Maranda obiecuje:

-Niech pan zostawi te koty. Za chwilę odbierze je pracownik.  

Burmistrz twierdzi, że gmina zwierzętami zajmuje się wzorowo. Ma podpisaną umowę ze schroniskiem.

Jednak - jak twierdzi dziennikarz - przez ostatnie 2 lata nie trafił tam ani jeden zwierzak z Morynia.

Sebastian Napieraj kończy swój reportaż, stojąc przy włochatej mamucicy Geosi i tak podsumowuje:

- Jak twierdzą miłośnicy zwierząt, gmina Moryń niechętnie zajmuje się bezpańskim psami i kotami. Ale dla równowagi promuje się… mamutami. I chyba tylko takie stwory z epoki lodowcowej mogłyby wygrać z urzędniczą skamieliną.

 

Zdjęcia pochodzą z programu „Polityka antyzwierzęca” wyemitowanego 22.08.2014 r. w TVP INFO


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama