Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 02:57
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Magiczny czas w Gryfinie

Sobótki, Noc świętojańska, Noc miłości czyli Kupały, Św. Jana - nazywają ją różnie. I czy pogańska, czy niepogańska, przechowana w „Starej baśni” przetrwała wieki, przetrwała do dziś. Śpiewamy, tańczymy. Zaklinamy czary. Mówcie sobie co chcecie, jednak jest jakaś magia w tej tajemniczej nocy. Płomienie strzelające w niebo. Woda tak cicha jak noc. Wianki z „ogienkami” i życzeniami płyną hen do morza. Gdzieś w szuwarach obudził się ptak. Dogasa ognisko, cichnie śpiew. Gdzieś w lesie czeka niezerwany kwiat paproci. Wśród ostatniej smugi dymu snuje się tęsknota. Za czym? Za chwilą, która za minutę, za dwie odejdzie jak wieki w niepamięć.
Wielkie, serdeczne podziękowanie organizatorom, czyli pracownikom biblioteki z panią Sylwią Mencel na czele oraz wszystkim, którzy dołączyli do odrodzenia tradycji. Tańczące dziewczyny Elizy, z nią w roli „przodownicy” - to była bajka. To był prawdziwy sobótkowy nastrój.
TWS

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama