Po latach ciężkiego więzienia Andrzej Poczobut jest na wolności. Białoruskiego więźnia politycznego i działacza polskiej mniejszości witał na granicy Donald Tusk.
Andrzej Poczobut – dodajmy – spędził ponad 5 lat w zamknięciu, w surowych warunkach. Tak brutalnie został ukarany za swoją pracę dziennikarską i walkę o prawa obywatelskie.
„Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu” – napisał premier w mediach społecznościowych.
Wymiana więźniów według modelu „pięć na pięć”
„Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym” – podsumował sytuację Donald Tusk].
We wtorek 24 kwietnia na granicy Białorusi z Polską doszło do wymiany więźniów według modelu „pięć na pięć”. Premier w swoim oświadczeniu podkreślił, że uwolnienie Andrzeja Poczobuta to „sensacyjna” historia, z wieloma zwrotami akcji.
I podkreślił, że negocjacje z Białorusią, które poprzedziły uwolnienie polskiego działacza, były długie i skomplikowane.
– Poza Andrzejem Poczobutem na polską stronę został przekazany także ksiądz Gaweł i jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z naszymi służbami – przekazał.
W uwolnieniu polskiego działacza pomógł wysłannik prezydenta USA
Ta wymiana więźniów była możliwa dlatego, że – jak powiedział Tusk – w naszych więzieniach przebywali ważni z punktu widzenia Rosji, Białorusi, Kazachstanu zatrzymani”.
W uwolnieniu Andrzeja Poczobuta pomógł John Coale, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Białorusi.
– Uwolnienie Andrzeja Poczobuta to przykład doskonałego sojuszu z USA. Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa i jego decyzji – dodał szef MSZ.
W wymianę zaangażowane były także Rumunia i Mołdawia.
Osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze
Andrzej Poczobut, zanim stał się więźniem politycznym, przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, w których opisywał sytuację na Białorusi. Wielokrotnie trafiał do aresztu i stawał przed sądem. Powodem zawsze były krytyczne wypowiedzi na temat Aleksandra Łukaszenki.
25 marca 2021 r. został zatrzymany i przeszedł przez piekło białoruskich więzień. Władze Białorusi oskarżyły go o działania wymierzone w bezpieczeństwo państwowe, m.in. poprzez publikacje w mediach i wypowiedzi krytyczne wobec reżimu Łukaszenki.
Najpierw długo przetrzymywano go w areszcie, by w końcu skazać na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
– Radujmy się, mamy go! Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy – stwierdził na konferencji prasowej szef MSZ Radosław Sikorski.






Napisz komentarz
Komentarze