Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 18:59
Reklama
Reklama

Pogrzeb Marka Suchomskiego. Mnóstwo osób przyszło pożegnać wspaniałego człowieka

Setki znajomych, kolegów, przyjaciół przyszły dziś 30 grudnia 2017 r. w południe na cmentarz komunalny w Gryfinie aby pożegnać Marka Suchomskiego. Zmarł 25 grudnia w wieku 43 lat. Miał jeszcze tyle czasu przed sobą, więc dlaczego los zdecydował inaczej? Tak bardzo był potrzebny, ceniony i jeszcze tak młody, więc dlaczego musiał odejść? To pytania, na które nikt nie potrafi dać odpowiedzi…
Pogrzeb Marka Suchomskiego. Mnóstwo osób przyszło pożegnać wspaniałego człowieka

- To był wspaniały człowiek. Będzie go brakowało w każdej chwili. Nigdy nie zostawił nikogo, kto potrzebował pomocy. Miał poczucie humoru i otwarte serce. To był wyjątkowy, serdeczny kolega - potwierdzają ci, którzy znali Marka, którzy z nim pracowali - mówił zastępca dyrektora Oddziału Zespół Elektrowni Dolna Odra Rafał Mucha, który przypomniał nie tylko o tym, jakim człowiekiem był Marek Suchomski, ale także jakim był pracownikiem - cenionym, lubianym i szanowanym.

Pięknymi słowami Marka Suchomskiego pożegnał także burmistrz Gryfina Mieczysław Sawaryn.

- Życie jest chwilą, a my nie wiemy czy została nam godzina, dzień, rok czy całe lata. „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” –zacytował burmistrz słowa poety ks. Jana Twardowskiego. Podkreślił również, jak bardzo wartościowym człowiekiem był Marek Suchomski i jak trudno pogodzić się z tym, że już go nie ma wśród nas.

O drodze do innego świata i życia mówił ksiądz prowadzący ceremonię pogrzebową. Dawał otuchę i nadzieję na ponowne spotkanie z Markiem. Pocieszał tych, którzy tu pozostali. Zwracał się tymi słowami nie tylko mieszkańców Gryfina, ale także do tych, którzy przyjechali z całej Polski pożegnać swojego kolegę - pracowników elektrowni z innych miast, górników.

Grób śp. Marka pokryły wieńce i kwiaty. Zabrzmiały dźwięki chopinowskiego marsza, zapłonęły znicze.

Teraz pozostanie tylko dziwna cisza i przejmująca pustka…

TWS

Tłumy żegnały Marka Suchomskiego [WIDEO]

Kliknij aby odtworzyć



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JeleńTreść komentarza: I co teraz po twoich przeprosinach?!Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:46Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: mataTreść komentarza: hmm. to zdarzenie to klasyczny przykład dylematu, przed którym staje niemal każdy kierowca w lesie. Instynkt mówi: "uciekaj przed uderzeniem", ale fizyka jest nieubłagana. Nagły skręt przy prędkości pozamiejskiej na śliskiej nawierzchni niemal zawsze kończy się dachowaniem. Choć brzmi to brutalnie, instruktorzy doskonalenia techniki jazdy często powtarzają, że bezpieczniejsze (dla pasażerów) jest hamowanie do oporu i ewentualne uderzenie w zwierzę niż ryzykowne manewry, które kończą się na drzewie lub jak w tym przypadku w rowie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:45Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:41Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: urzędnikTreść komentarza: Tak, w każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:37Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama