Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 18:58
Reklama
Reklama

Uzbrojeni „terroryści” zaatakowali i wzięli „zakładników”

Uzbrojeni terroryści zaatakowali jednostkę Urzędu Morskiego. Dostali się na falochron osłonowy Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jeden z członków załogi oraz pracownicy ochrony terminalu stali się zakładnikami. Terroryści zażądali 500 tysięcy dolarów, śmigłowca z pilotem oraz uwolnienia żony jednego z zamachowców. Do incydentu doszło w godzinach porannych w czwartek, 24 listopada w Świnoujściu. Na szczęście nie jest to opis prawdziwego zdarzenia, ale początek scenariusza ćwiczeń służb oraz instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obiektu portowego.
Uzbrojeni „terroryści” zaatakowali i wzięli „zakładników”

Autor: KWP Szczecin

W międzyczasie uruchomiona została ustalona kolejność powiadamiania odpowiednich służb oraz instytucji. Ogłoszony zostaje alarm dla Terminalu LNG. Na miejscu są już jednostki policji oraz służby ratownicze. Trwa ewakuacja ewentualnych osób przypadkowych. Wojewoda zachodniopomorski zwołuje posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, na którym m.in. powołuje grupę operacyjną. Zaistniała sytuacja jest przez nich monitorowana, a  koordynacji podlega współdziałanie służb biorących udział w likwidacji zagrożenia.

Skierowane na miejsce zdarzenia zostają siły Oddziału Prewencji Policji w Szczecinie, które wystawiają posterunki zewnętrzne oraz SPAP. Ci ostatni przygotowują się do siłowego rozwiązania sytuacji kryzysowej. Zespół negocjatorów wraz z psychologiem policyjnym nawiązuje rozmowy z terrorystami. Jednocześnie trwają przygotowania do opanowania sytuacji według wypracowanej przez sztab dowódcy operacji koncepcji.

Akcja kończy się ujęciem terrorystów dzięki zasadzce ustawionej przez specjalny pododdział antyterrorystyczny policji.

Tego typu ćwiczenia  mają za zadanie koordynację działań poszczególnych służb oraz przepływ informacji między nimi aby w przypadku realnego zagrożenia działały szybko, sprawnie i zdecydowanie podczas eliminowania sytuacji kryzysowej.




Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JeleńTreść komentarza: I co teraz po twoich przeprosinach?!Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:46Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: mataTreść komentarza: hmm. to zdarzenie to klasyczny przykład dylematu, przed którym staje niemal każdy kierowca w lesie. Instynkt mówi: "uciekaj przed uderzeniem", ale fizyka jest nieubłagana. Nagły skręt przy prędkości pozamiejskiej na śliskiej nawierzchni niemal zawsze kończy się dachowaniem. Choć brzmi to brutalnie, instruktorzy doskonalenia techniki jazdy często powtarzają, że bezpieczniejsze (dla pasażerów) jest hamowanie do oporu i ewentualne uderzenie w zwierzę niż ryzykowne manewry, które kończą się na drzewie lub jak w tym przypadku w rowie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:45Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:41Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: urzędnikTreść komentarza: Tak, w każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 18:37Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama