Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 02:37
Reklama
Reklama
Reklama

Najstarsza polska zupa piwna - ceseata

Coraz więcej szefów kuchni tworząc menu, sięga do staropolskich, zapomnianych receptur. Okazuje się, że dawne kroniki i zapiski sprzed kilku wieków mogą być doskonałą inspiracją i źródłem wiedzy dla wszystkich smakoszy. Najstarszą znaną polską zupą jest polewka piwna, od której w średniowieczu wielu Polaków rozpoczynało swój dzień. Co ciekawe, w tamtych czasach uchodziła za pożywne i zdrowe śniadanie. Jak odtworzyć tą tradycyjną polską potrawę z wykorzystaniem współczesnych składników?
Najstarsza polska zupa piwna - ceseata

Autor: MSM Mońki

Pierwsze wzmianki na temat zupy piwnej, pochodzą z 1394 roku i zostały zamieszczone w kronikach poruszających temat potraw podawanych rodzinie królewskiej. Caseata, co oznacza po łacinie „zmieszana z serem”, występowała jako jedno z głównych dań w menu na dworze króla Władysława Jagiełły, gdy ten przebywał w Korczynie pod koniec XIV wieku. Zupy piwne stały się popularne za sprawą klasztorów, które były głównymi ośrodkami kultury w średniowieczu. To właśnie tam produkowano piwo, ponieważ tylko te instytucje posiadały swoje własne browary i monopol na produkcję chmielowego napoju. Polewka piwna była przyrządzana z białej kapusty, pora, mleka i sera. Piwo, stanowiące podstawę tej zupy stosowano zamiast wody, która w tamtych czasach bardzo łatwo ulegała zepsuciu i często bywała skażona. W związku z tym trunek ten był bezpieczniejszy dla zdrowia, ponieważ poddawano go pasteryzacji i oczyszczano z wszelkich zarazków.

Choć piwo z zamierzchłych czasów całkowicie różniło się od tego, które obecnie znajdziemy na sklepowych półkach, do stworzenia zupy piwnej możemy zastosować zamienniki, które pozwolą nam przygotować zupę bardzo podobną do dawnej caseaty. Jeżeli więc zdecydujemy się na odtworzenie przepisu z XIV wieku, bez obaw możemy użyć piwa pszenicznego, niepasteryzowanego i mętnego.

 

Zupa piwna „ceseata” z serkiem topionym i Aldamerem

Składniki:

  • 300g boczku wędzonego surowego
  • 1 łyżka smalcu
  • 1 średniej wielkości por
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 1 litr piwa pszenicznego
  • 250 g białej kapusty
  • 0,5 litra mleka
  • 3 ząbki czosnku
  • 200 g serka topionego kremowego MSM Mońki
  • sól, pieprz do smaku
  • 150g sera żółtego Aldamer MSM Mońki
  • ½ pęczka szczypiorku

Wykonanie:

Boczek pokroić w paseczki i podsmażyć w garnku na smalcu na złoty kolor. Dodać pokrojony w półkrążki por oraz masło. Całość chwilę poddusić na wolnym ogniu. Mieszając dodać po kolei mąkę, piwo oraz poszatkowaną kapustę. Gotować na wolnym ogniu, aż kapusta zmięknie. Następnie dodać mleko, rozdrobniony czosnek i serek topiony. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Po wyłożeniu do miseczek posypać tartym serem żółtym i pokrojonym szczypiorkiem.

Smacznego!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: Trzeba chłodno ocenić te wyliczenia. Stawka 0,1% proponowana przez PZD wydaje się racjonalnym kompromisem pomiędzy budżetami gmin a ochroną środowiska działkowców. Warto jednak pamiętać, że samorządy też borykają się z brakiem środków na podstawowe zadania, więc walka o grunty będzie trwać. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:34 Źródło komentarza: Działkowcy zapłacą 1000 zł rocznie? Przepisy straszą wysoki opłatami Autor komentarza: Zosia Treść komentarza: Zostawcie te działki w spokoju, ludzie tam ciężko pracują całe życie! Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:12 Źródło komentarza: Działkowcy zapłacą 1000 zł rocznie? Przepisy straszą wysoki opłatami Autor komentarza: cóż Treść komentarza: Prymitywnych ludzi prymitywne rzeczy bawią. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:10 Źródło komentarza: Prawo do bycia zapomnianym w Polsce. Jak usunąć niechciane linki i swoje dane z wyszukiwarki Autor komentarza: Mateusz Treść komentarza: Kwestia wyważenia interesu społecznego a prawa do prywatności będzie w najbliższych latach kluczowym polem sporu prawno-technologicznego. O ile zwykły kowalski powinien mieć prawo do korekty cyfrowego śladu sprzed dekady, o tyle politycy i osoby publiczne będą próbowały wykorzystywać ten mechanizm do cenzurowania wygodnych dla siebie faktów. Cała odpowiedzialność spada tu niestety na prywatnego giganta, jakim jest Google. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:09 Źródło komentarza: Prawo do bycia zapomnianym w Polsce. Jak usunąć niechciane linki i swoje dane z wyszukiwarki
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama