Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 07:19
Reklama
Reklama
Reklama

Niezwykła wystawa o Stanisławie Rzeszowskim i zaproszony wyjątkowy gość

Tłum ludzi ledwo pomieścił się w siedzibie Towarzystwa Miłośników Historii i Ziemi Gryfińskiej w niedzielne południe, 15 stycznia 2017 r. Zainteresowanie wystawą o Stanisławie Rzeszowskim, wyjątkowym nauczycielu i człowieku dowiodło, że żyje on we wspomnieniach niektórych mieszkańców Gryfina, a wiele osób przyszło się o nim dowiedzieć wielu interesujących rzeczy. Na wystawę przybyli koledzy, znajomi, uczniowie i ci, którzy tylko o nim słyszeli.
Niezwykła wystawa o Stanisławie Rzeszowskim i zaproszony wyjątkowy gość

Autor: TWS

Odszedł  wspaniały człowiek, zabierając ze sobą swoją wyjątkowość, która powróciła w opowieściach tych, którzy go znali, którzy go pamiętali.

- To był wspaniały nauczyciel. Zupełnie inny. Bez dystansu do uczniów, ale z autorytetem. Słuchając jego wykładów nie czekało się na dzwonek. Bywało, że lekcje odbywały się, wędrując po Gryfinie.  Kochał historię i pokazywał ją uczniom. Kościół, baszta, mury, zabytki, które jeszcze są i mówią o tym co było. Żałował ściętych lip, obudził w legendach gryfińskiego wodnika - opowiadała o nietuzinkowym pedagogu Janina Nikitińska

- On był naprawdę wyjątkowy. Uczył nie tylko myśleć, ale również patrzeć. Wyrastał poza szablon, w którym często tkwili inni nauczyciele. Był bardzo lubiany przez uczniów. Miał ogromną wiedzę i często do  obowiązkowego programu  co nieco dorzucał – wspominała uczennica pana Stanisława, obecnie nauczycielka Ludwika Urbańska

Przewodnik Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego  Krzysztof Wieliński, pasjonat historii i przyrody, członek Towarzystwa Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej pięknie opowiadał o bukieciku sztucznych czerwonych róż zanoszonych na grób i zabieranych po to, żeby znowu je zanieść. O Stanisławie Rzeszowskim dowiedział się od Antoniego Adamczaka. I tak zrodziła się myśl   „niezapomnienia”.

Wyjątkowym gościem na wystawie był Andrzej Wacław Rzeszowski  - bratanek pana Stanisława. Przyjechał do Gryfina wraz córką.

   – Jestem wzruszony. Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę uczestniczył w takim spotkaniu, że ktoś pomyśli o moim stryjku. Pojawienie się w moim domu Katarzyny Figas i Krzysztofa Wielińskiego było zupełnym zaskoczeniem – mówił wyraźnie poruszony Andrzej Wacław Rzeszowski

Ciąg dalszy na kolejnej stronie...

 

W  ciasnej sali TMHZG z dziesiątków zdjęć patrzą na zwiedzających oczy pana profesora. Powietrze jakby gęstniało od wzruszeń. Tyle pamiątek mówiących o tym jaki był, co robił. Był i jest w pamięci tych, którzy go znali.

Wzruszona przewodnicząca Towarzystwa Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej Katarzyna Figas odebrała od gryfinianina Czesława Wieczorka cenny prezent. Był to album ze zdjęciami i wycinkami z gazet  o Stanisławie Rzeszowskim.

Na wystawie można było zobaczyć rysunki gimnazjalistki z Morynia Mai Ostrowskiej, przedstawiające państwa Marzennę i Stanisława Rzeszowskich.

Wśród zwiedzających było wielu znanych osób, m.in. wicestarosta Jerzy Miler, radny Rady Miejskiej w Gryfinie Rafał Guga, Ewa Chludzińka-Lewczuk, szefowa stowarzyszenia "Jestem i Pomagam", z Instytutu Historii Uniwersytetu Szczecińskiego pojawił się dr Paweł Migdalski, z Nowogardu (gdzie jest ulica im. Stanisława Rzeszowskiego) przyjechała Aneta Wysoszyńska, dyrektor Nowogardzkiej Biblioteki Publicznej.

Stanisław Rzeszowski - postać wyjątkowa i niezwykła. Czy jak był wśród nas, jak mijaliśmy go na ulicy, zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jakim ciekawym jest człowiekiem? Czy człowiek musi odejść, by się  zastanowić jak wiele był wart? 

Może ktoś powie: lepiej późno niż wcale. Jednak może warto rozejrzeć się wokół  i zastanowić się kim jest nasz sąsiad, kolega. Wspomniałam kiedyś, że mamy w gminie Gryfino kilka stowarzyszeń, a w nim ludzi działających z sercem i pasją dla dobra małej ojczyzny.  Działalność Towarzystwa Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej to przestrzeganie wartości, to patriotyzm, pamięć o historii i o ludziach. 

Zorganizowanie wystawy to żmudna praca wielu osób. Zapaleni, zakochani w tym co robą pasjonaci  m.in. przewodnicząca Katarzyna Figas, Krzysztof Wieliński, Ludwika Urbańska, Aleksander Dąbkiewicz, Krzysztof Kopija i Ela Tabaka. Zbieranie materiałów i pamiątek zajęło trochę czasu. Za  udostępnienie materiałów i możliwość ich obejrzenia dziękują nie tylko organizatorzy, ale również mieszkańcy gminy Gryfino.  

Wystawę pt. „Stanisław Rzeszowski - zasłużony mieszkaniec Gryfina” zorganizowaną przez Towarzystwo Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej i Bibliotekę Publiczną w Gryfinie można zwiedzać do 29 stycznia 2017 r. w środy w godz. od 17 do 19 w siedzibie TMHZG (budynek dworca PKP przy ul. Sprzymierzonych 1).  Grupy zorganizowane proszone są o kontakt – tel. 662 566 480 lub 603 222 428.

TWS 

O Stanisławie Rzeszowskim oraz wystawie pisaliśmy także tutaj:

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/17747,stanislaw-rzeszowski-zasluzony-mieszkaniec-gryfina

http://www.igryfino.pl/wiadomosci/17815,chca-zeby-rondo-nosilo-imie-stanislawa-rzeszowskie

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama