Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 23:31
Reklama
Reklama
Reklama

Skandal na wsi i interwencja policji: Sołtys chwiejna, a niebezpieczna strzelnica została zamknięta

Chaos, hałas i poczucie zagrożenia – tak wyglądała codzienność mieszkańców, gdy w okolicy powstała nieformalna strzelnica. Lokalna sołtys rozkładała ręce i twierdziła, że nic nie da się zrobić. Ostatecznie sprawą musiała zająć się policja, która błyskawicznie ukróciła ten proceder i zamknęła obiekt. Jak do tego doszło?
Skandal na wsi i interwencja policji: Sołtys chwiejna, a niebezpieczna strzelnica została zamknięta
Czy na polskiej wsi można postawić cokolwiek i unikać konsekwencji? Przez długi czas wydawało się, że tak – sołtys okazała się całkowicie bezradna wobec funkcjonowania uciążliwej strzelnicy. Sprawa otarła się jednak o stróżów prawa, a policja nie miała wątpliwości: obiekt został natychmiast zamknięty.

Autor: igryfino

 Przyjechaliśmy do Mielenka ze Szczecina kilkanaście lat temu i od razu to miejsce nas zauroczyło swoim spokojem, przyrodą i życiem toczącym się trochę w innym tempie. Postanowiliśmy kupić tutaj działkę i zbudować dom. Osiedlając się w takim miejscu było w nas poszanowanie dla pracy rolników, którzy czasami do póżnej nocy pracowali w polu żeby skończyć żniwa na czas. Nie mieliśmy pretensji o hałas maszyn rolniczych i inny zapach wsi, przecież to też miejsce pracy ludzi od kilku pokoleń, nie my tu byliśmy pierwsi.

Bractwo Kurkowe zakradło się do nas znienacka
Czar prysł nagle dwa lata temu gdy spokój tego miejsca zaczęły zakłócać wielogodzinne bezładne kanonady z broni strzeleckiej. Ciężko było zebrać myśli przy tych uciążliwościach, pozostawało zamknięcie okien, schowanie zwierząt albo wyjazd w inne miejsce. Okazało się, że przy naszej wsi została uruchomiona strzelnica Bractwa Kurkowego.
Mogę powiedzieć, że Bractwo Kurkowe zakradło się do nas znienacka, bez informacji, konsultacji, załatwiając dokumenty w gminie Gryfino w ciągu jednego dnia tak szybko jak to możliwe, żeby nikt nie mógł im przeszkadzać. Ten zbytni pośpiech trochę obrócił się przeciwko nim , ale o tym potem. Tak szybkie i skryte uruchomienie strzelnicy nie byłoby  możliwe bez pomocy sponsorów takich jak Lasy Państwowe i Burmistrz Miasta i Gminy Gryfino, którzy potem brali udział w uroczystym otwarciu strzelnicy. Mieszkańcy wsi zostali potraktowani przedmiotowo, nikt nas nie chciał słuchać, nikt faktu powstania strzelnicy nie konsultował z nami.

Nasze protesty w Gminie Gryfino były ignorowane
Rozpoczęły się regularne strzelaniny. Strzelcy wyjeżdzali ze wsi z poczuciem zaspokojenia potrzeby zabawy a niektórzy z odnowionymi certyfikatami strzeleckimi, jak się póżniej okaże zdobytymi na strzelnicy działającej nielegalnie.My liczyliśmy straty i staraliśmy się dojść do równowagi, bo za kilka dni znowu będzie to samo. Obniżono nam wartość naszych nieruchomości, standard naszego życia, niszczonone są gospodarstwa rolne.
Nasze protesty w Gminie Gryfino były ignorowane. Nie mogę powiedzieć , żeby spotkania w gminie z Bractwem Kurkowym i z-cą burmistrze Millerem cokolwiek pomogły, ponieważ gmina postawiła się w pozycji „rozjemcy”,  a nie strony i głównego pomocnika Bractwa Kurkowego w organizacji strzelnicy w naszej wsi. 
Mieszkańcy wsi skonsolidowali się

Jednak myślę, że są też pozytywne strony tej sytuacji. Mieszkańcy wsi skonsolidowali się, żeby dążyć do likwidacji uciążliwej strzelnicy. 
 Wiadomo, że w każdej społeczności znajdą się ludzie słabi których nic nie interesuje.Jeśli im strzelnica nie przeszkadza to znaczy , że problem nie istnieje oraz tacy którzy przy okazji chcą sobie coś załatwić w gminie, kawałek drogi lub jakieś pozwolenie. Cóż stare powiedzenie dziel i rządz jest tu jak najbardziej na miejscu, ale my też je znamy.

Chwiejna postawa sołtys Mielenka
 Podwójnie dla nas przykra okazała się bardzo chwiejna postawa pani sołtys Mielenka, która najpierw zrezygnowała ze stanowiska na zebraniu sołeckim w obecności wielu mieszkańców, a póżniej nie umieściła tego faktu w protokole z zebrania. Twierdzi, że dalej sprawuje tą funkcje, ale nie będzie reprezentowała mieszkańców w sprawie strzelnicy. Taka wybiórczość sprawowania obowiązków jest dla nas nie przyjęcia i zgłosiliśmy wniosek do Burmistrza Gminy o zwołanie zebrania sołeckiego w sprawie wyborów, ale tutaj koło się zamknęło i nie mamy odpowiedzi od gminy w tej sprawie od 18.05.2026.
Strzelnica zamnkięta przez policję 

Strzelnica została czasowo zamnkięta przez policję w trakcie jednego ze strzelań z powodu tego , że odbywała się na gruncie na który nie opiewało pozwolenie z gminy. Urzędnicy w gminie z powodu pośpiechu w załatwianiu formalności popełnili błąd. Teraz wiemy, że wszystko da się naprawić, strzelnica znowu rusza 25.07.2026. Na pewno wszystkie nieścisłości i niedociągnięcia zostały usunięte w gminie. Znowu nasz spokój zostanie zakłócony. A gdzie w tym wszystkim są mieszkańcy sołectwa Mielenko ? Pytanie jest oczywiście retoryczne.

Władza i urząd ma termin ważności - wybory
 Czy pomysłem na gminę Gryfino są strzelnice, których już mamy bez liku oraz trąbienie myśliwych na stadionie miejskim ? Trochę to słabe moim zdaniem.
 Żeby nie kończyć tego listu pesymistycznie, napiszę że każda władza i urząd ma termin ważności. Tym terminem są wybory. Mieszkańcy sołectwa na pewno będą o tym pamiętać przy urnach, a może też mieszkańcy gminy Gryfino sobie o tym przypomną i wybiorą swoich przedstawicili, którzy będą im pomagać a nie być ich przeciwnikiem w sprawach spornych.

dane do wiadomości redakcji

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Przypomnienie 21.07.2026 22:10
Ta strzelnica to robota grubego Marka z bractwa butelkowego i jego pomagierów z Lasów Państwowych. Za to powinno się rozliczyć nadleśniczego, który podpisał umowę na dzierżawę gruntu mając w d...głos lokalnej społeczności.

Życzliwy 21.07.2026 21:51
Nie tak się wkradło główny poszkodowany pierwszy wiedział, że strzelnica tam powstaje

Mieszkaniec wsi 21.07.2026 21:49
Co zrobili skonsolidowała??? Hahaha.

ciekawy 21.07.2026 20:49
Ciekawe, kto odbierał te grunty i na jakiej zasadzie to w ogóle funkcjonowało przez tyle czasu. Mieszkańcy pisali petycje, chodzili, prosili i odbijali się od ścian. Gdyby nie zdecydowana postawa dzielnicowego i policji, pewnie do dzisiaj strzelali by ludziom pod okienkami. To nauczka na przyszłość, że o swoje prawa trzeba walczyć do skutku.

kielon 21.07.2026 20:21
Sołtys do wymiany. Nic więcej dodawać nie trzeba.

widzę 21.07.2026 20:08
Sawaryn bierze stronę bogatych głównie spoza gminy

różnica 21.07.2026 20:00
Trzeba odróżnić legalny sport strzelecki od samowolki budowlanej i łamania przepisów środowiskowych. Jeśli obiekt nie spełnia wymogów atestacji wałów ziemnych i brakuje mu regulaminu zatwierdzonego przez wójta, to policja nie miała innego wyjścia. Sołtys powinna pierwsza zgłaszać takie nieprawidłowości, a nie udawać, że nie widzi problemu.

sołtysica ze innej wewsi 21.07.2026 19:58
Ale, że w swoje gniazdo... ?

Ula 21.07.2026 21:43
A po cóż się wypowiadać jak się nie zna wersji drugiej strony. Ta sołtys 2 lata jeździła na zawołanie tego gnojownika. Pisała petycje, jeździła na strzelnicę... A zresztą co tu tłumaczyć komuś o takim niku

spokojna niedziela 21.07.2026 19:41
Nareszcie! W niedzielę przy rosołach nie dało się wysiedzieć przez ten huk. Brawo dla policji!

dino 21.07.2026 19:38
Sytuacja pokazuje szerszy problem decyzyjności na najniższym szczeblu samorządowym. Sołtys to funkcja reprezentacyjna, ale w sprawach bezpieczeństwa mieszkańców trzeba działać stanowczo. Mydlenie oczu i mówienie „ja nic nie mogę” tylko podsycało konflikt. Dobrze, że komenda z powiatu podeszła do tematu rzeczowo i sprawdziła pozwolenia, bo mogło dojść do tragedii.

mieszkaniec Mielenkaa 21.07.2026 19:38
A nie mówiłem? Od razu trzeba było dzwonić po policję, a nie chodzić do sołtyski, która i tak nigdy nic nie wie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama