Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 marca 2026 13:36
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Słychać klangor na pograniczu

Żurawie to piękne, smukłe, czarno-białe ptaki. W naszym kraju objęte są ścisłą ochroną. Są ptakami wędrownymi i gdy kończy się lato, zbierają się w liczne grupy, udając się na żerowiska. Świetnie czują się terenach bagnistych, torfowych, a i ścierniskami nie gardzą, jako że są wszystkożerne. Właśnie teraz - w „Tygodniu żurawi” - można je podglądać po obu brzegach Odry.
Pod chmurami, a nocą pod gwiazdami coraz ciszej i luźniej. Część ptaków już odleciała, część została. Czasem jeszcze można usłyszeć krzyk lecących spóźnionych gęsi. Jedne odlatują, inne przylatują i tak trwa odwieczna ptasia wędrówka tam i z  powrotem.
 
-  Nie przeszkadza nam sąsiedztwo żurawi, mimo że nasz dom stoi na ich drodze. Już się przyzwyczailiśmy, że bladym świtem nisko lecące ptaki budzą nas swoim klangorem, niczym dzwony z wieży kościelnej. Zaś gdy szarówka zapada, słychać wyraźnie odgłosy klangoru i poszum skrzydeł. Przyzwyczailiśmy się już do nich i gdy odlatują, to czegoś nam brak – wyznaje „sąsiadka” żurawi, Elżbieta Turczyńska
 
Również miłośnik i podglądacz ptasiego świata Stanisław Koziołkiewicz  darzy wielką  sympatią żurawie.
-To dumne i dostojne ptaki. Na żerowiskach są ich setki. Jedne przylatują, inne odlatują. Niestety, nie każdemu podglądaczowi udaje się  zobaczyć ich taniec godowy. Są ptakami bardzo płochliwymi i najmniejszy ruch płoszy natychmiast ich romansowe podchody. A jest na co popatrzeć! Samce i samice tworzą małe grupy. Biegną ku sobie. Kłaniają się, rozpościerając płasko skrzydła. Podskakują wysoko, krążąc w kółko lub zygzakiem uderzają skrzydłami. Bywa tak, że podekscytowany żuraw chwyta z ziemi kamień lub gałązkę i wyrzuca ją wysoko w górę. Żurawie dobierają się w pary i gdy powiedzą sobie „tak”, to już do końca życia  - opowiada pan Stanisław
 
Ciekawe, czy w żurawiej społeczności bywają rozwody? Kto to wie? I tak każdego roku, gdy na zieleń liści żółty cień  jesieni się kładzie,  kluczami lub skośnymi szeregami powoli odlatują. Kto jeszcze nie zdążył pobyć choć chwilkę z tymi ptakami, może pojechać nad Odrę, do Marwic. Tydzień Żurawia jeszcze trwa.
TWS

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama