Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 12:26
Reklama
Reklama
Reklama

Okazuje się, że rachunki i drożyzna budzą większe obawy niż wojna

Rosnące ceny, rachunki za ogrzewanie i dostęp do lekarzy. To największe obawy badanych na najbliższe pół roku – wynika z sondażu.
Okazuje się, że rachunki i drożyzna budzą większe obawy niż wojna
Co nas martwi. Co innego niż w zeszłym roku.

Źródło: Canva

Rosnące ceny, rachunki za ogrzewanie i dostęp do lekarzy. To największe obawy badanych na najbliższe pół roku – wynika z sondażu.

Nie wojna ani utrata pracy, lecz codzienne wydatki najbardziej niepokoją uczestników najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Badanie pokazuje, że w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy na pierwszy plan wysuwają się obawy związane z domowym budżetem. Rzadziej ankietowani wskazywali zagrożenie bezpośrednim atakiem militarnym na Polskę.

Zakupy i ogrzewanie na czele obaw

Najwięcej respondentów, 40,7 proc., obawia się wzrostu cen żywności i innych codziennych zakupów. Niewiele mniej, bo 39,2 proc., wskazało wysokie opłaty za ogrzewanie i energię.

To właśnie te dwa problemy zdominowały odpowiedzi ankietowanych. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym rachunki za ogrzewanie mogą stanowić istotną część domowych wydatków.

Obawy dotyczą jednak nie tylko zakupów i energii. Ponad jedna czwarta badanych, 26,7 proc., wskazała wzrost cen paliw. Z kolei utraty pracy lub spadku dochodów obawia się 17,1 proc. respondentów.

Wyniki sugerują więc, że częściej niepokoi nas to, ile będziemy musieli zapłacić za codzienne życie, niż możliwość zmniejszenia zarobków.

Co trzeci badany martwi się o dostęp do lekarza

Wśród najczęściej wskazywanych problemów znalazła się również ochrona zdrowia. Trudności z dostępem do lekarzy i usług medycznych obawia się 34,3 proc. ankietowanych.

To trzeci najczęściej wybierany problem, zaraz po drożyźnie i rachunkach za energię. Oznacza to, że dla znacznej części respondentów ważnym źródłem niepokoju pozostaje nie tylko sytuacja finansowa, ale również możliwość uzyskania pomocy medycznej wtedy, gdy ta będzie potrzebna.

Wojna nie jest na pierwszym miejscu

Choć zagrożenia związane z bezpieczeństwem państwa również pojawiają się w odpowiedziach, są wskazywane rzadziej niż problemy z kosztami życia. Aktów sabotażu i dywersji obawia się 29,7 proc. ankietowanych, a cyberataków i wycieków danych – 26,4 proc. Konflikty polityczne i możliwość paraliżu państwa niepokoją 23,2 proc. respondentów.

Bezpośredni atak militarny na Polskę wskazało 19,1 proc. uczestników badania. Nie oznacza to jednak, że pozostali nie obawiają się wojny. Pytanie dotyczyło najważniejszych zagrożeń w ciągu najbliższego półrocza, a każdy respondent mógł wybrać tylko trzy odpowiedzi.

Najrzadziej wskazywano klęski żywiołowe, takie jak powodzie – 7,2 proc. badanych. Zaledwie 2,6 proc. zadeklarowało, że nie obawia się żadnego z wymienionych zagrożeń.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wow 19.10.2026 12:23
Aż 43 procent przy drugim dziecku? Wcale mnie to nie dziwi, u nas w bloku wszyscy sąsiedzi zatrzymują się na jednym maluchu właśnie z braku miejsca.

peleton 19.10.2026 12:15
Ogrzewanie i jedzenie to podstawa, bez tego nie da się żyć, więc trudno się dziwić wynikom.

johnny 19.10.2026 11:54
przeciez jest tanio to o co wam chodzi? najwazniejsze a PIS nie rzadzil

dlatego 19.10.2026 12:16
Jest drożej bo PiS nakradł i popsuł gospodarkę.

Wanda 19.10.2026 11:24
I wcale się ludziom nie dziwię. Wojna to zagrożenie czysto hipotetyczne, o którym słyszy się głównie w telewizji, a sklepy i spółdzielnie mieszkaniową odwiedzamy co tydzień. Jak człowiek widzi, że koszyk podstawowych zakupów kosztuje dwa razy tyle co dwa lata temu, a do specjalisty na NFZ czeka się do 2028 roku, to po prostu dopada go szara rzeczywistość.

Józefa 19.10.2026 11:02
Prawda, za prąd przyszedł mi taki rachunek, że aż usiadłem z wrażenia.

klopp 19.10.2026 11:08
ile? 150 zika?

memory 19.10.2026 11:02
Tanio już było.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wow Treść komentarza: Aż 43 procent przy drugim dziecku? Wcale mnie to nie dziwi, u nas w bloku wszyscy sąsiedzi zatrzymują się na jednym maluchu właśnie z braku miejsca. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:23 Źródło komentarza: Okazuje się, że rachunki i drożyzna budzą większe obawy niż wojna Autor komentarza: doradca zawodowy Treść komentarza: To niech żona czy partner też popracuje, to będą 2 pensje. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:19 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Te wyniki idealnie pokazują błędne koło polskiego rynku nieruchomości. Młodzi kupują na start kawalerki albo małe dwupokojowe mieszkania, bo na nic innego nie mają zdolności kredytowej. Gdy przychodzi czas na powiększenie rodziny, okazuje się, że rata za większe M3 zjadałaby połowę pensji, a do tego dochodzi koszt wyprawki i ewentualnego płatnego żłobka. W konsekwencji decyzja o dziecku jest odkładana w nieskończoność albo wypada z planów na stałe. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:17 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku Autor komentarza: dlatego Treść komentarza: Jest drożej bo PiS nakradł i popsuł gospodarkę. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:16 Źródło komentarza: Okazuje się, że rachunki i drożyzna budzą większe obawy niż wojna
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama