Przyjechaliśmy do Mielenka ze Szczecina kilkanaście lat temu i od razu to miejsce nas zauroczyło swoim spokojem, przyrodą i życiem toczącym się trochę w innym tempie. Postanowiliśmy kupić tutaj działkę i zbudować dom. Osiedlając się w takim miejscu było w nas poszanowanie dla pracy rolników, którzy czasami do póżnej nocy pracowali w polu żeby skończyć żniwa na czas. Nie mieliśmy pretensji o hałas maszyn rolniczych i inny zapach wsi, przecież to też miejsce pracy ludzi od kilku pokoleń, nie my tu byliśmy pierwsi.
Bractwo Kurkowe zakradło się do nas znienacka
Czar prysł nagle dwa lata temu gdy spokój tego miejsca zaczęły zakłócać wielogodzinne bezładne kanonady z broni strzeleckiej. Ciężko było zebrać myśli przy tych uciążliwościach, pozostawało zamknięcie okien, schowanie zwierząt albo wyjazd w inne miejsce. Okazało się, że przy naszej wsi została uruchomiona strzelnica Bractwa Kurkowego.
Mogę powiedzieć, że Bractwo Kurkowe zakradło się do nas znienacka, bez informacji, konsultacji, załatwiając dokumenty w gminie Gryfino w ciągu jednego dnia tak szybko jak to możliwe, żeby nikt nie mógł im przeszkadzać. Ten zbytni pośpiech trochę obrócił się przeciwko nim , ale o tym potem. Tak szybkie i skryte uruchomienie strzelnicy nie byłoby możliwe bez pomocy sponsorów takich jak Lasy Państwowe i Burmistrz Miasta i Gminy Gryfino, którzy potem brali udział w uroczystym otwarciu strzelnicy. Mieszkańcy wsi zostali potraktowani przedmiotowo, nikt nas nie chciał słuchać, nikt faktu powstania strzelnicy nie konsultował z nami.
Nasze protesty w Gminie Gryfino były ignorowane
Rozpoczęły się regularne strzelaniny. Strzelcy wyjeżdzali ze wsi z poczuciem zaspokojenia potrzeby zabawy a niektórzy z odnowionymi certyfikatami strzeleckimi, jak się póżniej okaże zdobytymi na strzelnicy działającej nielegalnie.My liczyliśmy straty i staraliśmy się dojść do równowagi, bo za kilka dni znowu będzie to samo. Obniżono nam wartość naszych nieruchomości, standard naszego życia, niszczonone są gospodarstwa rolne.
Nasze protesty w Gminie Gryfino były ignorowane. Nie mogę powiedzieć , żeby spotkania w gminie z Bractwem Kurkowym i z-cą burmistrze Millerem cokolwiek pomogły, ponieważ gmina postawiła się w pozycji „rozjemcy”, a nie strony i głównego pomocnika Bractwa Kurkowego w organizacji strzelnicy w naszej wsi.
Mieszkańcy wsi skonsolidowali się
Jednak myślę, że są też pozytywne strony tej sytuacji. Mieszkańcy wsi skonsolidowali się, żeby dążyć do likwidacji uciążliwej strzelnicy.
Wiadomo, że w każdej społeczności znajdą się ludzie słabi których nic nie interesuje.Jeśli im strzelnica nie przeszkadza to znaczy , że problem nie istnieje oraz tacy którzy przy okazji chcą sobie coś załatwić w gminie, kawałek drogi lub jakieś pozwolenie. Cóż stare powiedzenie dziel i rządz jest tu jak najbardziej na miejscu, ale my też je znamy.
Chwiejna postawa sołtys Mielenka
Podwójnie dla nas przykra okazała się bardzo chwiejna postawa pani sołtys Mielenka, która najpierw zrezygnowała ze stanowiska na zebraniu sołeckim w obecności wielu mieszkańców, a póżniej nie umieściła tego faktu w protokole z zebrania. Twierdzi, że dalej sprawuje tą funkcje, ale nie będzie reprezentowała mieszkańców w sprawie strzelnicy. Taka wybiórczość sprawowania obowiązków jest dla nas nie przyjęcia i zgłosiliśmy wniosek do Burmistrza Gminy o zwołanie zebrania sołeckiego w sprawie wyborów, ale tutaj koło się zamknęło i nie mamy odpowiedzi od gminy w tej sprawie od 18.05.2026.
Strzelnica zamnkięta przez policję
Strzelnica została czasowo zamnkięta przez policję w trakcie jednego ze strzelań z powodu tego , że odbywała się na gruncie na który nie opiewało pozwolenie z gminy. Urzędnicy w gminie z powodu pośpiechu w załatwianiu formalności popełnili błąd. Teraz wiemy, że wszystko da się naprawić, strzelnica znowu rusza 25.07.2026. Na pewno wszystkie nieścisłości i niedociągnięcia zostały usunięte w gminie. Znowu nasz spokój zostanie zakłócony. A gdzie w tym wszystkim są mieszkańcy sołectwa Mielenko ? Pytanie jest oczywiście retoryczne.
Władza i urząd ma termin ważności - wybory
Czy pomysłem na gminę Gryfino są strzelnice, których już mamy bez liku oraz trąbienie myśliwych na stadionie miejskim ? Trochę to słabe moim zdaniem.
Żeby nie kończyć tego listu pesymistycznie, napiszę że każda władza i urząd ma termin ważności. Tym terminem są wybory. Mieszkańcy sołectwa na pewno będą o tym pamiętać przy urnach, a może też mieszkańcy gminy Gryfino sobie o tym przypomną i wybiorą swoich przedstawicili, którzy będą im pomagać a nie być ich przeciwnikiem w sprawach spornych.
dane do wiadomości redakcji


Napisz komentarz
Komentarze