Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 12:36
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Burmistrz samowolnie kupił bagna za 400 tys. zł

Zbigniew Kitlas, burmistrz Trzcińska-Zdroju bez zgody Rady Miejskiej kupił 45 ha ziemi. -Byłem przekonany, że będzie to korzystna transakcja. Wtedy wytworzono taką aurę wokół dużych, udokumentowanych złóż borowiny, że sporo podmiotów biznesowych zainteresowanych było tym tematem – tłumaczył się na ostatniej sesji burmistrz. Komisja rewizyjna Rady Miejskiej w Trzcińsku-Zdroju starała się dociec, w jaki sposób gmina tworzyła „borowinowe latyfundia”.
Burmistrz samowolnie kupił bagna za 400 tys. zł
Kontrolę komisja rewizyjna przeprowadziła już jakiś czas temu. Na ostatniej sesji Zdzisław Iwanicki, przewodniczący komisji złożył sprawozdanie z przeprowadzonej inspekcji.
 
Hektary dla gminy
Okazuje się, że gmina kilka lat temu nabyła 45 ha gruntu w okolicy Piaseczna od Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Wtedy opozycja zarzucała burmistrzowi niegospodarność i przekroczenie uprawnień. Zbigniew Kitlas tłumaczył, że wówczas zamiarem była zamiana gruntu na bagnisty nieużytek, którego właścicielem było Nadleśnictwo Mieszkowice.
 
400 tys. zł za bagna
Po co gminie bagna? Otóż zlokalizowano tam pokłady borowiny, a Trzcińsko chciało być znów uzdrowiskiem, czyli zdrojem. Do transakcji jednak nie doszło. Gmina za pomysł burmistrza zapłaciła 400 tys. zł. Jednak burmistrz Zbigniew Kitlas formalnie nie powinien wtedy kupować gruntów, bo nie miał pozwolenia rady, a takie jest w tym wypadku potrzebne. Uchwała została podjęta dopiero po fakcie, po zakupie.
 
Komisja rozlicza
- Moje pytanie jest takie: dlaczego burmistrz podjął takie kroki, skoro gmina nie jest uprawniona do prowadzenia działalności gospodarczej i nie mogła w sensie biznesowym wykorzystać owych złóż borowiny? – pytał Zdzisław Iwanicki, przewodniczący komisji rewizyjnej.
Rodzi się kolejne pytanie: co z gruntami? Część z nich już została sprzedana.
-Obecnie jest większe zainteresowanie gruntami i zapewne za jakiś czas sprzedaż pozostałych działek dojdzie do skutku – zapewniał burmistrz Zbigniew Kitlas

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staśTreść komentarza: POJ... GOData dodania komentarza: 7.04.2026, 12:22Źródło komentarza: Park nie dla Gryfina. W taki sposób burmistrz z radnymi rozwalili systemAutor komentarza: LTreść komentarza: Zobaczymy jaki będzie skutek.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 12:21Źródło komentarza: Uszczelnienie Czystego Powietrza 2026. Rząd zapowiada kontrole wniosków i dostęp do rejestru PESELAutor komentarza: staśTreść komentarza: KUŻWA CO TO SIE DZIEJE W TYM GRYFINIE ,MIETEK JAK NAJSZYBCIEJ DO DYMISJI I NOWA ZASTĘPCZYNI TEŻ SIĘ NIE NADEJE NA ZASTĘPCZYNI,TO MOŻE URATÓJEMY NASZE GRYFINO ,BO JUŻ PROPONOWANO TEJ BLONDYNIE KTÓRA SZERZY ŻEBY DO NIEGO I TEŻ NIE NADAJE SIE NA RADNĄ ,A CO MÓWIC O PANIUSI JAKO BURMISTRZ MASAKRA CO W TYM GRYFINIE SIE DZIEJE ,W URZĘDZIE SEWERYN ROBI CO CHCE .MASAKRA ,WĄT Z NASZEGO GRYFINA I DO OBORY NICH SIĘ WEZNIE,MY GO NIE CHCEMY ,NIC NIE ZMIENIŁ W TYM GRYFINIEData dodania komentarza: 7.04.2026, 12:20Źródło komentarza: Park nie dla Gryfina. W taki sposób burmistrz z radnymi rozwalili systemAutor komentarza: ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AHTreść komentarza: KRETYN TO TY JESTEŚ TO PRZEKAZ Z USA HA HA AH Film "Fałszywy senator" (ang. The Distinguished Gentleman) z 1992 roku, w którym główną rolę gra Eddie Murphy. O filmie: Jest to komedia polityczna, w której drobny oszust (Jeff Johnson, grany przez Murphy'ego) wykorzystuje zbieg okoliczności, by dostać się do Kongresu USA. Zamiast jednak zajmować się polityką, wykorzystuje stanowisko do maksymalnego wzbogacenia się. Wątek pomocy społecznej: Film w satyryczny sposób pokazuje kulisy amerykańskiej polityki, w tym lobbing i przepływy finansowe, a postać głównego bohatera początkowo funkcjonuje w świecie, gdzie liczy się tylko zysk, często kosztem zasad społecznych. Cytat "pomoc społeczna jest jak narkotyk": Choć film jest satyrą na chciwość polityków, cytowane przez Ciebie bezpośrednie sformułowanie brzmiące jak radykalny postulat libertariański ("pomoc społeczna jest jak narkotyk, należy ją zlikwidować") jest parafrazą lub uogólnieniem przekazu filmu. Komedia ta wyśmiewa korupcję, pokazując, że system działa na korzyść wpływowych grup, a nie potrzebujących. HA AHA HData dodania komentarza: 7.04.2026, 12:19Źródło komentarza: Koniec 800 plus jakie znamy? Prof. Auleytner chce nowej kwoty opartej o minimum egzystencji
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama