Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 29 marca 2026 21:45
Reklama
Reklama

Śmierć 12-latka. Ojciec dzwonił na pogotowie dwa razy.

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 12-latka z Gryfina. Jak dowiedziało się Radio Szczecin, postępowanie przygotowawcze toczy się pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy ustalają, czy doszło do zaniechania interwencji pogotowia wezwanego do dziecka. Karetka dojechała dopiero po drugim wezwaniu. Chłopiec zmarł w domu.
Śmierć 12-latka. Ojciec dzwonił na pogotowie dwa razy.

Tragedia rozegrała się tydzień temu. Wieczorem ojciec 12-letniego chłopca zadzwonił na pogotowie, ponieważ syn poczuł się źle i zaczął tracić przytomność. Dyspozytor podał mu numer do lekarza rodzinnego. Jak twierdzi rzeczniczka zachodniopomorskiego pogotowia, ojciec tłumaczył przez telefon, że syn się zatruł i ma zaparcia.

Jednak dziecko czuło się coraz gorzej, nagle straciło przytomność. Ojciec ponownie wezwał na pomoc pogotowie. Karetka zdaniem rzeczniczki przyjechała po 12 minutach od pierwszego telefonu ojca. Niestety, dziecko zmarło pomimo godzinnej reanimacji.

Bezpośrednią przyczynę śmierci chłopca wyjaśni sekcja zwłok.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama