Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 07:19
Reklama
Reklama
Reklama

Ksiądz prałat Bronisław Kozłowski ukochał tę ziemię i wrósł w nią jak dąb. Uroczystość pogrzebowa w kościele

Nie ma łatwych pożegnań. A to, które ostatnią drogą prowadzi do kresu, jest najtrudniejsze. Dziś, 11 maja 2017 r. księdza prałata Bronisława Kozłowskiego żegnały w Gryfinie tłumy mieszkańców.
Ksiądz prałat Bronisław Kozłowski ukochał tę ziemię i wrósł w nią jak dąb. Uroczystość pogrzebowa w kościele

Mury kościelne nie pomieściły wszystkich. Przyszli ci wierzący i ci niewierzący. Chcieli pożegnać swojego proboszcza, kapłana, który zawsze miał dobre słowo i dawał dobrą radę. Padały słowa  ostatniego pożegnania.

– Ukochał tę ziemię i wrósł w nią jak dąb – powiedział ks. Stanisław Helak.

- To był człowiek wielkiego formatu. Kapłan powołany przez Boga. Kochał Kresy, ale gryfińska ziemia to był jego dom. To nie był „jakiś” kościół, do którego przybył. To był JEGO kościół. Do ostatniej chwili troszczył się o niego i odprawiał msze. Kochał ludzi i często mówił, że w każdym człowieku jest dobro, może u niektórych schowane głęboko, ale jest. Tylko trzeba do niego dotrzeć – mówił ks. arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński.

-Na próżno żyje ten, kto innym nie pomaga – taką maksymą kierował się ksiądz prałat Bronisław Kozłowski – powiedział ks. Henryk Krzyżewski.

Jeszcze raz przypomniano życiorys prałata i odczytano jego testament z 2014 r., w którym ks. prałat Bronisław Kozłowski wyraził życzenie pochowania go po śmierci w ukochanym Gryfinie. 

Prałata pożegnał również burmistrz Gryfina Mieczysław Sawaryn. O wspólnych spotkaniach z ks. proboszczem Bronisławem Kozłowskim wspominał były burmistrz Henryk Piłat. Zastępca dyrektora Oddziału Zespół Elektrowni Dolna Odra Rafał Mucha mówił o relacjach pomiędzy kapłanem a społecznością elektrowni w Nowym Czarnowie. Żegnali się z Bronisławem Kozłowskim księża, znajomi a przede wszystkim parafianie. Pochyliły się w ostatnim pokłonie sztandary. Ostatni marsz zagrała orkiestra. Kwiaty zwiędną, ale wspomnienie i pamięć pozostaną.  

TWS



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Incicky 13.06.2020 17:33
Komentarz usunięty

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama