W niewielkim Osinowie Dolnym w gm. Cedynia, tuż przy granicy z Niemcami, czas jakby przyspieszył. Od dwóch dni krajobraz miejscowości zdominowały sznury samochodów na niemieckich numerach rejestracyjnych. Powód tej nagłej mobilizacji naszych sąsiadów zza Odry jest prosty i wymierny: pieniądze. Polska stała się paliwowym rajem, a wszystko za sprawą nowego pakietu regulacji.
Pakiet CPN zmienia zasady gry
Od 30 marca br. obowiązuje program CPN – Ceny Paliwa Niżej. To precedensowy mechanizm limitów cenowych, który drastycznie obniżył koszty na polskich pylonach. Choć dla polskiej gospodarki i sektora transportowego to potężny impuls prorozwojowy, dla przygranicznych miejscowości oznacza to jedno: turystykę paliwową na niespotykaną dotąd skalę.
Ile oszczędzają Niemcy?
Różnica w cenach między Polską a Niemcami stała się wręcz szokująca. Podczas gdy w Berlinie czy Poczdamie kierowcy łapią się za portfele, w Osinowie Dolnym ustawiają się w kolejkach.
| Paliwo | Cena w Niemczech (EUR) | Cena w Niemczech (PLN) | Oszczędność na litrze |
|---|---|---|---|
| Benzyna Pb95 | 2,14 € | ~9,18 zł | 70 centów (ok. 3 zł) |
| Diesel (ON) | 2,31 € | ~9,88 zł | 53 centy (ok. 2,30 zł) |
Przy pełnym baku o pojemności 50 litrów, niemiecki kierowca zostawia w kieszeni nawet 35 euro (ok. 150 zł) więcej, niż u siebie w kraju. Nic dziwnego, że parkingi przed polskimi stacjami pękają w szwach.
Osinów Dolny: Paliwowe Zagłębie
To fascynujące, że w tak małej miejscowości jak Osinów Dolny funkcjonuje aż 6 stacji paliw. To więcej niż w znacznie większym Gryfinie. Są to obiekty przygotowane na masowego klienta – z wieloma stanowiskami i rozbudowaną infrastrukturą. Obecnie każda z nich pracuje na najwyższych obrotach.
"To, co widzimy od dwóch dni, to absolutny rekord. Ruch jest płynny, ale nieustanny. Niemcy przyjeżdżają nie tylko zatankować auto, ale często biorą też paliwo do kanistrów, o ile pozwalają na to przepisy" – komentuje jeden z pracowników lokalnej stacji.
Samochody przyjeżdżają nawet z Berlina, co widać po rejestracjach.
Druga strona medalu: "Kaganiec" dla małych graczy
Choć kierowcy świętują, właściciele mniejszych, niezależnych stacji patrzą na sytuację z niepokojem. System cen regulowanych, który zmienia się dynamicznie każdego dnia w zależności od rynkowych trendów, jest dla nich swoistym kagańcem.
Szczególnie trudną sytuację mają podmioty, które dotychczas zaopatrywały się w paliwo u dostawców niemieckich. Przy obecnych limitach narzuconych przez pakiet CPN, marże stają się minimalne, a w niektórych przypadkach wręcz ujemne. Walka o klienta jest więc wygrana, ale walka o rentowność małych punktów dopiero się zaczyna.
Co dalej?
Skala zmian wprowadzonych przez polski rząd bardzo odczuwalna jest na pograniczu. Polska posiada obecnie jedne z najniższych cen paliw na kontynencie. W najbliższych tygodniach skutki tych regulacji wpłyną nie tylko na portfele kierowców, ale mogą znacząco obniżyć koszty transportu towarów, co realnie przełoży się na spadek inflacji.
Póki co, w Osinowie Dolnym i innych miejscowościach przygranicznych, polskie paliwo pozostaje najgorętszym towarem eksportowym, a "turystyka zakupowa" może wreszcie odżyje.









Napisz komentarz
Komentarze