Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 12 maja 2026 09:05
Reklama

Rozbijali luksusowe auta i wyłudzali miliony. Setki oskarżonych

Śledztwo trwało 6 lat. W końcu jest finał: akt oskarżenia przeciwko grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań komunikacyjnych.
Rozbijali luksusowe auta i wyłudzali miliony. Setki oskarżonych
Za "dobre" auta było wysokie odszkodowanie.

Autor: policja

Firmy ubezpieczeniowe liczą swoje straty w dziesiątkach milionów złotych.

Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego. Jego „bohaterem” jest zorganizowana grupa przestępcza, która na liści win ma wyłudzanie odszkodowań komunikacyjnych na szkodę firm ubezpieczeniowych, kradzieże z włamaniem do pojazdów, paserstwo, poświadczanie nieprawdy i obrót środkami odurzającymi.

„Kaskaderzy”, „słupy” i luksusowe auta

W czasie śledztwa mundurowi ustalili, że zdarzenia drogowe, do jakich dochodziło, były efektem celowych zderzeń pojazdów. Doprowadzali do nich „kaskaderzy”, którzy znikali z miejsca zdarzenia przed przyjazdem patrolu policji.

„Na miejsce kierowcy przesiadały się podstawione osoby – „słupy”. To oni, deklarując swój udział w kolizji jako kierowcy, przedstawiali nieprawdziwe okoliczności zdarzenia drogowego” – czytamy w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. 

Jak ustalili śledczy, w kolizjach wykorzystywano luksusowe auta, często wcześniej kradzione na zlecenie, potem przerabiane i legalizowane. Dzięki temu uzyskiwano wysokie sumy odszkodowań – nawet do 300 tysięcy złotych za szkodę. Żadna ze szkód nie była przypadkowa. 

„Właściciele” aut przekazywali pieniądze organizatorom złodziejskiego procederu

Te przestępcze działania nadzorowali członkowie grupy, „którzy organizowali przebieg zdarzenia, wybierali jego miejsce, opłacali podstawione osoby i nadzorowały proces ubiegania się o odszkodowania”.

 Osoby, na które były rejestrowane samochody uczestniczące w tych kolizjach, w dokumentach podawały firmom ubezpieczeniowym należące do nich rachunki bankowe. To na nie miało być wypłacane przyznane odszkodowanie. 

Po otrzymaniu należności z tytułu odszkodowań, „właściciele” aut przekazywali pieniądze organizatorom procederu. 

376 oskarżonych, 240 sfingowanych kolizji

W trakcie śledztwa policjanci namierzyli kilkadziesiąt kradzionych pojazdów, kilkaset kradzionych części samochodowych, zlikwidowano dziuple samochodowe na Mazowszu i zabezpieczono dokumentację.

„Od podejrzanych zabezpieczono 23 pojazdy o wartości 2 milionów złotych, które następnie sprzedano w formie licytacji prowadzonych przez I Urząd Skarbowy w Radomiu” – informuje KWP w Radomiu.

Firmy ubezpieczeniowe wyceniły swoje straty na ponad 20 milionów złotych. 

Łącznie zatrzymano i oskarżono o udział w przestępstwie 376 osób, które wzięły udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych.

Na poczet kar i grzywien prokurator wydał postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym na łączną kwotę blisko 4,3 mln zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ech 12.05.2026 08:56
I przez takich cwaniaków my wszyscy płacimy teraz wyższe stawki za OC.

licznik 12.05.2026 08:13
Skala tego procederu jest porażająca, bo 376 osób to nie jest mała grupka, tylko cała siatka powiązań. Zastanawia mnie tylko, jak rzeczoznawcy mogli tego nie wyłapać przy tylu szkodach na te same auta.

Błażej 12.05.2026 08:12
No i doigrali się, myśleli że ubezpieczalnie to bankomaty bez limitu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama