Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 09:20
Reklama
Reklama
Reklama

Cud - Lilianna jest już w domu. Uratowano wcześniaka urodzonego poniżej teoretycznej granicy przeżycia

450 g, 27 cm długości – tyle ważyła i mierzyła malutka Lilianna urodzona w 22. tygodniu ciąży. Jest najmniejszym i najmłodszym pacjentem w historii Szpitala „Zdroje”. Dziś 10 czerwca 2019 r., po 17 tygodniach pobytu na Oddziale Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka, dzielna „wojowniczka” opuściła ze swoją mamą szpital. To kolejny sukces szczecińskich neonatologów. Specjaliści ze „Zdrojów” uratowali wcześniaka urodzonego poniżej teoretycznej granicy przeżycia - ze względu na skrajnie niski wiek płodowy i masę urodzeniową.
Cud - Lilianna jest już w domu. Uratowano wcześniaka urodzonego poniżej teoretycznej granicy przeżycia
Na zdjęciach m.in. pożegnalne zdjęcie Lilianny z personelem Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka szpitala "Zdroje"

Dziewczynka przyszła na świat 13 lutego 2019 roku w szpitalu w Gryfinie, w 22. tygodniu ciąży. To wiek określany jako „poza granicami możliwości przeżycia” noworodka. Maleństwo w trybie pilnym przetransportowane zostało specjalistyczną karetką neonatologiczną do szpitala „Zdroje” na Oddział Intensywnej Terapii Noworodka przy ul. Mącznej, gdzie przez kolejne 4 miesiące lekarze walczyli o jej życie.

Ta mała kruszynka była ogromnym wyzwaniem dla całego personelu medycznego.

-Dziecko zostało przyjęte na oddział intensywnej opieki medycznej w stanie hipotermii. Temperatura jej ciała wynosiła zaledwie 34 st. Celsjusza. Jej skóra okazała się być skrajnie wrażliwa. Każde, nawet najdelikatniejsze dotknięcie pozostawiało na niej ślad, a nieco mocniejsze skutkowało już zasinieniem. Dlatego Lilianna od razu została umieszczona na specjalistycznych materacach silikonowych przeciwdziałających odleżynom. Maleństwu założono dojścia centralne – cewniki do aorty oraz do żyły głównej dolnej dzięki czemu można było niemal całkowicie wyeliminować dotykanie wcześniaka przez kolejne, jakże ważne dni. Przez cewniki dziecko było żywione, stamtąd też pobierano krew do licznych badań diagnostycznych. Lilianna przebywała w specjalistycznym inkubatorze hybrydowym. W jego wnętrzu wilgotność sięgała 95% powodując, że wcześniak przebywał jakby we mgle. Miało to odzwierciedlać warunki panujące w macicy, jako że dzieci w tym okresie przystosowane są do życia w środowisku wodnym - informuje nas Magdalena Knop, rzecznik prasowy SPS ZOZ "Zdroje".

Kolejnym wielkim wyzwaniem dla lekarzy była wentylacja dziecka. Wcześniak na tym etapie rozwoju życia płodowego nie posiada jeszcze rozwiniętych płuc. Lilianna oddychała tylko i wyłącznie oskrzelami. Dlatego też w jej przypadku zastosowano wentylację oscylacyjną. Dziecko oddychało z częstotliwością 900 oddechów na minutę, dostarczając każdorazowo 1 ml powietrza (dla porównania dorosły człowiek oddycha z częstotliwością ok. 15 oddechów na minutę zaczerpując 0,5 l powietrza za każdym razem). Po kilku dniach noworodek został podłączony pod CPAP, a w 60. dobie życia został ostatecznie odłączony od respiratora, przechodząc na tzw. oddech własny.

W pierwszych dobach życia, oprócz karmienia sondą, dziecko dostawało minimalne ilości siary mamy. Jak określili lekarze – było karmione niczym pisklę, malutkimi ilościami wielokrotnie w ciągu dnia. Jak pokazały kolejne tygodnie - z bardzo dobrymi efektami, gdyż dziewczynka doskonale przybierała na wadze.

Dziś Lilianna waży 3,3 kg, mierzy 49 cm długości, a zgodnie z wiekiem ciążowym dopiero w ciągu najbliższych 2-4 tygodni powinna pojawić się na świecie.

Oddział Intensywnej Terapii Noworodka szpitala „Zdroje” ma bogate, 30-letnie doświadczenie w prowadzeniu najcięższych i najmniejszych noworodków. Każdego roku hospitalizowanych jest tu ok. 30 wcześniaków z masą urodzeniową poniżej 1 kg. Zgodnie ze statystykami 90% noworodków urodzonych poniżej 23. t.c. szybko umiera, a spośród tych, które przeżyją, kolejnych 90% ma bardzo poważne powikłania zdrowotne. Wśród takich wcześniaków jedynie 1 dziecko na 100 ma szanse na prawidłowy rozwój. I właśnie tym dzieckiem okazała się być cud-Lilianna.

Dzięki swej wewnętrznej sile połączonej z fachową, troskliwą opieką zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego oraz doskonałemu zapleczu sprzętowemu, jakim dysponuje Oddział Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka, wypisano dziś maluszka w dobrym stanie zdrowia. Neonatolodzy, neurolodzy oraz okuliści są spokojni o jego dalszy rozwój. Dzielna pacjentka opuściła po południu z mamą szpital i udała się do domu do Gryfina, gdzie z niecierpliwością czekali na nią starszy brat i dziadkowie.

 
Lilianko - życzymy Ci przede wszystkim zdrowia oraz wszelkiej pomyślności! Bądź źródłem radości i siły dla najbliższych, a Twój uśmiech niech promienieje na twarzyczce każdego dnia!
 
Zapraszamy do obejrzenia krótkich nagrań z naszego spotkania z Lilianną i jej mamą oraz lekarzami w szpitalu "Zdroje":
 
Kliknij aby odtworzyć
 
 
Kliknij aby odtworzyć


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DG Treść komentarza: Dawno nie było żadnych podwyżek u notariusza. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 08:46 Źródło komentarza: Od dziś nawet czterotkrotnie drożej u notariusza. Dlaczego opłaty rosną właśnie teraz? Autor komentarza: rzeczyznawca Treść komentarza: Jak by się tak głębiej zastanowić to po co jest sejm? Oni tam siedzą i ustanawiają prawo… Hmm… Ale w Polsce już jest prawo, więc o co chodzi? No więc trzeba zacząć od tego, że najwyższą wartością w społeczeństwie jest praca. Nie złoto, nie pieniądze – to są środki do zdobywania cudzej pracy. Gdy tak spojrzę na swoją obrączkę i porównam ją z dzienną wartością pracy jednego pracownika to wyobrażam sobie, że każdemu pracownikowi z tyłka codziennie wypada spora grudka złota. Sejm nie tworzy prawa – on stale reguluje przepisy aby sprytni obywatele nigdy nie mogli ich obejść w rozliczeniach tej rzeki złota. Oni tam siedzą i główkują jak utrzymać stan w którym pasożyty mogą żerować na zdrowym społeczeństwie. Jak chcecie sobie ludziska wyrobić pogląd na polskie prawo i na kwestię plagi pluskiew to przejedźcie się do Niemiec i tam sobie przekroczcie prędkość samochodem albo nie ustąpcie pierwszeństwa przechodniowi. Zobaczycie wtedy, że w Niemczech mandat oscyluje w granicach 30 euro. Punktów można tam dostać albo 1 albo 2. Nie 15 ani 20 jak u nas. Przy czym wynagrodzenia są czterokrotnie wyższe niż u nas. Artykuły w sklepach są tańsze niż u nas. A kto nam to zrobił? U nas nawet prezydenta można popychać a potem jeszcze go pozwać do sądu że się sam nie obalił. W normalnym kraju taka popychająca wiedźma zostałaby spalona na stosie albo gniłaby w lochu 20 lat. Kim są te wiedźmy i czarodzieje co nam to robią? Jak myślicie ludziska? Data dodania komentarza: 5.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: Koniec z pomyłkami klientów: Bank Pekao zmieni nazwę i przywróci kultową markę Polbank Autor komentarza: jak zwykle Treść komentarza: Strach ma wielkie oczy. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 07:47 Źródło komentarza: Okazuje się, że rachunki i drożyzna budzą większe obawy niż wojna Autor komentarza: KN Treść komentarza: Ciekawe czy już sypie Data dodania komentarza: 5.11.2026, 07:45 Źródło komentarza: Wygląda na groźnego przestęcę, który mógł spowodowac śmierć wielu tysięcy ludzi
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama