Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 21:27
Reklama
Reklama

W Cedyni nadal czczą komunistów, chociaż chcieli być pierwszymi dekomunizatorami

Dość długo czekano w Cedyni aby zmienić nazwy ulic z kontrowersyjnymi bohaterami. Jak się wreszcie chciano z nimi rozstać, to zrobiono to w atmosferze małego skandalu. Bez pytania czy w ogóle mieszkańcy chcą i bez przygotowania uzasadnienia przekonującego większość społeczeństwa, władze samorządowe przymierzyły się do zmiany kontrowersyjnych nazw ulic. Gdy radni podjęli wreszcie stosowną uchwałę, to po wejściu jej w życie… zapomniano wymienić tablice na nowe. Tak więc 10 grudnia 2016 r. (gdy formalnie nowe nazwy ulic już obowiązują) w Cedyni wbrew prawu nadal sławi się komunizm. Widać to wyraźnie na zdjęciach zrobionych dzisiaj wieczorem.
W Cedyni nadal czczą komunistów, chociaż chcieli być pierwszymi dekomunizatorami

 Z propozycją zmiany nazw kilku ulic wystąpiło Towarzystwo Miłośników Ziemi Cedyńskiej już kilkanaście lat temu. W poprzedniej kadencji za burmistrza, który publicznie chwalił się poprzednim systemem, nie było szans na zmiany. Ale TMZC aby przekonać władze do zmian, urządzało np. tematyczne happeningi na prima aprilis.

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/8890,zmienili_kompromitujaca_nazwe_ulicy

Prosty apel zignorowany przez władze

Szansa pojawiła się w nowej kadencji. Mówiono o tym głośno. Nawet gimnazjaliści wypominali radnym aprobowanie skompromitowanych bohaterów ulic. Towarzystwo Miłośników Ziemi Cedyńskiej zaproponowało zatem akcję uświadamiającą lokalne społeczeństwo. Apel był prosty: najpierw przedstawmy patronów naszych ulic. Poznajmy ich. Potem przygotujmy ewentualne propozycje zmian. Zastanówmy się, czy w każdym przypadku patronami mają być osoby. Jeśli tak, to czy związane z regionem. Jeśli nie, to czy nazwę na przykład wziąć od roślin, czy od jakiejś ważnej idei… Mimo że burmistrz Gabriela Kotowicz powołała Centrum Promocji i Turystyki, które miało zająć się także tym tematem, przez 1,5 roku w zasadzie niewiele tam zdziałano.

Nawet na świadectwie mieli Żymierskiego

Szans na zmianę było więcej. Półtora temu Towarzystwo Miłośników Ziemi Cedyńskiej wystąpiło z propozycją aby uliczce, przy której znajdują się podstawówka, gimnazjum i przedszkole nadać nową -osobną nazwę. Sprawa była bardzo prosta, ponieważ placówki te mieszczą się przy odnodze ul. Żymierskiego i ta mała uliczka - prowadząca pod górkę w kierunku budynków oświatowych - należy do gminy. Oprócz zmiany pieczęci i szyldów wyżej wymienionych placówek nikt nie poniósłby kosztów. Uczniowie kończący szkołę nie musieliby już pokazywać dokumentów, na których widnieje „ul. Michała Roli-Żymierskiego”. Jak brzmiałaby nowa nazwa ulicy – było to sprawą otwartą.

Nazwa Władysława Bartoszewskiego nie przeszła

Podczas tegorocznej kwietniowej sesji Rady Miejskiej w Cedyni, która odbywała się w Klasztorze Cedynia nowy radny Tomasz Siwiela niespodziewanie zaproponował aby zmienić porządek obrad i przyjąć uchwałę zmieniającą nazwę ulicy Obrońców Stalingradu na ulicę Władysława Bartoszewskiego. Wtedy nie zgodziła się na to burmistrz Gabriela Kotowicz i poparła ją większość radnych. Obiecano konsultacje, które okazały się klapą.

Pseudokonsultacje

Nim ustawa dekomunizacyjna weszła w życie, to powołała się na nią na sesji burmistrz Gabriela Kotowicz. Zapowiedziała konsultacje społeczne dotyczące zmian nazw ulic: Michała Roli-Żymierskiego, Karola Świerczewskiego i Obrońców Stalingradu. Konsultacje, mimo iż zostały ogłoszone, zakończyły się porażką. Przez ponad dwa miesiące (od 23 maja do 31 lipca 2016 r.) złożonych zostało zaledwie 6 (sic!) ankiet z propozycjami. Nie wykorzystano potencjału i kreatywności młodych ludzi, którzy podjęli ten temat już wcześniej. Nie zapytano mieszkańców, czy w ogóle chcą zmian. Nie wytłumaczono dlaczego chce się zmienić nazwy ulic. Nie wyciągnięto też wniosków z nieudanej próby zmiany nazw ulic przeprowadzonej kilka miesięcy wcześniej.

Nie wbrew ludziom

TMZC od początku stało na stanowisku, iż należy wytłumaczyć mieszkańcom, co oznaczają dotychczas funkcjonujące nazwy ulic w Cedyni. Wszystkie. Po tym etapie byłby sens zapytać, czy ludziom się te nazwy podobają. Dodatkowo, jak już wspomnieliśmy wyżej, proponowaliśmy aby mała gminna ulica prowadząca do szkoły przyjęła nazwę. Nie sugerowaliśmy jaką. Chodziło o to aby uchwałą Rady Miejskiej w Cedyni szybko przyjąć taką nazwę, która byłaby do zaakceptowania we współczesnej rzeczywistości. Kolejna sprawa to pomoc finansowa przy kosztach zmian. Na jednej z sesji niektórzy radni i mieszkańcy w ogóle kwestionowali i krytykowali pomysł wprowadzenia jakichkolwiek zmian.

Od dziś zmiany obowiązują, ale tylko teoretycznie

Uchwała została podjęta podczas sesji Rady Miejskiej w październiku 2016 r. Teoretycznie od dziś, 10 grudnia 2016 r. obowiązują zmienione nazwy trzech cedyńskich ulic. Zamiast ulicy Świerczewskiego, do cedyńskiego rynku prowadzi ul. Staromiejska. Dotychczasowa ulica Michała Roli-Żymierskiego, przy której mieszczą się m.in. szkoły, przedszkole i poczta, otrzymała nazwę Mieszka I. Natomiast ulica Obrońców Stalingradu prowadząca w kierunku Góry Czcibora i Osinowa Dolnego nazywa się teraz ul. Czcibora. Tak jest zgodnie z prawem, ale tabliczki nadal są stare i informują (?) o nazwach, które już nie obowiązują.

Nie dość, że do powyższego tematu władze podchodziły jak pies do jeża, to nawet na dziś nie zdążono przygotować stosownych tabliczek z obowiązującymi od 10 grudnia 2016 r. nowymi nazwami ulic. Tak więc wygląda na to, że wbrew prawu, które sami ustanowili, nadal promują komunizm. Wstyd!



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ppp 25.02.2022 21:11
W czym problem? Przecież państwo polskie z całych sił broni stalinowskiego Dekretu PKWN. Nawet w ub. roku-2020 (minęło już trochę czasu od napisania tego artykułu) przyjęto w Polsce ustawę, na mocy której już nigdy żadnemu polskiemu obywatelowi nie zostanie zwrócone w naturze zrabowane mienie. To jest najlepszy pomnik, jaki Polska może wystawić stalinowi-komunistom. Ich prawa zostały ostatecznie potwierdzone.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama